07/06/2026
690 680 960

Potrącenie pieszej na drodze krajowej. Kobieta trafiła do szpitala (zdjęcia)

Z obrażeniami ciała została przetransportowana do szpitala kobieta, którą potrącił samochód na trasie Moszczanka – Kock. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności wypadku.

Do wypadku doszło w czwartek około godziny 16 w miejscowości Korzeniów w powiecie ryckim. Na drodze krajowej nr 48 Moszczanka – Kock samochód osobowy potrącił kobietę.

Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Jak nas poinformowano, piesza doznała obrażeń ciała i po udzieleniu jej pierwszej pomocy, ratownicy medyczni przetransportowali ją do szpitala.

Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności wypadku. Przez blisko dwie godziny występowały utrudnienia w ruchu. Zablokowany był jeden pas jezdni. Pojazdy przepuszczane były wahadłowo.

(fot. Dęblin News)

3 komentarze

  1. poboczem, to ona nie szła….

    • Trudno iść poboczem po drodze, która nie ma pobocza.
      W tym przypadku piesza mogła poruszać się jezdnią, na takich zasadach, żeby ustępować miejsca przejeżdżającym pojazdom.

      „Art. 11. 1. Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w razie ich braku – z pobocza. Jeżeli nie ma pobocza lub czasowo nie można z niego korzystać, pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem zajmowania miejsca jak najbliżej jej krawędzi i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi.”

      i tu pojawia się analogia do znanej wszystkim zasady np. występującej przy wyjeżdżaniu autobusu z zatoki. Kierujący pojazdami są zobowiązani umożliwić wyjazd autobusowi, ale gdy tego nie uczynią – autobus nie może doprowadzić do zderzenia.
      Kierujący pojazdami są zobowiązani do ustąpienia pierwszeństwa przejazdu karetce na sygnale – w każdym przypadku, ale gdy tego nie zrobią (podczas gdy kierujący karetką nie stosuje się do przepisów ruchu (np. wjeżdża na czerwonym)) to
      winnym zdarzenie będzie kierujący karetką.
      I teraz (dla tych, którzy nadal nie rozumieją analogii): jeżeli pieszy nie zejdzie z jezdni (choć jest do tego zobowiązany) to kierujący pojazdem nie może spowodować/doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji i wjechać w takiego pieszego. Nie może wjechać także w cokolwiek innego znajdującego się na drodze: inny samochód, przewrócone drzewo, coś co spadło z pojazdu itp.
      To, że takie przeszkody (przedmioty, piesi, inne pojazdy) nie powinny się na drodze znajdować nie oznacza, że można w nie wjechać.

      2 sprawy są jasne. Pieszego nie powinno być na drodze, a kierujący nie powinien w niego wjechać.
      Kto zostanie uznany winnym – nie wiem. Wszystkich szczegółów nie znamy.