Podrabiali „niemiecką chemię”. Sprzedali 54 tiry proszku i żelu do prania
22:28 16-11-2016 | Autor: redakcja
Funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego przeprowadzili ogólnopolską akcję wymierzoną w grupę przestępczą, zajmującą się podrabianiem chemii gospodarczej. Proceder wyglądał następująco: w jednej z firm w powiecie grójeckim produkowano proszek do prania oraz żel. Następnie na opakowaniach umieszczano fałszywe etykiety, informujące o tym, że jest to markowy produkt światowego koncernu, sprzedawany na rynku niemieckim.
Jak ustalili śledczy członkowie grupy od listopada 2014 roku do listopada br. wprowadzili do obrotu co najmniej 54 tiry wypełnione proszkami do prania i żelami o wartości 2,3 mln złotych. Towarem tym handlowali nie tylko w Polsce, ale również na Litwie i Ukrainie. Policjanci ustalili, że grupa zarobiła na procederze około miliona złotych.
Rozbiciem grupy zajęli się funkcjonariusze CBŚP z Lublina. Wkroczyli oni jednocześnie do kilku miejsc w Lublinie, Żywcu, Grójcu, Rykach i Świdniku. Zatrzymanych zostało osiem osób, w tym lider grupy. Jednocześnie znaleziono również drukarnię, gdzie na potrzeby grupy wytwarzane były etykiety umieszczanie później na towarze. Z kolei w jednej z firm w powiecie grójeckim zabezpieczono 1,5 tony środków chemicznych.
W trakcie kilkumiesięcznego rozpracowywania grupy wyszło też na jaw, że wyłudzała ona podatek VAT. Dlatego też w działaniach uczestniczył także wywiad skarbowy. Zatrzymani usłyszeli już w Lubelskim Wydziale Zamiejscowym Prokuratury Krajowej zarzuty działania w grupie przestępczej, prania pieniędzy, oszustwa i naruszeń prawa własności przemysłowej. Z kolei lider grupy 34-letni Zdzisław K. usłyszał zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Sąd zadecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.


(fot. CBŚ)
2016-11-16 22:16:45
To dlatego pranie było szare : (
A najlepiej sprzedawało się chyba na placach przykościelnych – były ogłoszenia na przystankach MPK, np. na Fabrycznej Park Bronowice, że danego dnia przez 30 minut będzie można kupić „niemieckie” proszki do prania na parkingu przy kościele.
Trochę dziwne.
Za filmik proponuje Oscara.
Co najwyżej 5 tyś zlotych na łebka miesiecznie wychodziło więc warto im było ta ryzykować?
z taką ilością proszku to można prać pieniądze 🙂
Sprawa „niemieckiej” chemii wyjaśniona. Okazało się, że najlepszymi specjalistami od prania brudnych pieniędzy jest polska mafia i jej polski proszek. A głupi Polak wszystko co niemieckie uważa za najlepsze, stare passaty, podrabiane proszki, itd.
Każdy chłopak z polskiej wsi jeździ passatem w TDI!!
A wystarczy siedziba w podlubelskich Niemcach i chwytliwa nazwa na plakacie- chemia z Niemiec. Jakieś zmyślone etykiety po niemiecku i sprzedajemy. So piniondze? So
a jakiej firmy proszek podrabiali ?
Co się pytasz nie widzisz
W zielonych i fioletowych pudełkach.
a prawdziwie niemiecką chemie mozna w lublinie kupic? gdzie? sie pytam..
kupuje juz od kilku lat „niemiecka” chemie i jestem zadowolona 🙂
na jaczewskiego w szpitalu też handlowali tym gó…em.. sam dałem sie nabrać.. 35zł za butelkę..najlepsze jest to że wciagneli w to ochroniarzy szpitala..