04/06/2026
690 680 960

Policjant wydalony ze służby po interwencji w Halasach. Chodzi o rannego kozła sarny

Funkcjonariusz z komisariatu w Międzyrzecu Podlaskim został wydalony ze służby po interwencji dotyczącej potrącenia kozła sarny przez samochód ciężarowy w miejscowości Halasy w powiecie bialskim. Decyzję podjął szef lubelskiego garnizonu Policji po analizie materiałów dotyczących przebiegu zdarzenia.

Szef lubelskiego garnizonu Policji zdecydował o wydaleniu ze służby funkcjonariusza międzyrzeckiego komisariatu. Sprawa dotyczy interwencji przeprowadzonej 1 maja w miejscowości Halasy w powiecie bialskim, gdzie doszło do potrącenia kozła sarny przez samochód ciężarowy.

Ranne zwierzę konało przy drodze. Jak wynika z przekazanych informacji, policjant nie podjął właściwych działań, które miałyby na celu skrócenie jego cierpienia. Informacje o możliwym nieprawidłowym zachowaniu funkcjonariusza podczas interwencji wpłynęły do Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej 4 maja.

Zabezpieczone materiały dotyczące przebiegu interwencji zostały przekazane do prokuratury, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Informację o zdarzeniu skierowano również do Biura Spraw Wewnętrznych oraz Wydziału Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Komendant Miejski Policji w Białej Podlaskiej polecił wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariusza. Podjął także decyzję o zawieszeniu go w obowiązkach służbowych. Następnie skierował do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie wniosek wraz z uzasadnieniem o wydalenie policjanta ze względu na ważny interes służby.

Po zapoznaniu się z materiałami szef lubelskiego garnizonu Policji podjął decyzję o wydaleniu funkcjonariusza ze służby.

Podinspektor Andrzej Fijołek rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie przekazał, że priorytetem jest szybkie, rzetelne i pełne wyjaśnienie całej sprawy. Zapewnia również, że Policja reaguje na wszelkie sygnały mogące budzić wątpliwości co do sposobu wykonywania czynności służbowych przez funkcjonariuszy. Jak zaznacza, nie ma przyzwolenia na sytuacje, w których działania policjanta mogłyby narazić zwierzę na niepotrzebne cierpienie.

AKTUALIZACJA 

Policja Lubelska zaktualizowała informację, chodzi o kozła sarny, a nie jelenia.

Źródło: Policja Lublin

28 komentarzy

  1. Ocena: 53

    Idiotyzm, wydalic powinien się komendand za to, że nie potrafi odpowiednio przeszkolić personelu.

    Szef a nie lider. Chyba tylko o stołek się boi

    • --------------------
      Ocena: 2

      nie ma dziwne w tenkraju
      Nie będzie dyscyplinarki za wrzucenie do szkolnego kosza zabawki w formie krzyża. Postępowanie w sprawie nauczycielki z Kielna na Pomorzu zostało umorzone.

    • Ocena: 1

      Tak właśnie wygląda czytanie tylko nagłówków. Wydalony został za to, że nje podjął żadnych działać, w tym nie powiadomił dyżurnego o stanie zwierzęcia. Wolał poczekać, aż sytuacja sama się rozwiąże. Policjant, który nie umie w procedury, sam się prosi o konsekwencje.

  2. Ocena: 52

    Chore państwo. zwierzę ważniejsze od człowieka. Policjant nie skrócił jeleniowi cierpienia. Gdyby go zastrzelił to by skrócił ale sam poszedłby do więzienia.

    • Ocena: -4

      Ciekawa sprawa, bo wiadomo, że policmajstry często lubią sobie postrzelać do zwierza w ramach kół grupujących psychopatów-myśliwych. Może wolą strzelać z daleka tak jak w grze, ale dobicie z bliska już uraża uczucia miękiszonów.

  3. Ocena: 48

    Bareja by się uśmiał z tego komendanta. Teraz wszyscy policjanci nie powinni wychodzić z komisariatów bo można wylecieć ze służby za tak rozumianą błędną decyzję. Gdyby policjant zastrzelił zwierzę wewnętrzna kontrola zarzuciła by mu bezzasadne użycie broni. Żenada

  4. Wywalili gościa z roboty a teraz jakiś rzecznik tłumaczy,że sprawę trzeba dogłębnie i rzetelnie wyjasnić.Rozumiem ,że w tej instytucji najpierw się strzela a później zadaje pytania.Zapewne poszło o to, że 1 mają na wsi nie było weterynarza,który zająłby się zwierzęciem,a nie było komu podjąc decyzji o odstrzelenie go przez policjanta.Komunikat tak lakoniczny jak gdyby chodziło o tajemnice państwową,mogli by uczciwie powiedzieć o co chodzi ,dla przestrogi np dla kandydatów do tej służby ,a nie ubierać sytuację w slogan pod szumnym tytułem ” dla dobra służby”.

  5. Ocena: 33

    Znaczy nie zastrzelił raczej nie dobił zwierza? Policji mało a tego wydalają. Może coś więcej ?

  6. Ocena: 31

    Policjant dobrze zrobił , komendant chyba urwał się z choinki, i co przyjeżdża weterynarz usypia , po zastrzyku mięso skażone do utylizacji może zabiorą po weekendzie . I przez 2 dni Policja musiała by pilnować truchła żeby nikt nie zabrał i się nie otruł. Świat stoi na głowie .

  7. Po takim nieczytelnym komunikacie to chyba wiadro pomyj wyleje się na to instytucje.W prywatnej firmie osoba odpowiedzialna za komunikację społeczna,szukałaby sobie zajęcia.

  8. Skrzydło Bata
    Ocena: 23

    Komendant inteligencją nie grzeszy.

  9. Po prostu był w sytuacji bez wyjścia, najlepsze co mógł zrobić to zrobił, gdyby skrócił cierpienia czyli zabił dostałby jak za zabicie człowieka a może i lepiej, a tak tylko zwolnili. Może był jedynym żywicielem rodziny co ma szóstkę dzieci do wykarmienia i chorą matkę na utrzymaniu.

  10. Bez sensu: jeśli zrobił to źle, to pewnie więcej by tego nie zrobił, a przy okazji inni od niego by się nauczyli.

    Ktoś kto się nie myli, to taki co nic nie robi

Dodaj komentarz