05/06/2026
690 680 960

Pomimo zakazu postanowił skręcić. Ciężarówka przewróciła się na bok po zderzeniu dwóch aut osobowych

Poważny wypadek na drodze krajowej nr 12. Zaczęło się od zignorowania zakazu skrętu w lewo. Jak nam przekazano, obecnie trwają działania służb ratunkowych. Wiadomo już, że jedna osoba została poszkodowana.

Do wypadku doszło w piątek około godziny 15 w miejscowości Leokadiów w powiecie puławskim. Na drodze krajowej nr 12, na odcinku między Puławami a Radomiem, zderzyły się trzy samochody: dwa osobowe i ciężarówka. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierowca toyoty poruszając się drogą krajową od strony Puław pomimo zakazu postanowił skręcić w lewo, na teren stacji paliw. Jego nagłe zatrzymanie się zaskoczyło kierowcę citroena, który jechał tuż za nim.

W wyniku tego pojazdy się zderzyły, a toyota została wepchnięta na przeciwległy pas jezdni, pod nadjeżdżającą z naprzeciwka ciężarówkę z naczepą. Ta wpadła jeszcze do rowu i przewróciła się na bok.

Jak nam przekazano, obecnie trwają działania służb ratunkowych. Wiadomo już, że jedna osoba została poszkodowana. Występują utrudnienia w ruchu.

fot. policja

fot. policja

fot. policja

4 komentarze

  1. to jeszcze jeden zakaz w czym mata problem xD i dodatkowo dla zasady drugiemu kierowcy xD

  2. Ocena: 0

    „kierowca toyota” 😂😂

  3. Ocena: 0

    Przyczyną było niezachowanie bezpiecznego odstępu od poprzedzającego pojazdu. To, że ten miał włączony kierunkowskaz i zatrzymał się (zwolnił) nie było przyczyną zdarzenia.
    Swoją drogą trzy znaki jazdy prosto aby utrudnić życie, a zaraz za stacją linia przerywana i możliwość zawrócenia we wjeździe do lasu. Nie ma to jak żelazna logika organizatora ruchu.

  4. Ocena: -1

    Sam nie raz tak skręcam ale ludzie na Boga jakim trzeba być ograniczonym umysłowo żeby deptać w heble wiedząc że łamiemy przepisy. Tam jak się skręca w lewo to tylko wtedy jak wiemy że nie spowolnimy ruchu i najlepiej to zrobić bez zatrzymania . Się dziwicie że ktoś się zaskoczył? Temu. Toyoty bym dożywotnio prawo jazdy zabrał. Tak wiem sam tak kiedyś robiłem tylko że ja nigdy nie spowodowałem takiego zagrożenia. Ale tak to już jest jak się myśli tylko o czubku własnego nosa. Teraz niech się cieszy że za nim ciężarowka nie jechała.