11/06/2026
690 680 960

Postanowili nauczyć więźniów gotować. Po wyjściu na wolność ma to pomóc im znaleźć pracę (zdjęcia)

Dwunastu osadzonych w Zakładzie Karnym we Włodawie zakończyło właśnie kurs kucharza. Celem programu było zwiększenie ich zdolności do zatrudnienia po wyjściu na wolność.

W Zakładzie Karnym we Włodawie zakończyła się dzisiaj realizacja projektu „Power”, który opiera się na organizowaniu kursów zawodowych dla osób odbywających karę pozbawienia wolności. Przystąpiło do niego 12 osadzonych, którzy od 4 sierpnia nabywali umiejętności związane z zawodem kucharza. W pierwszej kolejności przeprowadzono zajęcia teoretyczne, aby osadzeni zdobyli podstawową wiedzę w tym zakresie.

Następnie przyszedł czas na wiedzę praktyczną. Uczestnicy kursu poznawali zasady przechowywania środków spożywczych, przygotowywania potraw mięsnych, potraw z ryb czy też potraw mącznych. Oczywiście nie zabrakło także informacji z zakresu stosowania przepisów BHP w gastronomii oraz udzielania pierwszej pomocy.

Jak wyjaśnia por. Daniel Pręciuk z Zakładu Karnego we Włodawie, głównym celem realizowanego przez Służbę Więzienną projektu jest wzrost aktywności zawodowej i społecznej więźniów oraz zwiększenie ich zdolności do zatrudnienia. Nabycie przez skazanych nowych umiejętności zawodowych ma się przyczynić się do wzrostu ich szans na wyjście z obszaru szczególnie zagrożonego wykluczeniem społecznym i spowodować płynne oraz aktywne odnalezienie się na rynku pracy po opuszczeniu jednostki penitencjarnej.

Dodatkowo udział w projekcie i zdobycie zawodu mają dać osadzonym dużo większe możliwości w celu właściwego i dobrze przygotowanego powrotu do społeczeństwa. Z kolei nabyte umiejętności mają pozwolić im na pewniejsze poruszanie się na rynku pracy po opuszczeniu zakładu karnego.

(fot. ZK Włodawa)

20 komentarzy

  1. Ocena: 0

    jeszcze rozrywkę mają na kucharza na pewno się nie nauczyli

  2. to więźniowie nie byli oddelegowani do kuchni by gotować współwięźniom? kucharzy mieli?

  3. Ocena: 0

    Oni później będą tak chętni iść do pracy, jak Kaczyński jest chętny oddać władzę.

  4. Ocena: 0

    Teraz,żeby dostać się do tzw.ZK na full wypas wszystkiego gratis,to naprawdę trzeba mieć znajomości.

  5. Gdzieś w kamieniłonach roboty dla dla zlodzieji nie ma?

  6. A w ubojni rzeźników nie potrzebują? Z gotowego to każda kobieta potrafi przyrządzić.

  7. W każdym więzieniu powinno być 5 ha pola i mogliby sobie sami uprawiać jedzenie, tzn. ziemniaki marchewkę pszenicę itp. Powinni trzymać kury i świnie żeby mieć jajka i mięso.
    Nie robotaju nie kuszaju.

  8. uczennica technikum gastronomicznego
    Ocena: 0

    Jedni żeby zdobyć zawód kucharza muszą się uczyć w zależności od rodzaju szkoły 3-5 lat, a inni 4 miesiące i już mają papier. Coś tu nie halo.

    • od dawna jest coś nie halo. tam nawet podczas odsiadki studia możesz zrobić – a na wolności albo na utrzymaniu rodziców, albo zaocznie i praca. jakby policzyć ekwiwalent, to odsiadka jest równa pensji 3 tysiące miesięcznie za dosłownie nic nierobienie… nagroda zamiast kary!

  9. Ocena: 0

    Kucharz to zawód dla bab i peda..
    rowerzystów znaczy się. Prawdziwy facet uczy się na budowlanca, kierowcę albo mechanika samochodowego.

  10. Ocena: 0

    Już widzę jak znajdzie się pracodawca chętny ich zatrudnić. Ps. Testy na choroby zakaźne im robili bo później taki jeszcze niechcący do zupy splunie, a człowiek złapie zoltaczke albo innego HIVa.

    • a gdzie ty widziałeś zaświadczenia o niekaralności przy podaniu o pracę na kuchni w knajpie? jak się nie będą specjalnie chwalić, to się nawet nie będą zbytnio odróżniać od typowych dwudziestoparolatków.