Poważny incydent na torach. Maszynista pociągu z Lublina zgłosił brak jednej szyny
19:00 06-01-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło we wtorek, 6 stycznia, w województwie łódzkim. Przed godziną 13 maszynista pociągu PKP Intercity jadącego z Lublina do Szczecina zauważył nagle ubytek w torach. Natychmiast wdrożył hamowanie składu oraz zaalarmował dyżurnego, że brakuje jednej szyny.
Na miejsce skierowano straż pożarną, policję, straż ochrony kolei oraz pracowników zarządcy infrastruktury. Jak się okazało, ubytek miał ponad 1,1 metra długości. Wstępne oględziny nie wykazały, aby do zdarzenia przyczyniły się osoby trzecie. Wszystko wskazuje na uszkodzenie torowiska spowodowane warunkami atmosferycznymi. Jednak dokładną przyczynę ustali specjalna komisja kolejowa.
Po przeprowadzeniu czynności i prowizorycznym wstawieniu kawałka szyny, skład ruszył w dalszą drogę. Sam tor do czasu wykonania niezbędnych oględzin oraz usunięcia ubytku został wyłączony z użytkowania. Pociągi przepuszczane są drugim torem.
Nie przyczyniły się osoby trzecie. Rozumiem, że pękła i odskoczyła w pobliskie krzaki? Kurdę, swoją drogą brawo dla maszynisty za sokoli wzrok. Zobaczyć brak szyny, jadąc pociągiem i zdążyć go wyhamować. Nooo, wyczyn godny pochwały.
RIKI-TIKI BEZ PANIKI. Przecie to zwykła zimowa sublimacja szyn kolejowych. Tak jak sublimacja kostki suchego lodu C0-2 od razu w stan gazowy. NORMA-ŻYJEMY W TUSKOLANDZIE i znikająca kasa w AMBER GOLD też nie powinna dziwić,
dokładnie , ale niektóre jełopy w to uwierzo że szyny skaczo w krzaki
Warunki atmosferyczne powiadacie… Czyli jak jest mróz to ubywa szyn? To strach pomyśleć, co będzie jak przyjdą mrozy po -20 stopni. Kolej przestanie funkcjonować. Warunki atmosferyczne… Co za bzdury, kto w to uwierzy…
…szyny albo Madein Czajna, albo ekologiczne.
Najbardziej wiarygodna jest teoria o kosmitach wycinających kawałki szyn…
Jeśli przyjdą
Wtedy zginą dwie szyny 😂
Brakuje metr dziesięć szyny a oni to warunkami atmosferycznymi tłumaczą. Głupszych od siebie niech poszukają.
Podczas takich srogich mrozów (-3-5 stopni), szyna mogła pęknąć, ale przecież nie było takich mocnych wiatrów, żeby ją gdzieś wywiało.
Jak mróz to żelazo się kurczy to musi się skurczyło tak że aż znikło. Albo burmistrzowi Wąchocka lekarz znowu kazał pić żelazo
warunki atmosferyczne….. oni serio myślą że to jakieś sredniowiecze? i ciemnota to kupi ?
de bile chcą zamieść pod dywan , może prymitywy pod ruską granicą uwierzą . jutro bedzie w ogólnopolskiej pochwalcie się ze to od was , podobnie jak swietowanie przez TYDZIEŃ ukrańskiej niepodległości w 2024 w mieście reklam i betonozy
Sokół nie maszynista. Jaki trzeba mieć wzrok żeby zobaczy brak metra szyny i jeszcze wyhamować rozpędzony pociąg.
Podczas ruszania/ zatrzymywania się lub przy prędkości manewrowej.
Nowa teoria znikania szyn kolejowych to mróz. Przez mróz szyna może pęknąć, ale żeby zniknęła? Po mrozach dwudziestostopniowych wszystkie szyny na kolei znikną. Tak durnego tłumaczenia ( a przeżyłem ponad 70 lat ) nawet za komuny nie było. Ale wyborcy KOchanej partii łykną wszystkie głupoty jakie serwuje im KOcany rząd.
Może nie były poświęcone te szyny…
Szyny są wykonywane z dziwnych materiałów.Na skutek mrozu jedna skurczyła się o metr a druga nie.
wada produkcyjjna może być
już przy ostatnich mrozach szyny odparowywały, tektura i rhude guano
…zgłosił brak jednej szyny – z czystej przyzwoitości do fotki moglibyście jedną wymontować, choć na chwilę.