Poseł Ryszard Wilk przeprasza. „Nie będę ściemniał, nie będę zwalał na pogłos”
08:31 22-02-2025 | Autor: redakcja
Poseł Konfederacji wyprowadzony z sali obrad Sejmu
Podczas czwartkowych obrad Sejmu miała miejsce nietypowa sytuacja. Poseł Konfederacji Ryszard Wilk został wyproszony z sali plenarnej po tym, jak swoim zachowaniem zakłócał przebieg posiedzenia. Interwencję podjęła wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela, a ostateczną decyzję o wyprowadzeniu parlamentarzysty ogłosił marszałek Szymon Hołownia.
Zakłócenia podczas przemówienia premiera
Incydent miał miejsce w trakcie wystąpienia premiera Donalda Tuska. Poseł Wilk wielokrotnie przerywał jego wypowiedź, wykrzykując komentarze z ław sejmowych. Po zakończeniu przemówienia wicemarszałek Dorota Niedziela zwróciła uwagę na jego zachowanie.
— Pan poseł Wilk. Czy pan mnie słyszy? — zapytała, na co parlamentarzysta skinął głową.
Mimo upomnień zachowanie posła nadal budziło zastrzeżenia. W związku z tym wicemarszałek ogłosiła krótką przerwę, by przywrócić porządek na sali.
Decyzja marszałka Hołowni
Po wznowieniu obrad przewodnictwo przejął marszałek Sejmu Szymon Hołownia. To on podjął ostateczną decyzję o wyproszeniu posła Konfederacji.
— Panie pośle Wilk, proszę opuścić salę. Pan poseł Płaczek pana wyprowadzi, bo zdaje się, że nie jest pan w stanie uczestniczyć w obradach — oświadczył marszałek.
Zadanie to wykonał Grzegorz Płaczek, klubowy kolega posła Wilka, który pomógł mu opuścić salę plenarną. Całe zajście zostało zarejestrowane przez kamery i szybko stało się tematem szeroko komentowanym zarówno przez parlamentarzystów, jak i opinię publiczną.
Poseł Wilk przeprasza. „Przegrywam z chorobą alkoholową”
Poseł Konfederacji Ryszard Wilk wydał oświadczenie, w którym przeprosił za swoje zachowanie. Przyznał, że zmaga się z chorobą alkoholową i podejmował już próby jej przezwyciężenia, jednak dotychczasowe działania okazały się nieskuteczne.
Parlamentarzysta poinformował, że oddaje się do dyspozycji Klubu oraz zamierza podjąć terapię i leczenie.
— Nie zawieszam rękawic – walczę dalej — zadeklarował w swoim oświadczeniu.
Deklaracja posła Wilka o podjęciu leczenia spotkała się z różnymi reakcjami, a jego przyszłość w klubie Konfederacji pozostaje otwartą kwestią.
Za pijaństwo w robocie się wylatuje i tyle a tu co kur,a on lepszy???
U lekarzy i posłów troszkę inne zasady. Pijany poseł jest proszony przez marszałka o opuszczenie sali a pijany lekarz przez dyrektora o zejście z dyżuru i powrót w lepszym stanie.
… z konfy, a ruskie potrafio wypić
Pamiętam balety Wiplera podczas posłowania wcześniejszej kadencji. leżał nachlany na ulicy. Teraz znów jest posłem.
sądząc po Twoich wpisach to opinia z autopsji?
Brawo wyborcy pana pOsła. Świetnego macie przedstawiciela. Nie ma co. Kiedy przymusowe badania lekarskie w tym psychiatryczne, kandydatów na posłów, senatorów, itp? Jak chcesz jeździć zawodowo samochodem to musisz takie badania przejść, ale jak masz stanowić prawo to możesz być wszelkiej maści wariatem, psycholem czy alkoholikiem. Gdzie my żyjemy?
Brawo dla wyborców tego, który miał kłopoty z nagłośnieniem, że wybrali takiego który nie potrafi się przyznać.
Jak w tym kraju ma być dobrze, jak rządzą nim pijaki i złodzieje
Czyli wystarczy przeprosić i powiedzieć ze się jest alkoholikiem i po sprawie, potencjalny moryhererca za kierownicą też przeprosi i powie że jest alkoholikiem i będzie dalej robił to samo, bo taki przykład idzie z góry, brawo, brawo, brawo
Nie. Ale ten chociaż nie udaje że się nic nie stało i że coś tam coś potrafi.
Wysłać na przymusowy odwyk bo się jeszcze chłopina zapije na śmierć.
Nie dziwota, na trzeźwo nie da się tego cyrku przyjąć.
… i jeszcze zamach stanu … na czeźwo nie da rady
Nie zciemnia jak pijany sienkiewicz czy tenże z dziwnym proszkiem w kieszeni. Lub bełkoczący Kierwiński z POgłosem. Tamci usprawiedliwiali się jak dzieci a ten ma odwagę. Szacun panie pośle. Mimo, że nie z mojej opcji politycznej.
Bredzisz. Jak nawalony i zaszczany siedzial na środku drogi i wyzywał Policjantów też pozniej przepraszał. Ale jak to się mówi-ciemny lud wszystko kupi.
… przez dwie kadencje pisiory zrobiły z sejmu obore, takie skutki
I nauczyli sienkiewicza przewracać się a Kierwińskiego bełkotać 4 maja podczas święta strażaka. I obwiniać o to mikrofon. Gdy stojący obok Prezydent zakrywał nos bo tak jechało wódą.
Udowodnij. Bo jakoś udowodniono co innego.
A kierwinski tylko zmienia posady i dalej wali gaz
Bardzo modne teraz jest gloryfikowanie alkusów i innych wykolejeńców, niech jedzie na odwyk do Kotreskiego 😂🤣😆