Pomylili dostawcę pizzy z kierowcą Bolta. Nie słuchali wyjaśnień, bili go i kopali po całym ciele
18:56 28-05-2023 | Autor: redakcja
W sobotę wieczorem przed jednym ze sklepów przy ulicy Lipińskiego w Lublinie pobity został dostawca pizzy. Jak wyjaśnia nam właściciel lokalu gastronomicznego, w którym zatrudniony jest mężczyzna, wszystko zaczęło się, kiedy przyjechał z zamówionym jedzeniem. Wówczas stojące obok sklepu osoby wsiadły do jego auta.
Mężczyzna wskazuje, iż agresorzy widząc kolor skóry jego pracownika uznali, że jest on kierowcą Bolta. Kiedy pan Krystian starał się om wyjaśnić nieporozumienie, został zaatakowany i pobity. Napastnicy na tym nie poprzestali. Nawet jak leżał na ziemi to kopali go i po nim skakali.
O wszystkim zaalarmowana została policja. Na miejscu interweniował również zespół ratownictwa medycznego. Na widok radiowozu napastnicy zaczęli uciekać, funkcjonariusze zatrzymali jednego z nich. 39-latek trafił do policyjnej celi, niebawem zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty. Z kolei pobity dostawca trafił do szpitala. Na szczęście nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała. Ma uraz twarzy, potłuczone żebra i jest poobijany.
Właściciel pizzerii wskazuje, że nie jest to pierwszy raz, kiedy jego kierowcy byli zaczepiani przez nietrzeźwych mężczyzn, którzy bardzo często przesiadują w okolicach sklepu. Miejsce to znajduje się bowiem kilkaset metrów od lokalu. Sprawa była kilkukrotnie zgłaszana dzielnicowemu, ten przekazywał informacje do Urzędu Miasta z wnioskiem o odebranie koncesji na sprzedaż alkoholu, jednak do tej pory nikt nic z tym nie zrobił. A amatorzy różnego rodzaju trunków czują się coraz śmielej i wciąż zaczepiają przechodniów.
Zaatakowany pan Krystian pochodzi z Nigerii, jednak od wielu lat mieszka w Polsce. Ma polskie imię, założył też tu rodzinę, gdyż jego żoną jest Polka. Opuścił już szpital i obecnie dochodzi do siebie po całym zdarzeniu.
Okoliczni mieszkańcy również wskazują, że okolica ta do bezpiecznych nie należy. Wyjaśniają, że szczególnie wieczorami i w weekendy po osiedlu krążą grupy pijanych i agresywnych osób. Często słychać odgłosy awantur i bójek. Policja w tym rejonie również notuje liczne interwencje.
Właściciel pizzerii zaapelował do władz miasta i policji, aby w końcu ktoś zrobił porządek w tym miejscu, zanim dojdzie do tragedii.

(fot. nadesłane)
Nie, rasizmu nie ma w PL. Skądże.
Nie pobili go za to, że był c,zarnoskóry, tylko że pomylili jego auto z bo,ltem. Chyba to jasno wynika z treści artykułu? A że teraz większość bol,ciarzy ma taki kolor skóry, to i o pomyłkę łatwo.
Wcale nie pomylili a dostac kazdy inny mógł tak to jest jak sie cpa i pije a wyrok na tle rasowym jest wysoki bezstresowe wychowanie wychodzi
„Sprawa była kilkukrotnie zgłaszana dzielnicowemu, ten przekazywał informacje do Urzędu Miasta z wnioskiem o odebranie koncesji na sprzedaż alkoholu,”
Dlaczego za patologię. z którą nie radzi sobie policja ma odpowiadać właściciel sklepu?
Czyżby policja bała się interweniować?
ktoś ją napoił…
czyżby to był dzielnicowy ?
albo wychowawczyni z przedszkola lub przedszkola ?
najpewniej tusek ich poił…
Czy to taka ludowa tradycja: skakanie po człowieku? Jaki jest pożytek dla społeczeństwa z takich osobników jak ta pijana wiecznie patologia z Czechowa i nie tylko? Ten „Kwiat Narodu” można znaleźć w chyba w każdej dzielnicy niestety…
Mąż w wieku 60 lat robi 4 razy a sika nawet 12x dziennie
To ciekawe, możesz rozwinąć temat?
ale wstyd !! patologia dzielnicowa !!!
Czy to działo się pod nocnym, czy tym sklepem obok? Lipa jak by zamknęli nocny, to najlepszy nocny w mieście – otwarty w każdą niedziele, w każde święto – złoto nie sklep.
„nie przy jedzeniu”
Sklep Lipinskiego i administracja Paganiniego tu zawsze sa tacy co bawią w pseudo gangsterke
Ale zwyrole na tym os. Lipińskiego.
Policja wie, że te patole mandatów nie zapłacą, robią problemy w czasie interwencji, owocuje to często dodatkowymi czynnościami na komendzie i dodatkową robotą biurową która „nie robi przychodu” i wpisuje się nie w tą tabelkę co oczekuje kierownictwo. Dlatego policja zwyczajnie nie podejmuje interwencji wobec takich osób sama z siebie. Patola już dawno się zorientowała w tej sytuacji i czują się bezkarni i w gruncie rzeczy tak jest. Kiedyś by ich nysą za miasto wywieźli ze dwa razy i jeszcze by policjantom dziękowali, że nie poznali się bliżej ze szczupłą blondyną.
Policja spisuje i mówi ze sie sąsiedzi skarżą i na tym konczy nie dziwne ze bezkarnie sie czują dopiero jak zakatują kogos to ich rodziny i sasiedzi beda mowic ze to grzeczni chlopcy byli otóż nie do tragedi mały krok to przedsmak na co stac to towarzystwo