Powiat rycki: 51-latek tymczasowo aresztowany po zarzutach znęcania psychicznego nad matką
14:27 19-03-2026 | Autor: redakcja
Na początku tego tygodnia dyżurny otrzymał zgłoszenie dotyczące interwencji domowej, w którym przekazano informację o przemocy domowej. Na miejsce skierowano dzielnicowych. Funkcjonariusze zastali zgłaszającą, mieszkankę powiatu ryckiego, oraz jej 51-letniego syna.
Z relacji pokrzywdzonej wynikało, że mężczyzna, będąc pod działaniem alkoholu, wszczął awanturę. Według jej zgłoszenia miał grozić jej pozbawieniem życia oraz ją znieważać. Dzielnicowi zatrzymali 51-latka jako sprawcę przemocy domowej.
W toku prowadzonego postępowania ustalono, że mężczyzna od około roku miał znęcać się psychicznie nad swoją matką. Jak przekazano, podejrzany był wcześniej karany za podobne przestępstwo, co oznacza działanie w warunkach recydywy.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 51-latkowi zarzutu znęcania się nad osobą najbliższą. Prokurator złożył do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania, wskazując na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa pokrzywdzonej oraz prawidłowego toku postępowania. Sąd Rejonowy przychylił się do wniosku. Mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie śledczym.
Za przestępstwo z art. 207 Kodeksu karnego grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, jednak w warunkach recydywy górna granica kary może zostać zwiększona o połowę, czyli do 7,5 roku pozbawienia wolności.
Ja to nie wiem jak tam było, ale zdarza się, że to matka/teściowa wszczyna awanturę, obmawia, wyzywa, a jak syn/zięć/córka/synowa zaczyna odpowiadać jej językiem to jest wzywana policja i stare babki robią z siebie ofiary. Nie mówię, że zawsze, ale czasami tak bywa. Instytucje często wierzą „aktoreczkom” nie dochodząc prawdy, przekonałam się o tym w swojej rodzinie niestety…
Moja bratowa nie pije tylko chla i nie jest to kawa no woda ale ognista. Założyła swego czasu niebieską kartę bratu, bo ten wracając z pracy domagał się obiadu, a że do jedzenia nic nie było to chłop się wnerwiał. Nikt nie widział problemu w uzależnieniu baby, tylko chłop winny. Suma summarum brat dawno wącha kwiatki od spodu a „biedna” bratowa dalej chla, wysprzedając na % co się da. Jak się nie zna szczegółów to się nie wypowiada.
Ależ to zła matka że takiego synka wychowała…
Twoja nie lepsza 😆.
Tatuś? Pożycz stówkę.