Pożar mieszkania w Zamościu. Policjant uratował 77-latkę z zadymionego bloku, trafił do szpitala
12:42 06-01-2026 | Autor: redakcja
Wczoraj, 5 stycznia, około godziny 18:45 dyżurny zamojskiej komendy otrzymał zgłoszenie o pożarze w mieszkaniu na parterze bloku przy ulicy Szymonowica oraz silnym zadymieniu klatki schodowej. Nie było wiadomo, czy w płonącym lokalu znajduje się ktoś potrzebujący pomocy.
Na miejsce jako pierwsi dotarli policjanci Wydziału Patrolowo–Interwencyjnego. Zastali stojących przed budynkiem mieszkańców, którzy opuścili zadymiony blok o własnych siłach. Po upewnieniu się, że nikt z ewakuowanych nie wymaga pomocy medycznej, funkcjonariusze natychmiast wkroczyli do środka.
Starszy sierżant Aleksandra Czop próbowała dostać się do palącego się mieszkania, aby sprawdzić, czy w środku przebywa właściciel. Gęste kłęby dymu uniemożliwiły jej jednak dalsze wejście niż do przedpokoju. W tym czasie sierżant Adam Lubaś udał się na wyższe piętra, by upewnić się, że wszyscy mieszkańcy opuścili budynek. Okazało się, że jedna mieszkanka potrzebowała pomocy – policjant natychmiast wyprowadził 77-latkę na zewnątrz. Kobieta nie odniosła obrażeń i nie wymagała pomocy medycznej.
W wyniku działań ratowniczych sierżant Adam Lubaś został przewieziony do szpitala z podejrzeniem podtrucia tlenkiem węgla. Policjant został już wypisany i wrócił do domu.
Jak ustalono, prawdopodobną przyczyną pożaru było pozostawienie na kuchence elektrycznej garnka z gotującym się jedzeniem. 69-letni właściciel mieszkania wyszedł do sklepu, zapominając o potrawie. Po powrocie zastał w mieszkaniu pożar i trwającą akcję ratowniczą. Mężczyzna był trzeźwy.
Dzięki zdecydowanej interwencji policjantów akcja ratunkowa zakończyła się szczęśliwie – nikt z mieszkańców nie ucierpiał. Strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu ugasili pożar i oddymili budynek, co pozwoliło mieszkańcom wrócić do domów. Wyjątek stanowił 69-latek, którego mieszkanie uległo spaleniu; mężczyzna znalazł schronienie w lokalu zastępczym.
Łącznie z budynku ewakuowano pięć osób oraz 77-latkę, której ewakuacji dokonał policjant. Obecnie trwają czynności wyjaśniające dokładne okoliczności zdarzenia.
Brawo …. Za zachowanie zimnej krwi i odwagę. Właśnie takie zachowanie należy propagować w mediach.
Znów Policjant zrobił robotę za strażaków. Nie mając do dyspozycji odpowiedniego sprzętu uratował jej życie. To jedyna służba w Polsce która realnie naraża swoje życie podczas pełnienia obowiązków i dlatego powinna zarabiać o wiele więcej niż reszta. Wiadomo wszelka patola i margines będą wyć ale to dobrze. Normalny człowiek nie ma problemów z Policją tylko wspomniana patola margines i ćpuny.