Pośpiech na imprezę rodzinną sporo go kosztował
13:04 17-04-2023 | Autor: redakcja
W sobotnie popołudnie, policjanci z bialskiej grupy SPEED patrolujący drogę krajową numer 19 w miejscowości Międzyrzec Podlaski zwrócili uwagę na kierowcę samochodu marki Kia, który rażąco przekroczył dozwoloną prędkość, osiągając aż 160 km/h. Przekroczenie dopuszczalnej prędkości w tym miejscu wyniosło aż o 70 km/h.
Po zatrzymaniu pojazdu do kontroli, okazało się, że za kierownicą siedział 57-letni kierowca zawodowy. Mężczyzna przyznał, że spieszy się na uroczystość rodzinną i chciał odrobinę pogonić na pustej drodze.
Za swoje przewinienie kierowca otrzymał mandat w wysokości 2 tysięcy złotych oraz 14 punktów karnych.
(fot. Policja Biała Podlaska)
No i pogonił?
Jeżeli tak mu się spieszyło, to dlaczego nie wyszedł wcześniej?
Na „szczęście” władza dba o swój elektorat i już wprowadzają zmiany przepisów, które wprowadzili w ubiegłym roku.
Punkty (kasowanie) ponownie na rok czasu (a nie jak teraz na dwa lata) i przywrócenie kursów umożliwiających redukcję punktów karnych (dwa razy po 6 punktów w ciągu roku).
„chciał odrobinę pogonić na pustej drodze” – niezła z niego musi być zawalidroga, gdy na drodze robi się większy ruch. Bo jeżeli ktoś uzależnia prędkość od natężenia ruchu, to powinien być już w swoich działaniach konsekwentny.
Jeżeli, miał nowe auto klasy premium, albo np suva o dużej masie, albo dużo zarabia powinien mieć mnożnik x 10,
Bo inaczej co to dla takiej osoby 2000 zł? Zwykłego Kowalsiego to zaboli i będzie uważał. A reszta?
To dobrze, że przynajmniej Kowalskiego zaboli. Niech boli jak się jeździć nie potrafi.
Co do sprawiedliwości, to każdy punktów karnych ma taki sam limit.
To tobie policjant musiał by zapłacić za przekroczenie prędkości.
Z tym pośpiechem to zawsze jest ściema. Nie widziałem jeszcze sytuacji, by ktoś komu się rzekomo bardzo spieszy szybko opuszczał pojazd, po czym dalej udawał się pieszo biegnąć.
A przecież prędkość poruszania się pieszo (nie za pomocą pojazdu czy UTO) nie jest nigdy i nigdzie ograniczona. Można biec nawet 140km/h w strefie zamieszkania i policja czy fotoradar mogą nam nagwizdać.
Droga ta darmowa wódka….
Kto bogatemu zabroni?
Król dróg. Samochodzikiem +70km/h, a rowerkiem to 7km/h i po chodniku.
Słownie „Dwatysiące”? Powinno być chyba dwa tysiące .