05/06/2026
690 680 960

Policjanci zabezpieczyli podrobioną elektronikę i zabawki w sklepie w Lublinie

Policjanci z Wydziału ds. Przestępczości Gospodarczej KMP w Lublinie zabezpieczyli wczoraj blisko 120 produktów z podrobionymi znakami towarowymi, w tym elektronikę, gry i zabawki. Towary, które były oferowane do sprzedaży w jednym ze sklepów w Lublinie, mogą wiązać się z poważnymi konsekwencjami prawnymi.

Wczoraj, w wyniku działań operacyjnych, policjanci z Wydziału ds. Przestępczości Gospodarczej Komendy Miejskiej Policji w Lublinie zabezpieczyli w jednym ze sklepów na terenie miasta elektronikę, gry oraz zabawki z podrobionymi znakami towarowymi. Akcja miała miejsce w dzielnicy Czuby, gdzie funkcjonariusze przeprowadzili przeszukanie, podczas którego ujawnili blisko 120 nielegalnych produktów.

Wśród zabezpieczonych przedmiotów znalazły się słuchawki, gry komputerowe oraz lalki, które były oferowane do sprzedaży z fałszywymi znakami towarowymi znanych marek. Osoby odpowiedzialne za wprowadzenie tych towarów do obrotu muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi. Za tego rodzaju działalność grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2.

Funkcjonariusze KMP w Lublinie przypominają, że handel podróbkami jest przestępstwem, które może prowadzić do poważnych sankcji prawnych. Policja nadal prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

8 komentarzy

  1. zbrodnia !

  2. Czy mogę odkupić tą elektronikę bo szkoda ją niszczyć tym bardziej, że to nieekologiczne i świat płonie.

  3. Super. Państwowe służby na usługach korporacji. To chyba bardziej temat do UOKiK za wprowadzanie kupujących w błąd a nie zbrodnia przeciwko ludzkości?

  4. Bursztynowa?

  5. Ocena: 1

    chińczyk ??????

  6. Ocena: 0

    Bursztynowa chińczyk. Nie mogli się z nim dogadać bo nagle zapomniał polskiego 🤣

  7. I co to komu przeszkadzało ? Policja na usługach koncernów wyznających zasadę doić klienta ile wlezie?

  8. Już nie ma czym się zająć Polska Policja to wszystko jest Śmiechu warte Już lepiej pochodzili by po niebezpiecznych dzielnicach chociaż coś by odstraszyli swoją obecnością