Politechnika Lubelska: nowa metoda wydłuża trwałość słodkich win owocowych bez dodatków chemicznych
08:38 27-03-2026 | Autor: redakcja
Co zrobić, żeby słodkie wina owocowe mogły być dłużej przydatne do spożycia? Sprawdzili to naukowcy Politechniki Lubelskiej. Stworzyli metodę, którą mogą już stosować producenci.
Problemem z psuciem się wina nie mają producenci ekologicznych win wytrawnych. Nie psują się one ze względu na wysoką zawartość alkoholu. W ekologicznych winach słodkich już kilka dni po otwarciu mogą rozpocząć się niekorzystne procesy, ale ich składu nie można zmieniać, bo prawo zabrania dodawania jakichkolwiek dodatków. W wielu pozostałych trunkach do konserwacji stosowane są siarczany.
– Ponieważ mogą mieć one negatywny wpływ na zdrowie, zaproponowaliśmy alternatywną metodę przedłużenia przydatności do spożycia wina w postaci obróbki plazmowej – tłumaczy dr inż. Piotr Terebun z Wydziału Elektrotechniki i Informatyki Politechniki Lubelskiej.
Termin skomplikowany, ale sam proces jest bardzo prosty. Zwykłe powietrze zostaje zjonizowane za pomocą pola elektromagnetycznego. Dzięki temu powstają reaktywne formy azotu i tlenu, które mają właściwości odkażające i mogą niszczyć bakterie oraz grzyby. Wystarczy umieścić pojemnik z winem w tak zmienionym powietrzu na kilka minut, żeby odnotować poważne zmiany.
– Już po 15 dniach od otwarcia win słodkich możemy zaobserwować pierwsze oznaki zepsucia. Po obróbce plazmowej do tych procesów nie dochodzi. Co więcej, nasze działania nie zmieniają właściwości samego trunku. Nie zmienia się smak ani kolor. Okazało się wręcz, że zwiększyliśmy zawartość polifenoli, które mają pozytywny wpływ na zdrowie – tłumaczy naukowiec.
Taka „konserwacja” jest stosunkowo tania, bo potrzeba tylko dostarczyć trochę energii elektrycznej. Stosowanie jej w skali przemysłowej nie powinno stanowić finansowego obciążenia.
– Dlatego liczymy na to, że naszym rozwiązaniem zainteresowani będą producenci win owocowych lepszej jakości – mówi dr Terebun. – My natomiast chcemy podjąć się teraz badań dotyczących przedłużania żywotności piwa.

fot. Politechnika Lubelska
Gratulacje! „Tylko pamiętajcie nie przesadzajcie. 😉 (z testowaniem)”
Trzeba spożyć całą zawartość bezpośrednio po otwarciu i nie ma problemu z przechowaniem.
Ale po cóż to przechowywać? Jak się pije sezonowo, zgodnie z rytmem przyrody , to gąsior nie wyrabia z produkcją.
Marnotrawstwo pieniędzy te badania, dobre wino to tanie wino a jak ma być bardziej trwałe to dać więcej siarczynów lub piro potasu. A teraz dajcie mi Nobla z chemii za odkrycie. I wino.
Pytam komu taki wynalazek jest potrzebny?
to są 'Naukowcy ’ ?
Boże , widzisz i nie grzmisz !
Teraz niech obliczą ile jest wina w winie.
Brawo politechnika, poprawa trwałości alkocholi jest bardzo istotna