05/06/2026
690 680 960

Na Politechnice Lubelskiej stworzyli wyjątkowy pojazd. Z lądowiskiem dla drona, który będzie jego oczami

W Lublinie powstał wyjątkowy pojazd do zastosowania w terenie. Jego twórcy myślą o przeznaczeniu wojskowym. Dzisiaj odbyła się jego prezentacja.

W czwartek naukowcy z Politechniki Lubelskiej zaprezentowali pojazd o nazwie „Buggy”. Został on od podstaw zbudowany na uczelni, co więcej, w porównaniu do innych tego typu maszyn wyróżnia się wyjątkowym rozwiązaniem technologicznym. Mianowicie jest w pełni zintegrowany z dronem, który na dachu pojazdu ma lądowisko. Choć zamysłem twórców jest zastosowanie zarówno wojskowe jak i cywilne, to właśnie w tym pierwszym widzą przyszłość.

Dzięki współdziałaniu z dronem „Buggy” może być zdalne sterowany, co jest bardzo przydatne np. w ramach zabezpieczenia działań bojowych. Konstrukcja może być rozwinięta o możliwość optymalizacji trasy pojazdu czyli analizę przejezdności terenu czy też zastosowanie kamuflażu. Dzięki temu może służyć nawet do zabezpieczenia medycznego pola walki w tym transportu rannych.

– Cechą, która wyróżnia nasz pojazd jest jego integracja z dronem. Dotyczy ona możliwości startów i lądowań drona w trybie automatycznym na pojeździe „Buggy” nawet będącym w ruchu, a także śledzenia pojazdu podczas przemieszczania się oraz przekazywania operatorowi drona informacji z powietrza – tłumaczy dr inż. Leszek Gardyński, członek zespołu opracowującego „Buggy”.

Pojazd jest dwuosobowy i ma wymiary 3,6×1,7×1,5m, jednak jest możliwość jego rozbudowy, by pomieścił na pokładzie cztery osoby. Dzięki ramie i klatce spawanej z rur, jest bardzo lekki co daje mu wyjątkowo dużą sprawność w terenie. Zamontowano w nim czterocylindrowy silnik benzynowy o pojemności 2 litrów połączony z sześciobiegową skrzynią biegów, co pozwala rozpędzić pojazd do 100 km/h. Zawieszenie jest niezależne, z możliwością rozbudowy w przyszłości o sterowanie kół tylnej osi.

„Buggy” może być również wykorzystywany na cywilnym rynku. Jego wszechstronność sprawia, że doskonale będzie się sprawdzał np. w rolnictwie, leśnictwie, monitoringu obiektów liniowych, w transporcie kurierskim, czy też jako pojazd specjalistyczny dla służb ratunkowych. Może sobie poradzić w niebezpiecznych akcjach takich jak pożary czy powodzie.

Zaprezentowany dzisiaj „Buggy” jest wersją demonstracyjną. Publiczny pokaz miał na celu przedstawienie zaawansowania prac nad pojazdem oraz jego potencjału. Dzięki temu konstruktorzy liczą na nawiązanie współpracy z inwestorami, co pozwoli rozpocząć produkcję.



(fot. J. Krzysiak)
2016-01-21 20:06:46

24 komentarze

  1. Dżizus pewnie dzis impreza z tego powodu i studetki dzis daja .

  2. a bez tego studentki nie dają baba zawsze daje taka jej natura

  3. Trzeba im było dać do przebudowy sygnalizację to by to działało.

    • Ocena: 0

      ten dron ma właśnie te zakorkowane skrzyżowania ze zmienioną sygnalizacją monitorować 😀
      takie bagi poboczem pojedzie, żeby tylko w rejon skrzyżowania sie dostać 😀

  4. Ocena: 0

    ta klatka slabo bardzo przemyslana, dacha to ona niekoniecznie wytrzyma

    • Ocena: 0

      ale gawiedź ma podnietę, a z tym lądowiskiem dla drona to jakiś żart chyba, bo równie dobrze może to być stojak na koszyk babci Krysi… 😀 oczywiście dlatego,żeby to nie był taki zwykły dach, tylko nie byle jaki dach, bo z lądowiskiem, miejscem na koszyk…

  5. Ocena: 0

    Takie buggy to sobie każdy może zrobić kto ma spawarke, giętarke i niepotrzebny silnik od fiata.Wejdzcie sobie na olx i poszukajcie takich.Jest ich pełno do sprzedania.Ciekawe co w przypadku najechania na minę?Z tego buggy został by pęczek poskręcanych rur nie wspominając już co stało by się z ludźmi.Najgorsze że dron nie miał by już lądowiska.

  6. zawieszenie też deko za delikatne jak na jazdę w wertepy ,przy 60/h lepszy dołek wyłapać to dron na plery i z buta dymamy

  7. niezwykle oryginalna nazwa

  8. Chichotnik niejaki
    Ocena: 0

    Jak się ma do czegoś pasję to można np. wziąć sobie wielką sosnę i kozikiem do kastrowania żab wystrugać sobie z tego jedną zapałkę, a potem cieszyć się, że ją się posiada.
    Tak jest i z tym całym Buggim – zrobili i mają, ale kto to kupi?

  9. Co za buractwo w komentarzach… Nie dziwię się, że Lubelszczyzna to cały czas Polska B, skoro nawet jej mieszkańcy nie potrafią docenić czyjejś pracy, faktu, że ktoś wykazał się inicjatywą. Przykre 🙁

    • Ocena: 0

      Jaką inicjatywą człowieku?Przecież pisze że takich buggy na pęczki jest nawet w lubelskim i tworzonych w szopach przy świeczkach a nie na politechnice przez inżynierów.Gdyby to były lata 50te to może zrobili by furorę tym pojazdem.Ale nie w 2016roku gdzie np. Firma polaris ma o stokroć lepsze pojazdy i bardziej zaawansowane technicznie.A źeby dorównać temu badziewiu wystarczyło by tylko doczepić kawałek blatu z włokna i kazać dronowi na tym lądować.

      • Ocena: 0

        Widzę, że nie potraficie „wyłuskać” najistotniejszej informacji: „Dzięki współdziałaniu z dronem „Buggy” może być zdalne sterowany”. Inżynierowie (i nie tylko inżynierowie) z PL- jak skupicie się nad tym co czytacie- podają jako innowacyjność to, że buggy dzięki owemu dronowi może być zdalnie sterowany…i przekonany jestem, że to jest główny cel działań przy owym projekcie.

        • Ocena: 0

          Dron nad miną przeleci a buggy nie.Poza tym jeśli dronowi by się coś stało w locie to buggy też dalej nie pojedzie jeżeli miałby być sterowany przez drona.Także pomysł po całej lini porażka jak na poziom politechniki.

  10. Gruby, chudy, krótki czy długi, każdy lubi buggy 😉