Policjanci patrzyli z drona na wyczyny kierowców ciężarówek. Nie wszyscy pamiętali o nowym przepisie (wideo)
10:52 24-07-2023 | Autor: redakcja
fot. Policja Lublin
10:52 24-07-2023 | Autor: redakcja
Karać, karać i jeszcze raz karać.W Polsce nie potrafią szanować przepisów,a jak pojadą za granicę go grzecznie jeżdżą i szanują przepisy.Jeszcze powinni im pilnować równych 80 km/h a nie 89.A firmy logistyczne niech sie w końcu nauczą liczyć zapasem,a nie wszystko na styk.
Karać ,karać …Twoją matkę już pokarało za takiego gazobetona
Jeszcze trochę i będą przepraszać kierowców tirów – jakiś idiota wymyślił ten przepis a reszta mu klaskała
Tir który nie może sięgnąć prędkości granicznej 90 bo jedzie z ciężkimi ładunkiem i jedzie 70 a za nim ciągną się pozostałe.
Albo samochód osobowy poza obszarem zabudowanym na drogach dwujezdniowych, ekspresowych i autostradach – 80 km/h bo więcej mu nie wolno.
Brawo PiS do czego się nie dotkną to coś spi……ą
Miało być samochód osobowy z przyczepką.
TIR na drodze jednojezdniowej ma jechać max 70, na dwujezdniowej max 80, więc o jakich 90 piszesz ?
Przepis ten dotyczy też autokarów. A w terenie zabudowanym niezależnie od podwyższenia prędkości max 50, znajdź mi taki ciężarowy, co na Witosa w Lublinie jedzie mniej niż 80 ? A powinien 50.
Może najpierw trzeba się poduczyć z PRD ?
Idiotyczny przepis
Bardzo dobry przepis skończy się blokowanie ruchu na ekspresowkach i autostradach.
TiRy na tory
Kierowcy tzw. tirów popełniają duży błąd. mianowicie zbyt długo wyprzedzają a wystarczy tylko zamontować pstryczek, elektryczek a momętalnie łapiemy 140 na blacie i łykamy drugą ciężarówkę jak bocian żabę. Pozatym jeżeli z takową prędkością jedziemy krócej niż jedną minutę, tachograf tego nie wychwytuje. Wystarczy popatrzeć na braci Litwinów. Psia para!
Na filmiku widać wyraźnie jak takie wyprzedzanie potrafi spowolnić ruch zbrodnia
Nowe przepisy przewidują pewne dopuszczenia. Dozwolone będzie wyprzedanie, gdy wyprzedzany pojazd „porusza się z prędkością znacznie mniejszą od dopuszczalnej”. Przepisy nie definiują jednak czym jest „znacznie mniejsza prędkość”.
Widać wyraźnie że pojazd wyprzedzany jechał ze znaczne mniejsza prędkością od pojazdu wyprzedzającego.
Co nie oznacza, że była to „znacznie odbiegająca od normy”
Oni w ten sposób zarabiają na chleb. Denerwujące jest owszem jak się wyprzedzają, ale jednak robią tych kilometrów więc każdy kilometr na godzinę jest przydatny. Dla mnie głupotą jest ten zakaz…