Ponad 670 prób nielegalnego przekroczenia granicy w weekend. Migranci atakowali polskich funkcjonariuszy
12:19 09-06-2025 | Autor: redakcja
Granica państwowa była najczęściej naruszana w rejonie odpowiedzialności służbowej placówek Straży Granicznej w Krynkach, Płaskiej, Bobrownikach, Michałowie, Narewce, Białowieży, Czeremsze oraz Dubiczach Cerkiewnych. Cudzoziemcy próbowali sforsować nie tylko lądowe odcinki granicy, ale również graniczne cieki wodne, takie jak rzeki Świsłocz, Istoczanka i Wołkuszanka.
W piątek 6 czerwca Straż Graniczna odnotowała blisko 220 prób nielegalnego przedostania się do Polski. W sobotę 7 czerwca ich liczba wzrosła do ponad 250, a w niedzielę – 8 czerwca – było ich około 200. Łączna liczba nielegalnych przekroczeń w ciągu tych trzech dni wyniosła ponad 670.
Funkcjonariusze SG poinformowali, że podczas kilku prób przekroczenia granicy migranci zachowywali się agresywnie i rzucali kamieniami w kierunku polskich mundurowych. Do takich zdarzeń dochodziło w trakcie forsowania zapór i rzek granicznych. Zdarzenia te zostały zakwalifikowane jako napaści na funkcjonariuszy publicznych.
W sobotę funkcjonariusze z placówki w Michałowie zatrzymali obywatela Ukrainy, który działał jako kurier. Mężczyzna podążał za wskazaniami tzw. pinezki, czyli lokalizacji przesłanej przez komunikator, w okolice miejsca, w którym wcześniej wykryto obecność nielegalnego migranta. To kolejny przypadek, gdy cudzoziemcy wspierają działania przemytników ludzi, pełniąc rolę przewoźników.
W czasie weekendowych działań patrol Straży Granicznej udzielił także pomocy jednej z osób przekraczających granicę, która wymagała natychmiastowej opieki medycznej. Migrant został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego.
Straż Graniczna przypomina, że każde nielegalne przekroczenie granicy państwowej stanowi naruszenie prawa i będzie skutkowało reakcją służb. Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej pozostaje napięta, a służby nieustannie monitorują rejon przygraniczny i reagują na wszelkie próby łamania przepisów.
Migranci atakowali polskich funkcjonariuszy, tym razem kamyczkami… to może zamiast broni, wraz z amunicją ważącej blisko 10 kilogramów, żołnierzom i pogranicznikom wydać proce, a kamyczków nazbierają podczas patrolu. Tylko nie zabraniać im strzelania.
Siniak -sramysz czeka najwyrazniej jak kolejny opalony bandyta zaatakuje nożem naszych z SG.
Nie panujee nad granicą kolejny de bil rzadiwy po paszczaku Do dymisji mieronto!
Ciekawe kiedy skończy się worek z pieniędzmi.
Nawrocki ma tyle pieniędzy, że unia idzie w odstawkę. Rolników będzie wspierał z funduszu kościelnego ale żaden biskup jeszcze o tym nie wie.
KO zapewniło catering dla nachodźcòw?
Do pilnowania granic postawiłbym mundrych inaczej, lewaków i tenczowych
Polewać świńską krwią ze strażackiej sikawki. Allah nie przyjmie takiego i skończy się problem na granicy.