04/06/2026
690 680 960

Pracownicy sieci marketów odejdą od kas i swoich stanowisk. Na niedzielę zapowiedziano strajk

Sporych podwyżek oraz przestrzegania ich praw domagają się pracownicy sieci Kaufland. Jak zapowiedziano, niedzielny strajk będzie protestem przeciwko pracy ponad siły za wynagrodzenie ledwo przekraczające najniższą krajową.

W najbliższą niedzielę, 14 grudnia, odbędzie się strajk ostrzegawczy pracowników sieci handlowej Kaufland. Obejmie on zarówno osoby zatrudnione w sklepach, jak też w magazynach. Jak wskazują protestujący, mają już dosyć pracy ponad siły i otrzymując za to pensje ledwo przekraczające najniższą krajową. Zaznaczono przy tym, iż firma, dla której wykonują ciężką i odpowiedzialną pracę, notuje ogromne zyski.

Protest organizuje Międzyzakładowa Organizacja OPZZ Konfederacja Pracy. Rozpocznie się on w samo południe i potrwa dwie godziny. Jak zaznaczono, to pracownicy tworzą cały biznes firmy Kaufland, gdyż bez nich zarówno sklepy i magazyny, jak też cała sieć nie może funkcjonować. W związku z tym domagają się „uczciwego traktowania, szacunku i realnych warunków pracy, które pozwalają godnie żyć„.

Wśród petycji jest przede wszystkim podwyżka w wysokości 1200 zł brutto oraz zapewnienie przestrzegania praw pracowniczych i swobody działalności związkowej. Związkowcy podkreślają, iż protest ma charakter ostrzegawczy. Ma być jasnym sygnałem dla zarządu, że albo ten zacznie rozmawiać poważnie, albo pracownicy pokażą swoją realną siłę.

– Handel pracuje ponad siły, handel pracuje za grosze, handel mówi dość. W branży pracuje prawie 2 miliony osób, głównie kobiet, które od lat dźwigają tę pracę na swoich barkach. Jest to praca często za trzech i w ciągłym pośpiechu, przy wiecznym niedoborze ludzi. Za pensję tylko odrobinę wyższą niż minimalna. A firmy zarabiają gigantyczne pieniądze, i wciąż udają, że wszystko jest w porządku – wyjaśniają przedstawiciele Międzyzakładowej Organizacji OPZZ Konfederacja Pracy.

W niedzielę o godzinie 12:00 pracownicy sieci odejdą od swoich stanowisk pracy. Przerwą wykonywanie swoich obowiązków, jednak pozostaną na terenie sklepu czy magazynu. Z kolei na poniedziałek, 15 grudnia, zaplanowano rozmowy strony związkowej z zarządem sieci. Już zapowiedziano, że jeśli postulaty nie zostaną spełnione, działania zostaną zaostrzone. Niewykluczono nawet pierwszego w historii polskiego handlu strajku generalnego.

Na początku grudnia Kaufland miał w Polsce 255 sklepów. W naszym regionie posiada swoje markety w: Lublinie, Białej Podlaskiej, Radzyniu Podlaskim, Łukowie, Dęblinie, Puławach, Lubartowie, Świdniku, Chełmie, Krasnymstawie, Hrubieszowie, Zamościu, Tomaszowie Lubelskim, Biłgoraju oraz Kraśniku. Łącznie ta niemiecka firma zatrudnia ponad 16 000 osób.

51 komentarzy

  1. Lekarz ostatniego kontaktu
    Ocena: 40

    A co wy myśleliście? Niemiecki koncern będzie Polakom dawał zarobić? Macie być najniższym kosztem działalności przy możliwie najwyższym zysku.

    • A polskie biznesmeny takie dobre, dużo płacą i mało wymagają he, he, he…

    • Ocena: 35

      Polak też nie da zarobić. Zdaje się, że w Dino też pracownicy mają problem ze swoim pracodawcą. Albo pracodawca z pracownikami, którzy chcieliby bardziej godziwej płacy.

    • kapitał nie ma narodowości
      Ocena: 17

      Nikt tak nie zgnębi wyrobnika jak rodak januszexowy, jak np. ten z d*no.

    • A co powiesz o zarobkach i warunkach pracy w Dino? Jeszcze jakieś niezbyt ogarnięte wypowiedzi?..

    • … noo, koncern niemiecki … ale wszystkie mohery pisowate biegiem na promocje, taki patriotyzm

  2. Też chce podwyżkę 1200zl.
    Może być brutto.

  3. Ocena: 20

    „Zmien prace, weź kredyt”

  4. I bardzo dobrze. Na co te niedziele handlowe?
    Kiedyś sklepy w sobotę były tylko do 12 otwarte i nikt się z głodu nie os rau.

    • Ocena: 11

      Co prawda to prawda. Też pamiętam te czasy. A swoją drogą to nie dziwię się pracownikom tego sklepu. Mają tam niezły zapiernicz . Mam nadzieję że uda im się coś wywalczyć.

    • Dla mnie czy otwarte czy zamknięte to lotto. Ale porozmawiaj z tymi którzy pracują w marketach/dyskontach to srogo się zdziwisz.

  5. Ocena: 16

    Brutto, netto i …tarara

  6. Patrząc na to jak pracują na al. Kraśnickiej to oni chyba zawsze strajkują…

    • Ocena: 14

      Na Bronowicach, to samo, a do tego jeszcze są strasznie opryskliwe.

      • Ocena: -9

        Klientela stała się jakaś bardziej roszczeniowa to trzeba się bronic. Zjechała wiocha do miasta i myśli, że im się wszystko należy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        W Lubartowie otworzyli „centrum handlowe” jedźcie tam. Promki są i obsługa młoda i uprzejma (do czasu) 😎

  7. Ocena: 8

    1200 zł jednorazowej podwyżki? Grubo!

    • idź popracuj za najniższą krajową…
      spróbuj tego miodu

      • Do pracy w sklepie nie trzeba żadnych kwalifikacji. Nadają się ludzie po podstawówce, to ile by mieli zarabiać? Nie pasuje, możesz więcej, zmień pracę.

  8. Ocena: 6

    Sznela!!! Sznela!!!

  9. Ocena: 6

    A w kałflandzie na Bronowicach śmierdzi szambem przy stoiskach mięsnych.

  10. Podobno, w najbliższą niedzielę, i tak nikt się nie wybiera na zakupy do tej sieci marketów.

Dodaj komentarz