04/06/2026
690 680 960

Podjechał na miejsce wypadku, strażacy usłyszeli niezrozumiały bełkot. W dalszą drogę udał się w kajdankach (zdjęcia)

Dość nietypowy przebieg miały czynności służb ratunkowych na miejscu nocnego zderzenia dwóch aut w Lublinie. Działania przerwał nietrzeźwy kierujący.

Zdarzenie miało miejsce w nocy z wtorku na środę na Al. Racławickich w Lublinie. Jak już informowaliśmy, około północy na skrzyżowaniu z ul. Poniatowskiego i Sowińskiego zderzyły się dwa samochody osobowe: mercedes i infiniti. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Kiedy służby ratunkowe prowadziły swoje działania, tuż obok rozbitego infiniti zatrzymał się kierowca peugeota. Znajdujący się przy pojeździe strażacy usłyszeli z ust kierowcy bełkot. Jedyne co udało im się zrozumieć, to pytanie, czy może on jechać dalej. Zakomunikowali mężczyźnie, aby chwilę poczekał i o wszystkim powiadomili pracujących przy drugim z rozbitych aut policjantów.

Od kierowcy peugeota była wyraźnie wyczuwalna silna woń alkoholu. Odmówił on jednak badania alkomatem. Został więc przewieziony na badanie krwi. Mężczyzna znajdował się w takim stanie, że nie kontaktował, co się dookoła niego dzieje. Jego auto trafiło zaś na policyjny parking. Dziś mają być z nim wykonywane dalsze czynności.


(fot. lublin112.pl)

18 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Podjechał na miejsce wypadku, strażacy usłyszeli niezrozumiały bełkot. W dalszą drogę udał się w kajdankach.
    Wiedziałem, ze polski strażak jest wszechstronnie utalentowany. 😆

  2. Ocena: 0

    Napisano, że: Dziś mają być z nim wykonywane dalsze czynności.
    To znaczy, ze co, walną z nim „klina”?

    • Ocena: 0

      Super komentarz… Naprawdę…. Proste i logiczne że czynności procesowe nie mogą być wykonane z nietrzeźwą osobą. Pozdrawiam

  3. W konkursie na dzbana roku konkurencja coraz bardziej zajadła, a to maj dopiero.

  4. Ocena: 0

    jprdl tatarus?

  5. Ocena: 0

    Ładnie się prezentuje ta 607

  6. Ocena: 0

    Strażacy usłyszeli niezrozumiały bełkot . Potem kierowca odjechał w kajdankach .

    Nie rozumiem związku .
    Strażacy usłyszeli przemówienie Tuska ,a kierowca odjechał w kajdankach …dziwna ta zależność zdarzeń

  7. Ocena: 0

    Ech Panie Darwin, chyba coś nie pykło.

  8. 30 kwietnia pijana baba jadąc z dziećmi doprowadziła do kolizji i dalej nie szła w kajdankach a jaka to jest różnica?? A dzieci są dalej pod jej opieka miała ponoć 2,5 promila.

  9. Ocena: 0

    laweta i parking będzie więcej kosztować niż ten peugeot

  10. Ocena: 0

    Dzban miesiąca haha