04/06/2026
690 680 960

Pożar w powiecie biłgorajskim pod kontrolą. Deszcz pomaga służbom w akcji gaśniczej

Służby przekazały najnowsze informacje dotyczące pożaru w powiecie biłgorajskim. Według ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego sytuacja pozostaje dynamiczna, jednak zagrożenie dla budynków mieszkalnych spadło do minimum. W działaniach uczestniczą setki strażaków oraz służby wspierające z różnych części kraju.

W czwartkowy poranek minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przedstawił najnowsze informacje dotyczące akcji gaśniczej prowadzonej w powiecie biłgorajskim. W briefingu prasowym uczestniczyli również minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej oraz wojewoda lubelski Krzysztof Komorski.

– Sytuacja jest dynamiczna, ale mamy optymistyczne wieści. Opady deszczu ułatwiają akcję gaśniczą, a dzięki skutecznym liniom obrony przygotowanym przez strażaków i leśników, zagrożenie dla budynków mieszkalnych spadło do minimum – mówi Marcin Kierwiński.

Jak przekazano podczas briefingu, obszar objęty pożarem jest obecnie pod kontrolą. Nadal są jednak miejsca, w których konieczna jest interwencja strażaków. Najważniejszym zadaniem służb pozostaje zabezpieczenie terenu przed ewentualnym rozprzestrzenieniem się ognia w kierunku wschodnim.

– Cały obszar pożaru jest aktualnie pod kontrolą. W środku tego obszaru są oczywiście miejsca, które wciąż wymagają interwencji strażaków, natomiast obszar geograficzny jest opanowany. Główną kwestią na dziś jest zabezpieczenie rozprzestrzeniania się ewentualnego pożaru na wschód. Przez całą noc strażacy pracowali jednak, by to ryzyko było jak najmniejsze. Cały czas monitorujemy również jakość powietrza – podkreśla minister Marcin Kierwiński.

Minister zaznaczył, że kluczowe dla dalszego przebiegu działań będą godziny popołudniowe, kiedy prognozowany jest silniejszy wiatr. Może on wpłynąć na sytuację na pogorzelisku i wymagać od służb szczególnej czujności. I dodaje:

– Kluczowe będą godziny 12:00 – 18:00, kiedy spodziewamy się silniejszego wiatru, co będzie wymagało szczególnej czujności. Dziękuję lokalnej społeczności za ogromne wsparcie dla strażaków i pozostałych służb – to dla nich niezwykle ważne.

Do sytuacji odniosła się również minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Podkreśliła, że opady deszczu są obecnie jednym z najważniejszych czynników wspierających działania ratownicze oraz ograniczających zagrożenie dla mieszkańców i przyrody.

– Dostaliśmy to wsparcie, którego od wielu godzin, w zasadzie dwóch dni, potrzebowaliśmy najbardziej. I dla bezpieczeństwa mieszkańców województwa lubelskiego, tego terenu, i oczywiście dla przyrody. Tym wsparciem jest deszcz. I potrzebujemy go więcej, ale też więcej rozwagi w poruszaniu się po terenach leśnych – zaznacza natomiast minister Paulina Hennig-Kloska.

W nocy przy akcji gaśniczej pracowało 440 strażaków, a łącznie zaangażowanych było ponad 600 osób. Na miejsce pożaru dotarły również kolejne jednostki z całej Polski, w tym moduły GFFF oraz kompanie logistyczne.

Według stanu na 7 maja 2026 roku, godz. 05:00, całkowity zasięg pożaru w Nadleśnictwie Józefów wyniósł około 1100 hektarów. Mapa zasięgu pożaru została przygotowana przez Kamila Onoszko z Nadleśnictwa Giżycko w oparciu o dane satelitarne.

