06/06/2026
690 680 960

Poszły się kąpać w zalewie, na to czekał złodziej. Plażowiczki oszacowały straty na prawie 13 tys. złotych

Policjanci z Zamościa zatrzymali mężczyznę, który okradł kobiety wypoczywające nad zamojskim zalewem. Plażowiczki oszacowały straty na blisko 13 tys. złotych. Wkrótce 45-latek stanie przed sądem i odpowie za swój czyn.

Do zdarzenia doszło w minioną sobotę nad zamojskim zalewem. Mundurowi otrzymali zgłoszenie o kradzieży. Na miejscu natychmiast interweniowali policjanci, którzy dowiedzieli się od okradzionych kobiet, że przebywały nad zalewem. Obie postanowiły wejść do wody pozostawiając na leżakach swoje torebki. Po koło 20 minutach wróciły z kąpieli i zauważyły, że na leżakach nie ma ich rzeczy.

– 25-latce zginęło 120 złotych, dokumenty, karta bankomatowa, klucze do auta i mieszkania, torebka warta 3,5 tysiąca złotych, okulary, markowy portfel oraz akcesoria i ubranka jej kilkuletniego dziecka. Jej 26-letnia koleżanka zawiadomiła, że ukradziono jej pieniądze, warty 6 tysięcy telefon, dokumenty, słuchawki bezprzewodowe oraz markową torebkę. Wartość strat pokrzywdzone oszacowały na łączną kwotę prawie 13 tysięcy złotych – relacjonuje aspirant sztabowy Dorota Krukowska – Bubiło z zamojskiej komendy.

Dzięki nagraniu z monitoringu, który zarejestrował złodzieja, policjanci ustalili jego personalia. W niedzielę 45-latek z Zamościa został zatrzymany w policyjnym areszcie.

– Policjanci ustalili również, że skradzione przedmioty zaniósł do kolegi, z którym po kradzieży wspólnie spożywali alkohol zakupiony za zabrane pokrzywdzonym pieniądze. Do sprawy został zatrzymany również 41-latek, u którego w mieszkaniu policjanci odnaleźli większość skradzionych rzeczy między innymi torebki, słuchawki oraz portfel. Odzyskany został też telefon komórkowy – wyjaśnia aspirant sztabowy Dorota Krukowska – Bubiło.

W poniedziałek 45-latek usłyszał zarzut kradzieży. W trakcie przesłuchania podejrzany przyznał się i wyjaśnił przebieg kradzieży. Za kradzież cudzej rzeczy grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.

(fot. Policja Zamość)

29 komentarzy

  1. Ocena: 0

    bieda ???

  2. obciacrece

  3. Ocena: 0

    tej marki nie kosztuje 3500 tylko więcej

  4. Zlodziei karać surowo!! Z drugiej strony po co komu torebka za 3.5 tys zł?? I telefon za 6tys…Gdzie sie tyle zarabia by wydawać taką kasę na pierdoły?!

    • Na rokiem lub na odlotach, ewentualnie na onlyfans…

    • Ocena: 0

      Mam telefon za 7000 zł i wierz, jest potrzebny. Jeśli się aktywnie pracuje i korzysta z wielu udogodnień niema innego wyjścia.
      Oczywiście, jeśli nie czujesz takiej potrzeby i zwykły jest wystarczający to nie trzeba takiego.

      • Ocena: 0

        Z twojej wypowiedzi wynika, że masz niezwykły telefon za 7000 zł. Zgaduje że to centralka telefoniczna, bo innym jak piszesz wystarczy zwykły smartfon.

      • Ocena: 0

        ojojj franio się chwali że ma sra j fona za 7 koców ! może i jest wart ale pewnie w abonamencie za 200 zł/ m dostał z a free i teraz sie przechwala! to jak jak by ktoś kto kupił samochód z lozingu za 500000 tys . Chwalił się że ma brykę za pół bani! NIE MA tylko póki nie spłaci to ma BANK ! tak samo tu póki nie skończy się umowa to OPERATOR ma tą komórę !

  5. podróba LV warta 3,5k? lol

  6. Ocena: 0

    Wszytko markowe – made in aliexpress.

  7. Kilka rzeczy za 13 tysięcy, a nie stać je na basen? Nie ma niczego, co skłoniłoby mnie do zanurzenia się w jakimkolwiek jeziorze czy rzece…

  8. Ocena: 0

    pińcet plus

  9. Hahaaa 13000 zł… na aliexpres za 50zł i po miesiącu czekania kupila upragnioną podrobkę… policja gospodarcza powinna wysłać zapytanie do marek o autentyczność produktów i w razie podróby wwalic im dwa słone mandaty, jeden za kradzierz dóbr a drugi za próbę wyłudzenia i wprowadzanie w błąd organów ścigania.

  10. Ocena: 0

    Torebka 3,5 tysiąca, telefon 6 tysięcy… Konsupcjonizm pełną gębą.