04/06/2026
690 680 960

Powiat rycki: 51-latek tymczasowo aresztowany po zarzutach znęcania psychicznego nad matką

51-letni mieszkaniec powiatu ryckiego trafił na trzy miesiące do aresztu śledczego po tym, jak usłyszał zarzuty znęcania się psychicznego nad swoją matką. Jak ustalono w postępowaniu, mężczyzna działał w warunkach recydywy, a grożąca mu kara może wynieść do 7,5 roku pozbawienia wolności.

Na początku tego tygodnia dyżurny otrzymał zgłoszenie dotyczące interwencji domowej, w którym przekazano informację o przemocy domowej. Na miejsce skierowano dzielnicowych. Funkcjonariusze zastali zgłaszającą, mieszkankę powiatu ryckiego, oraz jej 51-letniego syna.

Z relacji pokrzywdzonej wynikało, że mężczyzna, będąc pod działaniem alkoholu, wszczął awanturę. Według jej zgłoszenia miał grozić jej pozbawieniem życia oraz ją znieważać. Dzielnicowi zatrzymali 51-latka jako sprawcę przemocy domowej.

W toku prowadzonego postępowania ustalono, że mężczyzna od około roku miał znęcać się psychicznie nad swoją matką. Jak przekazano, podejrzany był wcześniej karany za podobne przestępstwo, co oznacza działanie w warunkach recydywy.

Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 51-latkowi zarzutu znęcania się nad osobą najbliższą. Prokurator złożył do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania, wskazując na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa pokrzywdzonej oraz prawidłowego toku postępowania. Sąd Rejonowy przychylił się do wniosku. Mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie śledczym.

Za przestępstwo z art. 207 Kodeksu karnego grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, jednak w warunkach recydywy górna granica kary może zostać zwiększona o połowę, czyli do 7,5 roku pozbawienia wolności.

Źródło: Policja Ryki

5 komentarzy

  1. Ja to nie wiem jak tam było, ale zdarza się, że to matka/teściowa wszczyna awanturę, obmawia, wyzywa, a jak syn/zięć/córka/synowa zaczyna odpowiadać jej językiem to jest wzywana policja i stare babki robią z siebie ofiary. Nie mówię, że zawsze, ale czasami tak bywa. Instytucje często wierzą „aktoreczkom” nie dochodząc prawdy, przekonałam się o tym w swojej rodzinie niestety…

    • Ocena: 1

      Moja bratowa nie pije tylko chla i nie jest to kawa no woda ale ognista. Założyła swego czasu niebieską kartę bratu, bo ten wracając z pracy domagał się obiadu, a że do jedzenia nic nie było to chłop się wnerwiał. Nikt nie widział problemu w uzależnieniu baby, tylko chłop winny. Suma summarum brat dawno wącha kwiatki od spodu a „biedna” bratowa dalej chla, wysprzedając na % co się da. Jak się nie zna szczegółów to się nie wypowiada.

  2. Ocena: -6

    Ależ to zła matka że takiego synka wychowała…

Dodaj komentarz