04/06/2026
690 680 960

Policjanci i pracownica socjalna pomogli seniorowi z gminy Kłoczew. W domu był zaledwie 1°C

Szybka reakcja policjantów z Ryk i pracownicy socjalnej zapobiegła wychłodzeniu 81-letniego mieszkańca gminy Kłoczew, który podczas mrozów miał poważne problemy z ogrzaniem domu.

Podczas pełnienia służby obchodowej dzielnicowy z Komendy Powiatowej Policji w Rykach otrzymał informację od pracownicy socjalnej o możliwym zagrożeniu zdrowia i życia jednego z mieszkańców gminy Kłoczew. Z przekazanych informacji wynikało, że 81-letni mężczyzna, mieszkający samotnie, może być narażony na wychłodzenie ze względu na panujące niskie temperatury oraz trudności z samodzielnym rozpaleniem ognia w kuchni, która była jedynym źródłem ogrzewania jego domu.

Policjanci niezwłocznie udali się pod wskazany adres. Na miejscu wraz z pracownicą Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kłoczewie potwierdzili zgłoszenie. Warunki panujące w budynku były bardzo trudne. Termometr znajdujący się w pomieszczeniu wskazywał zaledwie jeden stopień Celsjusza powyżej zera, a w kuchni nie było rozpalonego ognia. Tak niska temperatura w okresie zimowym stanowi realne zagrożenie, szczególnie dla osób w podeszłym wieku.

Na szczęście 81-letni mieszkaniec gminy Kłoczew, mimo niesprzyjających warunków, czuł się dobrze. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami nie zgłaszał dolegliwości zdrowotnych i nie wymagał interwencji zespołu ratownictwa medycznego. Mundurowi oraz pracownica socjalna ocenili jednak, że dalsze pozostawanie seniora w nieogrzewanym domu mogłoby doprowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych.

Funkcjonariusze wspólnie z pracownicą GOPS przystąpili do udzielania niezbędnej pomocy. Do domu przyniesiono drewno opałowe, a następnie rozpalono ogień w kuchni, co pozwoliło stopniowo podnieść temperaturę w pomieszczeniach. Dodatkowo policjanci przynieśli wodę ze studni oraz sprawdzili, czy mężczyzna posiada zapasy żywności wystarczające na najbliższy czas. Upewniono się również, że senior ma zapewnione podstawowe warunki do bezpiecznego funkcjonowania.

To zdarzenie pokazuje, jak istotna jest współpraca różnych służb oraz szybka reakcja na sygnały o osobach mogących potrzebować wsparcia. W okresie zimowym osoby starsze, samotne i schorowane są szczególnie narażone na skutki niskich temperatur, a brak odpowiedniego ogrzewania może w krótkim czasie doprowadzić do wychłodzenia organizmu.

Policja apeluje do mieszkańców o czujność i reagowanie w sytuacjach, gdy istnieje podejrzenie, że ktoś z sąsiedztwa może potrzebować pomocy. Każde zgłoszenie może mieć kluczowe znaczenie i zapobiec tragedii. Wystarczy jeden telefon, aby odpowiednie służby mogły sprawdzić sytuację i udzielić wsparcia osobom znajdującym się w trudnych warunkach życiowych.

10 komentarzy

  1. Ocena: 12

    MOPR zgłasza, a całą robotę fizyczną będąca w gestii służb socjalnych odwala policja?

  2. Ocena: 11

    Szkoda starszego Pana, pomimo że miał tylko 1 stopień ciepła w domu nie narzekał. Sam by sobie nie poradził.

  3. Bardzo dobrze. Od tego są policjanci i OPS. Niech sprawdzają i pomagają. Bo wielu ludzi nie z wyboru żyje samotnie.

  4. Ocena: 6

    Czyli nie było alternatywnego źródła ciepła – ci warszawiacy to mają jednak szczęście że mają Trzaskowskiego 🤣

  5. I fotograf był

  6. teraz niech codziennie rozpalają jak mają już taką informację, bo jak dziadek zamarznie za trzy dni to już o tym nie napiszą

  7. Mam wątpliwości czy to istotnie była „szybka interwencja” skoro silne mrozy trwają już ok. 2 tygodni.

  8. Czy woda ze studni posiadała aktualne badania o zdatności do spożycia czy policja z pracownikami właśnie narazili starszego Pana na utratę zdrowia lub życia? Sprawa dla prokuratury. „Pomoc” po najmniejszej linii oporu, aby tylko cyknąć fotkę i zrobić dobry PR policji.

    • No już, już, nie narzekaj. Dobrze że cyknęli fotkę i dają dobry przykład, może dzięki temu ludzie ośmielą się pomagać, zamiast tylko dawać na przykład na tacę czy na fundacje. Choć niektórzy nie chcą pomocy, warto zapytać.

  9. Oczywiście bardzo dobrze, że finalnie policja i pracownica GOPS zareagowali i pomogli seniorowi – to bezdyskusyjne.
    Ale trudno nie zauważyć, że mrozy nie trwają od jednego dnia. Skoro była wiedza, że to 81-letni, samotnie mieszkający mężczyzna, mający problemy z ogrzewaniem i codziennym funkcjonowaniem, to taka pomoc powinna pojawić się wcześniej, zapobiegawczo, a nie dopiero w momencie realnego zagrożenia wychłodzeniem.
    Pomoc społeczna to nie tylko reagowanie w sytuacjach kryzysowych, ale też profilaktyka i regularne sprawdzanie osób najbardziej narażonych, zwłaszcza w okresie zimowym.
    Dobrze, że tym razem skończyło się bez konsekwencji zdrowotnych – oby następnym razem system działał krok szybciej, zanim zrobi się naprawdę niebezpiecznie.

Dodaj komentarz