06/06/2026
690 680 960

Poranne problemy komunikacyjne w Lublinie. W autobusach zabrakło paliwa, pojazdy stanęły

Pasażerowie kilku linii autobusowych znacznie dłużej oczekiwali dzisiaj na przystankach. Wszystko z powodu problemów jednego z przewoźników.

Pasażerom lubelskiej komunikacji miejskiej znów dały się we znaki problemy, jakie dręczą jednego z przewoźników. Chodzi o spółkę Warbus, która na zlecenie Zarządu Transportu Miejskiego obsługuje część linii autobusowych na terenie miasta. Pojazdy należące do tej firmy można spotkać na liniach: 2, 3, 6, 8, 10, 14, 20, 26, 30, 31, 32, 33, 39, 42, 44 i 57. Część z nich nie wyjechało jednak dzisiaj rano na trasy, kierowcy kolejnych po pewnym czasie musieli przerwać obsługę kursów, gdyż w autobusach zabrakło paliwa.

Jak nas poinformowano, każdego dnia na ulice Lublina powinno wyjeżdżać 29 należących do Warbusa autobusów. W czwartek trzy z nich miały zostać w zajezdni, kolejnych pięć nie mogło kursować z powodu niewystarczającej ilości paliwa. Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że już od pewnego czasu zaczęły pojawiać się związane z tym problemy. Autobusy tankowano „na styk”, czyli do baków wlewano tylko tyle paliwa, aby wystarczyło na obsługę trasy i zjazd do zajezdni.

Kierowcy obawiali się, że jeżeli przyjdzie im np. skorzystać z objazdu, a więc trasa się wydłuży, paliwa nie wystarczy na obsłużenie wszystkich zaplanowanych kursów. Jednak sytuacja, żeby paliwa zupełnie brakowało już przy porannym wyjeździe, zdarzyła się po raz pierwszy. Zdarzenie potwierdziła nam Anna Zalewska, podinspektor ds. marketingu w Zarządzie Transportu Miejskiego w Lublinie. Jak wyjaśnia, pojedyncze pojazdy zjeżdżały, aby się zatankować. Przewoźnik został już wezwany do złożenia wyjaśnień w związku z utratą kursów.

To już kolejny przypadek problemów z Warbusem w Lublinie, w przeszłości część kierowców przerwała pracę, zjeżdżając z tras do zajezdni. W ten sposób protestowali przeciwko spóźniającym się wynagrodzeniom. Problemy pojawiły się na liniach nr 3, 10, 26 i 31. Co więcej, zagrożone było również wykonywanie kursów na pozostałych trasach obsługiwanych przez przewoźnika. W niektórych przypadkach opóźnienia w wypłatą pensji przekraczały miesiąc. Miasto wezwało wtedy firmę do uporządkowania spraw pracowniczych, aby sytuacje tego typu się nie powtarzały.

(fot. lublin112.pl)

59 komentarzy

  1. Poczytajcie opinie o tym co wyprawia ta firma w innych miastach… Wygrali przetarg na obsługe lini nie be powodu…

    • Jakimi kryteriami kierowali się urzędnicy, którzy uznali, że Warbus wygrał przetarg? Na pewno nie interesem pasażerów bo linie obsługiwane przez Warbus są wyjątkowo niepunktualne a teraz nawet niewiarygodne. Przetargami publicznymi powinny zająć się odpowiednie służby jeżeli Rada Miasta nie radzi sobie z nadzorem nad zarządzaniem miastem.

      • Ocena: 0

        Przetargi są ,ale te niewygodne i na których „rada”nie zarobi.

      • Prawem o zamówieniach publicznych idioto! Widać że styczności nie miałeś z zamówieniami. Kto by się tym nie zajął efekt był by ten sam. Tu trzeba prawo zmienić, a nie urzędników miasta oskarżać.

  2. Ocena: 0

    Może w nocy ktoś osusza zbiorniki 😉

  3. A narzekacie na MPK . he he Zobaczymy z iloma jeszcze dziado-przewożnikami ZTM podpisze umowy , podczas przyszłych przetargów na usługi transportowe .

  4. Tego dziadtransa trzeba jak najszybciej pogonić bo z tego już nic nie będzie autobusy już zapuszczone tak że jechać nie chcą kierowcy dostają pensję z ogromnym opóźnieniem no i teraz jeszcze to. Niech ZTM się nie zastanawia tylko pogoni kota jak PKS Zielona Góra.

    • idiota? nie, to anegdota
      Ocena: 0

      Jak ZTM chce nowe autobusy za grosze to zawsze będzie się uganiać z dziad-transami. Gdyby wystarczyły autobusy 5-10 letnie byłoby lepiej.

