Pożyczył hyundaia od kolegi, uderzył autem w drzewo i dachował. Miał niemal 2,5 promila (zdjęcia)
10:50 13-05-2024 | Autor: redakcja
Zdarzenie miało miejsce w minioną sobotę przed godziną 3.00 nad ranem na ulicy Zamkowej w Białej Podlaskiej. Z relacji świadków wynikało, że mężczyzna podróżujący hyundaiem na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na pobocze. Po tym uderzył w drzewo i dachował. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
– Świadkowie wydostali kierowcę z uszkodzonego samochodu. Od razu zwrócili uwagę na jego bełkotliwą mowę, wyczuli też od mężczyzny alkohol. W pewnym momencie kierowca wyrwał się osobom udzielającym mu pomocy i pobiegł w stronę jednej z sąsiednich ulic. Policjanci, którzy zajęli się sprawą ustalili, że samochodem kierował prawdopodobnie 25-latek, który nie posiada uprawnień do kierowania – relacjonuje nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla z bialskiej Policji.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. 25-latek w momencie zatrzymania miał w organizmie niemal 2,5 promila alkoholu. Wykonane zostało również badanie retrospektywne, które pozwoli ustalić w jakim stanie mężczyzna znajdował się w chwili zdarzenia.
– Mundurowi ustalili również, że 25-latek pożyczył auto od swojego znajomego kilka godzin wcześniej. Samochód trafił na parking strzeżony. Ustalamy wszystkie okoliczności zdarzenia – dodaje nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla.
Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem zagrożonym karą do 3 lat pozbawienia wolności. Do tego sąd orzeka środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów nawet do 15 lat przy czym minimalny okres, na jaki zakaz ten jest orzekany to 3 lata. Osoby kierujące pojazdem w stanie nietrzeźwości muszą się też liczyć z dotkliwymi konsekwencjami finansowymi.

fot. Policja Biała Podlaska
PRZECZYTAJ
Nie chciał zderzyć się z sarną, opel uderzył w drzewo (zdjęcia)
Hahaha. Śmieje się z właściciela tego (obecnie) złomu. Pijaczynie nic nie zrobią, a „dobry” kolega jest kilkadziesiąt tysi
„zarobiony”.
A sarna?
Sprzedam HYUNDAIA I40
Sprzedajesz wrak samochodu, który przed zdarzeniem był samochodem. Teraz już nie jest.
jaki bełkot? to przecież POgłos z mikrofonu
Ten co pożyczył też niespełna rozumu. Jak się kumplowali, to raczej wiedział, komu pożycza i do czego jest zdolny.
a wlasciciel niee widzial ze pozycza pijanmu?
Może właściciel sam był jeszcze bardziej pijany i kolega wydał mu się trzeźwy. A może biorąc auto kolega był trzeźwy, wsiadł za kółko i szybko wychylił 10 piwek? Teraz to nieważne, ich przyjaźń została właśnie wystawiona na próbę.
Ten mniej pijany jechał po jeszcze jedna flaszkę zapewne
Hiundaj nadal do jazdy, Po umyciu i wyregulowaniu drzwi będzie jak nowy. Nic tu się nie stało.