Kolejna zmiana na stanowisku prezesa stadniny w Janowie Podlaskim oburzyła pracowników. O tym, że będą mieli nowego szefa wiedzieli, jednak kiedy usłyszeli kto nim został, postanowili rozpocząć protest.
Pomijając czy wpuszczą czy nie, istotą rzeczy jest to, że stadnina „zaczęła wychodzić na prostą”. Ponownie łakomy kąsek dla pisuarów. Mogą realizować tradycyjne wyzwanie: „niszczymy wszystko „.
sawa
Ocena: 0
no to się ku.. zdecyduj skoro „zaczęła wychodzić na prostą” to kto tam zarządzał? mucha? a może cepelia?
qaz
Ocena: 0
Co by tu jeszcze zepsuć?
romek
Ocena: 0
jest posłuszna kobyła, trzeba dla takowej znaleźć koryto – pisowski standard 😛
Balbina
Ocena: 0
Dobra zmiana.
nie kryty krytyk
Ocena: 0
a jeszcze nie tak dawno było to tak dobra stadnina, do czasu aż KONIE z PISU nie weszły.
Pomijając czy wpuszczą czy nie, istotą rzeczy jest to, że stadnina „zaczęła wychodzić na prostą”. Ponownie łakomy kąsek dla pisuarów. Mogą realizować tradycyjne wyzwanie: „niszczymy wszystko „.
no to się ku.. zdecyduj skoro „zaczęła wychodzić na prostą” to kto tam zarządzał? mucha? a może cepelia?
Co by tu jeszcze zepsuć?
jest posłuszna kobyła, trzeba dla takowej znaleźć koryto – pisowski standard 😛
Dobra zmiana.
a jeszcze nie tak dawno było to tak dobra stadnina, do czasu aż KONIE z PISU nie weszły.