Z pewnością nie tak wyobrażała sobie środowy wypad na zakupy młoda mieszkanka jednej z miejscowości koło Lubartowa. Parkując, wbiła się w witrynę sklepu.
Nie ma się czym chwalić ale miałam podobną sytuację, dostałam chwilowego zaćmienia i zapomniałam który pedał to hamulec. Postanowiłam nie wciskać żadnego i walnęłam w ścianę Lidla. Prędkość była oczywiście mała więc skończyło się na małej dziurce w ścianie i zbitym reflektorze. Od tamtej pory nie mam odwagi parkować przed szklanymi witrynami, bohaterce artykułu radzę to samo. Pozdrawiam wszystkich czasami się myślących 😉
pewnie jeszcze zamknęłaś oczy i puściłaś kierownicę… oddaj prawko zanim zrobisz komuś krzywdę
Inga
Ocena: 0
nie, nie zamknęłam oczu i nie puściłam kierownicy, to było w pierwszych tygodniach mojej jazdy, od tamtej pory nigdy nie miałam takich incydentów. Chciałam tylko zasygnalizować, że jesteśmy tylko ludżmi i zdarzają nam się gorsze chwile. Oczywiście panowie są nieomylni i nigdy nie zdarzyło im się popełnić błędu za kierownicą. Ja przynajmniej mam odwagę o tym mówić.
jak u siebie na podwórku
Ocena: 0
Wjechala jak do obory po prostu;)
ałtor
Ocena: 0
No ale jak można pomylić gaz z hamulcem. To mężowi też zamiast paróweczki to dużego palca u nogi ssie?
jozef
Ocena: 0
jak to mowia? BABA ZA KIEROWNICA???
hahaha
Ocena: 0
Jestś trolu. Już się martwilem, że zasnołeś lub zasłabłeś.
arletka
Ocena: 0
jak można gaz z hamulcem pomylić. kto jej to prawko dal.
może zobaczyła w środku psiapsiółkę która biegnie po upatrzone przez nią buty i chciała być szybsza?
nara
Ocena: 0
Nieboszczykowi tylko się nie zdarzy a nam może i to każdemu he he he…
Chichot Losu
Ocena: 0
Nooo, każdemu się może… zwłaszcza jak zasłabnie na umyśle, albo już „zasłabnięty” siada za kierownicą. 🙂
Szkoda, że nie osiągnęła stanu stabilnego, bo teraz mus za szkody zapłacić, a tu, agentka towarzyska, kredyt po samochodzie pozostał. 🙂
Anna
Ocena: 0
Nic się nie pomyliło, chciała sprawdzić czy jest tu usługa „drive „
Nie było audi,ale był wieśwagen 😀
Nie ma się czym chwalić ale miałam podobną sytuację, dostałam chwilowego zaćmienia i zapomniałam który pedał to hamulec. Postanowiłam nie wciskać żadnego i walnęłam w ścianę Lidla. Prędkość była oczywiście mała więc skończyło się na małej dziurce w ścianie i zbitym reflektorze. Od tamtej pory nie mam odwagi parkować przed szklanymi witrynami, bohaterce artykułu radzę to samo. Pozdrawiam wszystkich czasami się myślących 😉
No, chwalić się rzeczywiście nie masz czym:)
pewnie jeszcze zamknęłaś oczy i puściłaś kierownicę… oddaj prawko zanim zrobisz komuś krzywdę
nie, nie zamknęłam oczu i nie puściłam kierownicy, to było w pierwszych tygodniach mojej jazdy, od tamtej pory nigdy nie miałam takich incydentów. Chciałam tylko zasygnalizować, że jesteśmy tylko ludżmi i zdarzają nam się gorsze chwile. Oczywiście panowie są nieomylni i nigdy nie zdarzyło im się popełnić błędu za kierownicą. Ja przynajmniej mam odwagę o tym mówić.
Wjechala jak do obory po prostu;)
No ale jak można pomylić gaz z hamulcem. To mężowi też zamiast paróweczki to dużego palca u nogi ssie?
jak to mowia? BABA ZA KIEROWNICA???
Jestś trolu. Już się martwilem, że zasnołeś lub zasłabłeś.
jak można gaz z hamulcem pomylić. kto jej to prawko dal.
może zobaczyła w środku psiapsiółkę która biegnie po upatrzone przez nią buty i chciała być szybsza?
Nieboszczykowi tylko się nie zdarzy a nam może i to każdemu he he he…
Nooo, każdemu się może… zwłaszcza jak zasłabnie na umyśle, albo już „zasłabnięty” siada za kierownicą. 🙂
Szkoda, że nie osiągnęła stanu stabilnego, bo teraz mus za szkody zapłacić, a tu, agentka towarzyska, kredyt po samochodzie pozostał. 🙂
Nic się nie pomyliło, chciała sprawdzić czy jest tu usługa „drive „
Mariolka to Ty???