Pompy stanęły, wodociąg unieruchomiony. Mieszkańcom gminy Chodel wodę dostarczają strażacy
20:35 18-01-2026 | Autor: redakcja
Już trzeci dzień mieszkańcy gminy Chodel zmagają się z problemem braku wody w kranach. Wszystko zaczęło się w piątek, 16 stycznia, kiedy prowadzone były prace konserwacyjne na ujęciu Granice. W związku z tym wyłączono dostarczanie wody do miejscowości Granice, Godów, Świdno, Zastawki, Majdan Moniacki oraz Majdan Bobowski.
Po zakończeniu prac funkcjonowanie wodociągu zostało wznowione, jednak okazało się, że pompy pracowały na sucho, co doprowadziło do ich awarii. W sobotę usterkę usunięto, jednak po kilku godzinach doszło do kolejnej awarii pomp.
Jeszcze dziś rano władze gminy informowały, że trwają prace nad wznowieniem działania wodociągu, co miało nastąpić około południa. Okazało się jednak, że problem jest znacznie poważniejszy. Jednym z rozwiązań może być zakup i montaż nowej pompy głównej.
W związku z zaistniałą sytuacją strażacy z jednostki OSP Chodel rozpoczęli dostarczanie mieszkańcom wody do celów bytowych. Jak zaznacza wójt gminy Chodel, oprócz dzisiejszej akcji woda będzie rozdysponowywana również jutro w godzinach porannych. Działania te będą prowadzone do czasu usunięcia awarii.
Podane informacje są mało wiarygodne. Dostarczanie wody ma się odbywać w taki sposób, że mieszkańcy sami mają się udać do punktu zbiórki po wodę. Nikt nie pomyślał, że są ludzie starsi i podróż w nocy w mrozie i przy śliskich drogach jest delikatnie mówiąc mało komfortowa. Ponadto w co Ci ludzie mają zabrać ta wodę? Bo mało kto ma zakręcane pojemniki, żeby przetransportować wodę kilka kilometrów. Dodatków są gospodarstwa gdzie są zwierzęta (krowy, konie itp.) …
Pozostaje natopić śniegu.
A na Ukrainę zbiórki są pieniędzy na 100 nowych generatorów pradu i ciepła.Uśmiechamy sie brygada .Robimy nie gadamy
Ruski trollu, „idi na ch**”
Pal gumę do swojego banderlandu.
To nie prawda że pompy chodziły na sucho i uległy awarii, modernizacja nie miała w zakresie nic związane z pompą główną lecz wymiana rury w budynku która przeciekala.. Po wymianie rury w budynku zestawy zostały włączone i załączona pompa główna głębinowa która wlewa wodę w zbiornik magazynowy, wyrzuciła zabezpieczenie przeciążeniowe, elektryk stwierdził że los chciał akurat teraz i się spaliła, modernizacja nie przyczyniła się do tego. takie pompy nie kupimy w pierwszym lepszym ogrodniczym to są pompy przemysłowe o bardzo dużych średnicach.
Informację, iż wystąpił suchobieg pomp, przekazały władze gminy.
Pozdrawiamy
Lampka sygnalizjąca suchobieg zabezpiecza właśnie przed tym żeby nie chodziły pompy podnoszące ciśnienie na sucho.
Najtańsza oferta?
To nie mają zapasowej!? Na podmianke…Zawsze jest ryzyko że może się zepsuć nawet i nowa pompa…Ludziom teraz pozamarzaja instalacje bo nie ma przepływu i dopiero będzie się działo.
Popytaj, może tata rozum zapasowy gdzieś dla. Ciebie zmagazynował.
Kataklizm prawie jak na Kamczatce 🤣
Te władze na czele z Panią Wójt i dyrektorem zakładu komunalnej ludzie powinni wywieżć na taczkach bo to normalna kpina z ludzi i zupełny brak kompetencji po prostu olewanie sprawy i oszukiwanie żeby nie poradzić sobie z taką awarią przez kilka dni jak można nie mieć w zapasie pomp a po drugie co za fachowcy tam pracują że doprowadzają pompy do suchobiegu i ogóle brak słów na takie zarządzanie wstyd i hańba dla władz AMEN
Lampka kontrolna Suchobieg to nazwa zabezpieczenia właśnie przed pracą bez wody
Te zabezpieczenie które włącza sonda przy wykryciu niskiego stanu wody w zbiorniku naziemnym powoduje wyłączenie zestawów hydroforowych do podnoszenia ciśnienia i brak dostaw wody
Proszę zmienić tekst w artukule bo powoduje to dezinformację iz wina leży po stronie osoby konserwatora budynku, która uruchamiała zestawy po modernizacji a tak nie jest, to awaria losowa
Początkowo pomyślałem że doszło da aktu ruskiej dywersji ale przypomniałem sobie że mieszkam w Chodlu. Z relacji wlodarzy można wywnioskować że pracownicy włączyli pompę i pojechali sobie do domu bo przecież „od patrzenia woda szybciej do zbiornika nie dopłynie” jak wrócili po paru godzinach okazało się że woda wcale nie płynie a miało być inaczej…
Początkowo pomyślałem że doszło da aktu dywersji ale przypomniałem sobie że mieszkam w Chodlu. Z relacji wlodarzy można wywnioskować że pracownicy włączyli pompę i pojechali sobie do domu bo przecież „od patrzenia woda szybciej do zbiornika nie dopłynie” jak wrócili po paru godzinach okazało się że woda wcale nie płynie a miało być inaczej…