Potrącił motocyklem rowerzystę, zabronił pokrzywdzonemu powiadamiać policję
17:47 17-08-2020 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w minioną sobotę po południu w miejscowości Burzec w powiecie łukowskim. Policjanci otrzymali zgłoszenie o zderzeniu motocyklisty z rowerzystą.
Mundurowi ustalili na miejscu, że jadącego rowerem 16-latka z Łukowa potrącił jadący z przeciwka motocyklista, który nie wyrobił się na zakręcie. Kierujący motocyklem zabronił pokrzywdzonemu rowerzyście i jego kolegom, by ci wzywali policję, mówił, by ewentualnie powiedzieli, że 16-latek sam przewrócił się na swym rowerze.
Po wszystkim kierujący motocyklem odjechał nie interesując się losem rowerzysty. Koledzy rowerzysty wezwali jednak pomoc i opisując motocykl, którym odjechał sprawca wypadku, powiedzieli policjantom w jaki sposób doszło do zdarzenia. W międzyczasie pokrzywdzony 16-latek został przewieziony do szpitala. Na szczęście okazało się, że urazy jakich doznał nie zagrażają jego życiu i zdrowiu.
Policjanci patrolując pobliskie okolice zauważyli opisywany im przez rowerzystów motocykl. Jego kierujący z dużą prędkością odjechał w nieznanym kierunku. Pomimo to, mundurowi ustalili właściciela motocykla. Stwierdził on, że nic nie wie o zdarzeniu, że na pewno w nim nie uczestniczył.
Jak się okazało, w chwili zdarzenia jednośladem marki Yamaha kierował 22-latek z gminy Wojcieszków, który nie ma prawa jazdy. Wczoraj motocykl został zabezpieczony, a młody mężczyzna zatrzymany. 22-latek noc spędził w policyjnym areszcie. Najprawdopodobniej dzisiaj usłyszy zarzuty. Z konsekwencjami musi liczyć się też właściciel jednośladu, który dopuścił do kierowania motocyklem osobę bez prawa jazdy.
(fot. Policja Łuków)
Bardzo dobrze, śmieszne są takie cwaniaki, zwłaszcza na blachach z różnych europejskich krajów po sprowadzeniu auta lub motocykla, co myślą, że nie da się ich ustalić i wszystko im wolno na drodze!
No to młody nieźle nasrulił sobie w papiery – dłuuugo będzie się to za nim wlokło, jak nawóz za statkiem 😆
wiocha tańczy i śpiewa. Wsiurstwo w akcji.
Największa patologia na polskich drogach to nie kaszkieciarze w BMW, Audi, czy Janusze w Passatach, ale właśnie motopatusiarze. Można na ślepo zatrzymywać każdego, który się nawinie i w zasadzie można mieć pewność, że co drugi będzie miał coś za uszami – albo brak uprawnień, albo pojazd niedopuszczony do ruchu, albo brak ważnego OC, albo jazda pod wpływem, albo wszystko na raz.
Stereotypy powiększ!!
Zdarovo pacan, kak diela? Davaj zachodi ko mnie. Devushki i vodka uzhe zhdut, a ty gdie?
Wania, ja toze vodeczku budu pil z toboy
Widzę, że kolega dokonał autobiografii.
Do redakcji lublin112.pl – to dobrze, że motocyklista nie chciał, żeby wyzywać policję. Nie wolno obrażać innych.
Red. odstawcie używki bo będę zmuszony wyzywać policję.
Ale radości z literówki 🙂
Sprawca zdarzenia zabronił poszkodowanemu WYZYWAĆ policję i odjechał z miejsca zdarzenia.
XD
Ale radości 🙂 literówka poprawiona 🙂
No i kolejne zdarzenie z udziałem plastikowego motocykla. Dlaczego nikt nie przygrzmoci chopperem, cruiserem lub typowym turystykiem? Czyżby IQ użytkowników to tłumaczyło?
Znam tego buraka. Niedawno nosił pampersy jeszcze.
Jak było ich kilku, to mogli dokonać obywatelskiego ujęcia takiego bystrzaka, rzucić na glebę i poczekać na patrol.