04/06/2026
690 680 960

Podszyli się pod córkę i wyłudzili 6000 zł. Oszuści znów uderzają metodą na „uszkodzony telefon”

Mieszkanka powiatu ryckiego padła ofiarą oszustwa internetowego, w wyniku którego straciła blisko 6000 złotych. Przestępcy, podszywając się pod jej córkę, wyłudzili pieniądze, wykorzystując popularną metodę na „uszkodzony telefon”. Policja apeluje o rozwagę i ostrożność podczas kontaktów online.

Coraz więcej osób pada ofiarą internetowych oszustów, którzy wykorzystują emocje i zaufanie bliskich. Jednym z najnowszych przykładów jest zdarzenie z powiatu ryckiego, gdzie 53-letnia kobieta została oszukana na łączną kwotę blisko 6000 złotych.

Mechanizm działania sprawców opiera się na prostym, ale skutecznym schemacie. Oszuści kontaktują się za pośrednictwem popularnych komunikatorów internetowych, podszywając się pod członków rodziny – najczęściej dzieci, wnuki lub rodzeństwo. W wiadomości informują o rzekomej awarii telefonu: „Cześć Mamo, napisz do mnie na komunikatorze, bo telefon wpadł mi do WC”. W dalszej korespondencji przedstawiają prośbę o pilną pomoc finansową, podając numer konta bankowego lub prosząc o kod BLIK.

Właśnie w taki sposób została oszukana 53-letnia kobieta, do której napisała osoba podająca się za jej córkę. Z relacji poszkodowanej wynika, że „córka” miała zniszczyć telefon, który wpadł jej do toalety, i pilnie potrzebowała środków na zakup nowego urządzenia. Kobieta, nie podejrzewając oszustwa, przelała blisko 3000 złotych na wskazany rachunek bankowy. Po krótkim czasie otrzymała kolejną wiadomość z prośbą o drugą wpłatę – tym razem na zakup laptopa. Zaniepokojona serią próśb o kolejne przelewy, kobieta postanowiła skontaktować się telefonicznie z córką. Wtedy też okazało się, że padła ofiarą oszustwa.

Policja przypomina, by w sytuacjach tego typu zachować szczególną ostrożność. Każda prośba o pieniądze, zwłaszcza pochodząca z nieznanego numeru czy profilu w komunikatorze, powinna być dokładnie zweryfikowana. Najlepszym rozwiązaniem jest bezpośredni kontakt telefoniczny z osobą, która rzekomo zwraca się z prośbą – nawet jeśli wiadomości wydają się wiarygodne i emocjonalnie angażujące.

Funkcjonariusze podkreślają, że oszuści często działają pod presją czasu, starając się wywołać poczucie winy i odpowiedzialności u swoich ofiar. Właśnie dlatego tak ważne jest, by nie podejmować pochopnych decyzji i każdorazowo sprawdzić tożsamość nadawcy wiadomości. W razie wątpliwości należy skonsultować się z bliskimi lub zawiadomić policję.

fot. Policja Ryki

5 komentarzy

  1. już płacimy w podatkach z plusòw dostaniesz

  2. Telefon zniszczony a wiadomości przychodzą 🤔🤔🤔

  3. Ocena: 0

    Czyli laptop jej wpadł też do klopa! To pływa teraz razem z telefonem i ,,mózgiem” mamusi który wydaliła.

  4. Ocena: 0

    Nie jestem w stanie zrozumieć takich ludzi.
    Przecież to tak głupie, że aż niewiarygodne..