08/06/2026
690 680 960

Podczas spływu kajakowego wpadł do wody, szukało go kilkadziesiąt osób. On w tym czasie popijał piwko

Totalną nieodpowiedzialnością wykazał się jeden z uczestników spływu kajakowego. Po tym, jak wpadł do wody, wydostał się z rzeki i nikogo nie powiadamiając, wrócił do lokalu. W tym czasie szukało go kilkadziesiąt osób.

W sobotę około godziny 13 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o zaginięciu jednego z uczestników spływu kajakowego. Mężczyzna brał udział w imprezie firmowej, której jedną z atrakcji było właśnie przepłynięcie kajakami odcinka rzeki Wieprz. W pewnym momencie, na wysokości miejscowości Baranówka, kajak którym płynął mężczyzna się przewrócił, a on wpadł do wody. Wtedy widziano go po raz ostatni.

Po chwili na miejscu ruszyła akcja ratunkowa. Brali w nich udział strażacy, policjanci oraz pozostałe osoby biorące udział w spływie. Do pomocy ruszyła też specjalistyczna grupa ratownictwa wodno-nurkowego z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie. Po blisko dwóch godzinach mężczyzna został odnaleziony. Jak nam przekazano, siedział on sobie w lokalu, gdzie wcześniej odbywała się impreza i pił piwo.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż po tym jak kajakarz wpadł do rzeki, udało mu się wyjść na brzeg, czego pozostali uczestnicy spływu nie zauważyli. Następnie udał się do pobliskiej drogi, skąd przypadkowym transportem dostał się do lokalu i czekał aż imprezowicze wrócą ze spływu. Nikogo jednak o tym nie powiadomił.

Sprawą zajmują się teraz policjanci.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

19 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Hahahahahaha

  2. pijak zawsze bedzie [pijakiem a nie kalajakrzem

  3. Ocena: 0

    ŁEB

  4. Ocena: 0

    Żartowniś, obciążyć pijaka kosztami

  5. Ratownik medyczny
    Ocena: 0

    Pijaki są bezkarni w tym kraju i każdy o tym wie. Mimo to wyjazdow do pijaków oraz do osób po alkoholu jest coraz więcej przez co służby ratunkowe dojeżdżają zbyt późno lub z dużym opóźnieniem do osób potrzebujących natychmiastowej pomocy. Ludzie umierają ministerstwo zdrowia udaje że nic się nie stało a dyspozytorzy mają czyste ręce bo informują że nie mają wolnych karetek. Pijący się cieszą i towarzystwo wzajemnej adoracji bo pijący podziękują rządowi za kompleksową opiekę a zwykli pacjenci niech czekają swojego końca! Pozdrawiamy

    • Ocena: 0

      powinno żadne ubezpieczenie nie działać jak jest ktoś pijany…tak jak w prywatnych ubezpieczeniach…rozbiłeś samochód po pijanemu OC nie działa…buli się z własnej kieszeni…to samo przy takich akcjach

  6. Dziadek Slamsonowicz
    Ocena: 0

    Tak właśnie objawia się nadmiar społecznej opiekuńczości.
    A powinno być jak w piosence pana Kuby Sienkiewicza: „Przewróciło się niech leży…”

  7. Bezmyślny pajac

  8. ,aa,boKrzycho.paPj
    Ocena: 0

    Za co ,za głupotę , dowalić całe koszty akcji,tak choć z 5 tysięcy zł.A jak by tak się ktoś się utopił w czasie jego ratowania .Nad morzem ostatnio utworzyli łańcuch zycia-a tam nikt się nie topił

  9. Bo to był niedopitek…?

  10. mandat mu dac za utrudnianie