Policjanci zatrzymali nietrzeźwego motocyklistę. Miał 3 promile i był poszukiwany
12:42 07-03-2025 | Autor: redakcja
Policjanci z Miączyna zatrzymali 29-letniego mieszkańca gminy Grabowiec, który kierował motocyklem crossowym w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna został zauważony przez policjantów podczas patrolu, gdy spożywał alkohol na poboczu. Na widok radiowozu wyrzucił butelkę do rowu i próbował odjechać. Funkcjonariusze natychmiast zareagowali, blokując mu drogę. Wówczas 29-latek porzucił motocykl i podjął pieszą ucieczkę, lecz po krótkim pościgu został zatrzymany.
Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie prawie 3 promile alkoholu. Policjanci ustalili również, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami, które stracił wcześniej za jazdę w stanie nietrzeźwości. Dodatkowo ciążył na nim sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Okazało się także, że mężczyzna był poszukiwany – sąd nakazał jego doprowadzenie do zakładu karnego w celu odbycia zastępczej kary aresztu.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na postawienie 29-latkowi zarzutu kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania sądowego zakazu. Grozi mu za to kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Mężczyzna odpowie także za liczne wykroczenia. Motocykl suzuki, którym się poruszał, nie był dopuszczony do ruchu – brakowało mu tablic rejestracyjnych, kompletnego oświetlenia, ważnych badań technicznych oraz obowiązkowego ubezpieczenia. W trakcie interwencji zatrzymany był agresywny, nie chciał podać swoich danych i używał wulgaryzmów wobec funkcjonariuszy.
Za jazdę na podwójnym gazie i za jazdę bez uprawnień wysoka kara pieniężna powinna być zasądzana natychmiast. Bez szukania usprawiedliwień że matka stara i dzieci płaczą, że jedyny żywiciel i że zawsze mówił dzień dobry. Zostawić w skarpetkach, żeby nie miał za co pić, żeby nie miał zza co kupić kolejnego pojazdu nawet najtańszego ani paliwa.
Czyli złapał pełne combo
I jeszcze crossem nie uciekł policji bo mu zajechali drogę.
Za kilka dni wzorem ubiegłych lat redakcja 112 napisze artykuł pełen euforii jak to motocykliści rozpoczęli bezpieczny sezon. W swoim długim życiu nie widziałem motocyklisty, który by jechał przepisowo.
sorry,
mam Yamahę 125 Virago ,
nie da się nią jeździć nieprzepisowo
zanim wyjdzie zapadnie kolejny wyrok. I jak już wyjdzie to-czlłowiek nie wielbłąd- znowu się napije i pojedzie motocyklem z samymi nie. Przecie toto nie zmądrzeje
podobnie jak polski sedzia orzekający
Teraz do zastępczej kary aresztu powinien mieć doliczone 300 dni odwykowego aresztu. Reszta kar później.