  5. Polityka oszczędności w mieście doprowadziła, że w drodze przetargu ZTM wybiera dziadowskich prywatnych przewoźników, którzy jeżdżą raptem za kilka groszy mniej niż MPK. A efekty są jakie są, opóźnione wypłaty, niezrealizowane kursy, ukraińcy za fajerą i zagrożenie na drogach. Nie macie nawet pojęcia, jak łamie się czas pracy u prywaciarzy. Jeżdżą bez wolnego, często nawet po dwie zmiany! Zauważcie też, że wszystkie niebezpieczne sytuacje spowodowane są głównie przez kierowców prywatnych przewoźników.

    • sorki, ale meteor/irex – jak płacisz tak masz….

    • Spróbuj wybrać inną firmę to Ci cba wjedzie za brak dyscypliny finansowej. Firmy przescigają się w zaniżaniu cen, a ty pierdzielisz o „polityce oszczędności miasta”. Co ma miasto do firm? Nie dopuści je do przetargu? To po raz kolejny zapukają smutni panowie.

  6. To kierowca wyjeżdżając z bazy nie widzi ile ma paliwa w zbiorniku? nie może tego sprawdzić i zgłosić przełożonemu? Autobus nie przygotowany do jazdy pod względem technicznym = zostaję w bazie. To chyba logiczne. To pracodawca ma zapewnić odpowiednie narzędzia i materiały eksploatacyjne do pracy.

    • Ocena: 0

      Fryta – pracowałeś Ty kiedyś u takiego dziada-pseudobiznesmena jakim jest Warbus? 🙂 To o czym piszesz to może być w cywilizowanych firmach a nie w takim dziadostwie. Podejrzewam tutaj kierowcy nawet nie mają do kogo zgłosić nieprawidłowości a jeśli nawet to nikt z tym nic nie robi :D.

      • Ocena: 0

        Dokładnie tak jest jak piszesz. Autobusy niesprawne już przy wyjeździe z zajezdni: „jeździj bo nie mam ci na co podmienić”. Usterki się zgłasza codziennie te same i… oczywiście nic się nie dzieje. Kierowcy jeżdżą nawet po 250 godzin co jest oczywiście niezgodne z prawem. A z tym zobowiązaniem do uregulowania spraw pracowniczych czyli wypłacaniem wynagrodzenia w terminie to oczywiście w dalszym ciągu czeka się na wynagrodzenie ponad miesiąc. Sprawy zgłaszane w PIPie czy w ITD, nawet wielokrotne prośby o zajęcie się sprawą przez lubelskie gazety – nic nie daje. Problemy zdaje się z miesiąca na miesiąc się nawarstwiają i tylko czekać aż to wszystko pi…olnie. Problem pozostanie bo kierowcy będą mieli wielkie problemy by odzyskać wynagrodzenia a pasażerowie bo z dnia na dzień odpadnie aż 30 rozkładów i to będzie dramat!

        • Lubelski pip to jest jakieś nieporozumienie, oni nic nie może – sk******** siedzą tylko i pieniądze za nic biorą…

        • Lubelski pip to jest jakieś nieporozumienie, oni „ten pan w okularkach, na dole” nic nie może – sk******** siedzą tylko i pieniądze za nic biorą…

  7. Ocena: 0

    wywalić takich dziadów zostawić mpk

  8. Ocena: 0

    Wypowiedź fryty pozwala przypuszczać, że przybyła z kosmosu…

    • Nie. Pracuję po prostu w innej branży i mam przez to nieco inne doświadczenia. Jak pracodawca nie zapewnia odpowiedniego stanowiska do pracy to się nie pracuje – proste. Gdy załoga nie pracuje firma nie zarabia, a gdy firma nie zarabia to dyro wylatuje. Są odpowiednie standardy i pewne minimum musi być przestrzegane. Zmieniałem swego czasu pracodawcę między innymi dlatego, że poprzedni nie zapewniał odpowiedniego standardu socjalnego i przestawał płacić terminowo. W 6 miesięcy uciekła mu cała załoga, a po 12 zwinął interes 🙂

  9. kierowca z warbusa
    Ocena: 0

    Żaden kierowca nie otrzymal jeszcze wynagrodzenia. Nie starcza nawet na paliwo.

  10. Mpk to nie stać nawet na zakup autobusów

    • Ocena: 0

      Oni mają typie w taborze ok. 220 pojazdów, Warbus 33, Irex 18, lla i podwykonawcy kilkanaście. MPK to około 73 % taboru ZTM, więc na pewno mogliby sprzedać niektóre autobusy i wymienić na nowe. Nie narzekaj tak na MPK, bo gdyby nie ten przewoźnik, to w Lublinie kursowałoby tylko 79 autobusów, czyli około 1,43 autobusu na linię… Brzmi może zabawnie, ale to jest prawda, że bez MPK ZTM w Lublinie nie dał by po prostu rady…