– Nadmieniam, że jest to powierzchnia szacunkowa bazująca tylko i wyłącznie na danych systemu FIRMS (VIIRS S-NPP, VIIRS NOAA-20, VIIRS NOAA-21), bez weryfikacji terenowej. Dokładność i pewność analizy poprawi się w przypadku pojawienia optycznych obrazów satelitarnych (np. Senitinel-2, Landsat-9) lub innych wiarygodnych danych – informuje w serwisie X Kamil Onoszko.

fot. Kamil Onoszko

fot. Kamil Onoszko

fot. NASA

Źródło: LUW

28 komentarzy

  1. Ocena: 18

    Czy ministrowie są potrzebni na miejscu takich zdarzeń? Jak by nie było to są koszty dla podatnika bo trzeba zakwaterować VIPów i ich świtę a jak nie to śmigają codzien wawa janów lubelski. Są telefony, kamerki, świat pełen cyfrowych możliwości. Wiadra z wodą nie poniesie…

  2. Ocena: 10

    gdzie są strażacy z zagranicy, nasi jeździli ?!

    • Ocena: -3

      W jakim celu mają przyjeżdżać strażacy z zagranicy?

      • Ocena: 1

        większe siły = szybsze zakończenie akcji

        • Ocena: 10

          Siły są wystarczające, to tak nie działa, że najedzie się pół świata na miejsce pożaru i zgasi go w 5 minut…

  3. Ocena: 10

    Czy te ministry choć nogę postawiły w tym lesie? Jak nie to nie przeszkadzać. Robią tylko szopkę pod publikę a to głównie strażacy powinni się wypowiadać a nie zbędne ludki z warszawki.

  4. Ocena: 8

    Cała ta KO jest jak ten POżar

    • Ocena: -2

      piss;em tego nie ugasisz

      • Ocena: 9

        jakbyś zapomniał to za haniebnego pisu jednostki otrzymały masę sprzętu pożarniczego więc mają teraz czym gasić

  5. chłop ze Spiczyna
    Ocena: 7

    Panie Kierwiński. Samoloty PZL M18 Dromader, używane do gaszenia pożarów, co do zasady nie powinny latać po zmierzchu, a działania gaśnicze z ich użyciem kończą się wraz z zapadnięciem zmroku. Do tragedii doszło o godzinie 20:41.

  6. Ocena: 5

    Słyszałem tych buców w radio, kłamstwo, chamstwo, arogancja i przekręcanie faktów!

  7. Ocena: 5

    Ludzie mówią, że pierwsze zarzewia ognia pojawiły się w poniedziałek a Kierwiński kłamie, że we wtorek. Czemu od razu we wtorek po południu nie przyleciały helikoptery i nie zalewały ogień? Przecież wiedzieli, że mamy wokół tysiące ha lasów w których jest sucho. Czemu nie od tygodnia nie było i nadal na Lubelszczyźnie nie ma zakazu wstępu do lasów. Niestety nie mamy rządu i znów prognozy okazały się niezbyt alarmujące. To są nieudacznicy. O dziwo Kierwiński dziś rano wydawał się być bez promili?

    • Ocena: 5

      Skoro tak mówią ludzie to który z nich wezwał pomoc jak to zobaczył ??

    • Ocena: 1

      We wtorek 5 maja

      – Alarm został ogłoszony między 15 a 16 wczoraj (5 maja) i od tamtej pory trwa akcja gaśnicza. Pożar został zaobserwowany z naszej wieży, z której prowadzony jest monitoring lasów – mówi Jan Kowal, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie.

  8. Ocena: 5

    Przyjechało dwoje durnowatych bez jakiejkolwiek wiedzy na ten temat i plotą bzdury – nie pierwszy raz zresztą . Pajace .

  9. Osoba komentująca J
    Ocena: 2

    Echo… echo… echo… echo…

  10. Ocena: 1

    No nie , a gdzie te jachty z KPO , nie sprawdziły się w pożarze ? I pomyślcie wszyscy głupcy którzyście po raz kolejny postawili na tę bandę złodziei i oszustów ile można było by mieć nowoczesnego sprzętu typu Black Hawk ,które nawet nocą mogą prowadzić akcje gaszenia bez narażania pilotów. Właśnie o zakup tych kilku obecni rządzący tak darli mordy że to niepotrzebne i zbędny wydatek bo im wystarczą kukuruźniki na których wysyłają dzisiaj pilotów by mogli ginąć w takich akcjach.

Dodaj komentarz