04/06/2026
690 680 960

Policjanci zauważyli pożar traw podczas służby. Szybka reakcja zapobiegła rozprzestrzenieniu się ognia

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie zauważyli pożar traw podczas służby w miejscowości Stara Wieś w powiecie łęczyńskim. Ogień zagrażał mieniu oraz przebiegającym nad posesją liniom energetycznym. Dzięki natychmiastowej reakcji funkcjonariuszy udało się opanować sytuację do czasu przyjazdu strażaków.

Do groźnego zdarzenia doszło wczoraj w miejscowości Stara Wieś w powiecie łęczyńskim. Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, przejeżdżając przez miejscowość w trakcie służby, zauważyli pożar traw na jednej z niezamieszkałych posesji.

Sytuacja była niebezpieczna, ponieważ ogień znajdował się bezpośrednio pod liniami energetycznymi. Istniało ryzyko rozprzestrzenienia się pożaru oraz zagrożenia dla pobliskiego mienia i infrastruktury energetycznej. Mundurowi natychmiast powiadomili straż pożarną oraz pogotowie energetyczne. Konieczne było bowiem odłączenie prądu na liniach przebiegających nad miejscem pożaru.

Funkcjonariusze zabezpieczyli teren, a następnie wynieśli z posesji przedmioty łatwopalne. Były to między innymi kontenery na śmieci oraz wiadra z węglem. Policjanci nie czekali biernie na przyjazd służb ratunkowych i przystąpili do gaszenia ognia.

Do akcji wykorzystali gaśnicę proszkową znajdującą się w radiowozie. Drugą gaśnicę przekazał im kierowca firmy kurierskiej, który przejeżdżał w pobliżu i zauważył zagrożenie. Dzięki wspólnym działaniom udało się ograniczyć rozwój pożaru.

Sprawna i zdecydowana reakcja policjantów zapobiegła dalszemu rozprzestrzenieniu się ognia. Dalsze działania gaśnicze prowadzili strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Puchaczowie oraz Państwowej Straży Pożarnej z Łęcznej.

Źródło: Policja Lublin

5 komentarzy

  1. Lekarz ostatniego kontaktu
    Ocena: 8

    No i elegancko, kurierowi też należy się pochwała za wzorowe zachowanie 💪

  2. Ocena: 3

    Brawo oni

  3. Ocena: 3

    Ewidentnie widać, ze te podpalenia są celowe. Tylko w przypadku Puszczy podpalacz nie zdawał sobie sprawy z tego co się wydarzyło. Mam nadzieję, że się znajdzie i odpowie za śmierć człowieka.

    • Cudów nie ma
      Ocena: 3

      Zawsze były celowe. Choćby nie wiem jak mocno było sucho, nie dojdzie do samozapłonu (do tego potrzeba wiele aby to zaistniało, więc praktycznie jest niemożliwe). Co do podpalacza/podpalaczy to takie szukanie w nicości. No chyba że ktoś dysponuje jakimś np. nagraniem kogoś podejrzanego kto kręcił się w pobliżu. Ale las, łąka itp. nie jest raczej monitorowane, także… powodzenia w szukaniu.

  4. Ocena: -8

    Powinni sami gasić a nie wyreczac się srazakami,brawo dla sikawkowych

Dodaj komentarz