08/06/2026
690 680 960

Policjanci z lubelskiego Archiwum X ustalili sprawcę śmiertelnego wypadku z 2001 roku (wideo)

Dzięki determinacji policjantów z lubelskiego Archiwum X został ustalony sprawca tragicznego wypadku z 2001 roku. Mężczyzna kierujący mercedesem wracając wówczas z kolegami znad jeziora Białego przejechał 20-letniego żołnierza, a następnie odjechał nie udzielając mu pomocy.

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z 3 na 4 czerwca 2001 roku w Wyrykach w powiecie włodawskim. Kierowca mercedesa przejechał 20-letniego mężczyznę, a następnie odjechał nie udzielając mu pomocy.

– Prowadzącym wówczas sprawę policjantom nie udało się ustalić kierującego. Nie było świadków tego zdarzenia ani nagrań z monitoringu. Sprawa została więc umorzona. Po niewykryte sprawy sprzed lat sięgają często policjanci z Archiwum X pracujący w Wydziale Kryminalnym Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Ich zadaniem jest ponowne przeanalizowanie materiałów, zbadanie zabezpieczonych śladów i dotarcie do świadków – wyjaśnia rzecznik prasowy KWP w Lublinie komisarz Andrzej Fijołek.

W tej sprawie decydująca była praca operacyjna. Współczesne metody tej pracy zastosowane przez policjantów z Archiwum X doprowadziły do ustalenia stanu faktycznego, a co za tym idzie umożliwiły przedstawienie zarzutów sprawcy wypadku.

Mundurowi dotarli do osób, które miały wiedzę na temat tego zdarzenia. Kryminalni następnie nakłonili te osoby do wyjawienia prawdy i złożenia zeznań w sprawie wypadku. Policjanci prowadzili swoje działania pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Lublinie Ośrodek Zamiejscowy w Chełmie.

Jak ustalili policjanci z Archiwum X, w nocy 3 na 4 czerwca 2001 roku samochodem z jeziora Białe wracało 5 mężczyzn. Podróżowali mercedesem klasy E. Kierującym pojazdem był 19-letni wówczas Marcin Ch. W miejscowości Wyryki przejechał 20-letniego mężczyznę, żołnierza Wojska Polskiego. Po wypadku mężczyźni kupili elementy pojazdu, które zostały uszkodzone i wymienili je.

– Wiedząc już kto dopuścił się tego przestępstwa policjanci nie mieli problemu z ustaleniem obecnego miejsca pobytu 40-letniego dziś Marcina Ch. Mężczyzna został bowiem w 2010 roku zatrzymany i skazany za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Grupa zajmowała się kradzieżami nowych samochodów z Niemiec i Austrii – były to głównie mercedesy – informuje komisarz Andrzej Fijołek.

Mężczyzna został doprowadzony z więzienia do prokuratury w Chełmie gdzie usłyszał zarzut. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczkę z miejsca kodeks karny przewiduje karę do 12 lat pozbawienia wolności. Przestępstwo spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym byłoby już przedawnione, gdyby nie zmiana przepisów w kodeksie karnym wydłużająca okres przedawnienia przestępstw.

Jest to kolejna wykryta sprawa przez policjantów z lubelskiego Archiwum X.

(fot. wideo KWP Lublin)

51 komentarzy

  1. Ocena: 0

    To mu się odsiadka wydłuży.

  2. w 2001 nie było żadnych świadków, archiwum x po 20 latach wzięło się do sprawy i wyczarowało sobie osoby powiązane z wypadkiem. jak to jest w ogóle możliwe?

    • Ocena: 0

      Jakie masz kompetencje i widzę na temat tego śledztwa, aby się wypowiadać? Co z tego, że nie było świadków w 2001 r.? Specjalisto z sieci …

      • masz jakiś problem ze sobą? zadałem chyba zrozumiałe pytanie, a uzyskałem jakieś poszczekiwania.

        • Ocena: 0

          1 zdanie jest twierdzeniem, a nie pytaniem. Masz problemy z logicznym wyrażaniem poglądów, a potem pretensje do kogoś, że czegoś nie rozumie. Pisz zrozumiale, to nie będzie problemów z rozumieniem twoich „wywodów”. Piszesz, że sobie „wyczarowało”. Pytam więc, jaką masz wiedzę w tym temacie, iż twierdzisz, że ktoś kogoś „wyczarował”?

      • Ooo widzę wszechwiedzacy 🙂

    • Świadkami byli koledzy wspólnie podróżujący i biorący udział w tym wypadku.

    • Być może po latach ktoś sobie przypomniał i zechciał mówić.

    • Przecież jest napisane w artykule „Mundurowi dotarli do osób, które miały wiedzę na temat tego zdarzenia. Kryminalni następnie NAKŁONILI te osoby do wyjawienia prawdy ” ?

  3. Ocena: 0

    niech siedzi dalej cwaniaczek

  4. W wieku 19tu lat Marcin Ch. był już odpadem , a dalsze, przestępcze dokonania to kumulacja dokonywanych wyborów. Dobrze, że są policjanci co to nie spoczywają na wypisywaniu mandatów za kupki na trawnikach, a determinacja, powołanie, SŁUŻBA są nadrzędne w ich pracy.

  5. Ocena: 0

    „Po wypadku mężczyźni kupili uszkodzone elementy pojazdu i wymienili na nowe. ” od kogo kupili te uszkodzone elementy ? i skad mieli w takim razie nowe ?

  6. Ocena: 0

    twoj men zaczął sypać.

  7. Proste wytłumaczenie ,ktoś sobie popił i rozwiązał mu się język , plotka rozniosła się w świat a miejscowy podpier_cz np. żulik stojący pod sklepem doniósł co w trawie piszczy dzielnicowemu, a potem to już z górki wystarczyło przycisnąć .

  8. LPA?

  9. Ocena: 0

    Sprzedali go koledzy
    Jak na bazarze czereśnie

  10. Po pierwsze 20 lat temu dali dupy, bo świadkowie są ci sami. Widocznie jakiś układ się zmienił. Teraz w modzie jest ze prawilne gangusy sypią jak z rekawa, gdy interesy nie idą
    Po drugie. Obecnie policemani nic nie odkryli. Nadarzyła się okazja, ktoś sypnął, a może znajomy znajomego poszedł na zasłużoną emeryturę i można było typa zawinąć. Po prostu kiedyś nie zależało na wykryciu a teraz nadarzyła się okazja i nie było ograniczeń personalnych. Zobaczcie co na puchach się dzoeje. Narkotyki afery i klawisze kelnerzy. Trzeba być niezłym zjebongiem żeby tak sobie wierzyć w sprawiedliwość paratu państwa