Poseł Bartłomiej Pejo: „Dosyć systemowych i lewackich patologii w polskich szkołach! Ministra Nowacka do dymisji!”
12:57 10-06-2025 | Autor: redakcja
Poseł na Sejm RP Bartłomiej Pejo wyraźnie sprzeciwił się, jak powiedział systemowym patologiom o lewicowym zabarwieniu w Polskich szkołach w tym tzw. edukacji seksualnej czy zawłaszczaniu odpowiedzialności i ograniczaniu praw rodziców. Za szkodliwe poseł uznał hamowanie wprowadzenia tzw. bonu edukacyjnego, który da rodzicom swobodę wyboru profilu placówki.
Rafał Kulicki zwrócił uwagę na problematykę zmian w zakresie frekwencji uczniów, a zaliczeniem roku szkolnego:
– Minister edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała podniesienie progu obecności koniecznych do zaliczenia roku z 50 do 75%. Jesteśmy zdecydowanie przeciwni takim zmianom. Szkolnictwo powinno być wsparciem dla rodziców w wychowaniu i edukacji dzieci, a nie jakaś forma pańszczyzny, którą trzeba odrobić pod przymusem. Szanowni Państwo, sytuacja poszczególnych uczniów jest różna i nie widzimy powodów, by ktoś kto jest w stanie zaliczyć sprawdziany z materiału i był na ponad połowie zajęć miał być nieprzepuszczony do następnej klasy. Oczywiście zachęcamy wszystkich uczniów by chodzić do szkoły uczyć się i rozwijać tak w ramach systemu edukacji, jak i na własną rękę. To rodzice którzy lepiej znają swoje dzieci, są w stanie lepiej oceniać ile czasu powinny siedzieć w szkolnych ławkach, a ile przeznaczyć na rozwój indywidualnie. Jako wolnościowcy zawsze zwracamy uwagę, że sytuacje poszczególnych ludzi są niemożliwe do przewidzenia z perspektywy ministerstwa w Warszawie. Przecież to rodzice i pełnoletni uczniowie, a są uczniowie szkół średnich którzy są pełnoletnimi, dorosłymi ludźmi, decydowali jak prowadzić edukacje swoją czy swoich dzieci i w jakim zakresie korzystać ze wsparcia szkół. Jest to szczególnie ważne, gdyż szczególnie poza dużymi miastami dostęp do alternatywnych szkół, działających w innym systemie niż zaprojektowany w ministerstwie jest bardzo ograniczony, a zwiększenie minimalnego progu obecności będzie wielka szkodą dla uczniów którzy nie czują się w tym systemie dobrze.
Michał Wypych podniósł temat nieefektywnego przeregulowania Polskiego systemu szkolnictwa:
– Znajdujemy się w sytuacji w której z roku na rok ministerstwo edukacji zacieśnia pętle formalną nad funkcjonowaniem edukacji w Polsce. My w pierwszej kolejności zwracamy uwagę na efektywność funkcjonowania systemu ważne jest opanowanie programu. Głównymi miernikami tego opanowania są kartkówki, sprawdziany, egzaminy. Nie trzeba cały czas przebywać w szkole żeby odpowiednio opanować program. Przypominamy o sztandarowym postulacie ruchu wolnościowego jakim jest bon edukacyjny. Który daje szanse na większą elastyczność systemu, dostosowana do potrzeb uczniów i rodziców, a nie do restrykcji systemu.
Rafał Kania zauważył, że szkoła po zmianach proponowanych przez MEN może stać się narzędziem indoktrynacji dzieci i młodzieży:
– Nasze zaniepokojenie wzbudził pomysł wprowadzenia elementów tzw. nauki o klimacie. Jako partia wolnościowa jesteśmy za specjalizacją, dlatego uważamy próby realizacji tego zamysłu powinny nie być brane do realizacji przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Mamy wrażenie, że łączenie przedmiotu z nauką o klimacie stanie się elementem indoktrynacji grupy Ostatnie Pokolenie. Znamy ich zachowania i działania publiczne, które nie pomagają w żadnym stopniu ochronie klimatu, są jedynie utrudnieniem życia mieszkańców. Nie możemy pozwolić by szkoła stała się punktem indoktrynacji i popierania tego typu grup oraz zachowań.
to nie ministra tylko minister od kiedy takie kalectwo jezyka polskiego
Pejo dlaczego z Koryną żyjecie bez ślubu , dzieci się patrzą i jaki ty dajesz przykład . Weście ślub bo żyjecie w grzechu . Później się zajmij Nowacką i innymi sprawami edukacji .
oni mogą my nie
a to ciekawe: wolność od szkoły….
czy następnym krokiem będzie wolność od myślenia ?
wolność od podatków i składek na ZUS = wolność od emerytury ?
(1/3 budżetu państwa to dotacje do ZUS-u – nie wystarcza składek)
obniżenie podatków, składek itd to również konieczność zmniejszenia finansowania z budżetu
No głos zabrał czołowy intelektualista „konfy”.
Autorytet, wiedza i doświadczenie nie do podważenia.
Pejo, lubię gdy się ujawniasz, pięknie działasz na rzecz własnej i partyjnej kompromitacji.
W czym im przeszkadza brak prac domowych, dzieci mają więcej czasu wolnego np na integrację z innymi poprzez telefony, w szkole nie mają na to czasu.
Kto wychowywał pierwsza niedoszłą najmrocką że bachora miała w wieku 16 lat?
no bo: częste mycie skraca życie
Pan Kania obawia się elementów nauki o klimacie, może trzeba też zataić przed dziećmi ,że ziemia jest okrągła. Faktem jest , że niepodległa RP nie ma szczęścia do ministrów edukacji,ale w tym zakresie panowie z konfy to może skorzystali by z przywileju milczenia.
Pejo kury,pejo. Ni mają koguta.
Spotkałem kolegę tego pana. Cóż, „myślenie” podobne lub takie jak on sam.