Podatek cukrowy od napojów i małych alkoholi nabiera kształtu. Ma przynieść budżetowi nawet 2 mld złotych
09:56 18-01-2020 | Autor: redakcja
Otyłość jest w Polsce coraz większym problemem, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży. Ministerstwo Zdrowia wskazuje, że jedną z jej przyczyn jest nadmierne spożycie słodzonych napojów – i chce coś z tym zrobić przy pomocy nowej ustawy o wspieraniu prozdrowotnych wyborów konsumentów.
Projekt, ogłoszony pod koniec grudnia, przewiduje wprowadzenie dodatkowych opłat za sprzedaż słodzonych napojów, z których wpływy mają trafić do Narodowego Funduszu Zdrowia. W projekcie ustawy jest mowa o podatek w wysokości 0,7-1 zł na litr napoju. Przy okazji opłatami mają zostać też obciążone małe buteleczki mocnych alkoholi, czyli tak zwane małpki, a na dokładkę producenci suplementów diety mają oddawać państwu procent od wydatków na ich reklamę.
Po co dokładnie w Polsce mają zostać wprowadzone takie przepisy? Czy pomogą, czy zaszkodzą – i komu? „Puls Biznesu” zapytał o to wiceministra zdrowia, Janusza Cieszyńskiego oraz przedsiębiorców i ekspertkę z dziedziny dietetyki.
„PB”: Ministerstwo Zdrowia przedstawiło pod koniec 2019 r. projekt ustawy o wspieraniu prozdrowotnych wyborów konsumentów. Jakie wybory chcecie wspierać?
Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia: Przede wszystkim takie, które są nakierowane na zmniejszenie spożycia produktów, co do których mamy uzasadnione wątpliwości — potwierdzone badaniami naukowymi, rekomendacjami towarzystw naukowych czy takich dokumentów, jak Narodowa Strategia Onkologiczna czy raporty WHO. Chodzi o produkty, których spożycie jest nadmierne i stale rośnie, co przekłada się na niekorzystną sytuację zdrowotną społeczeństwa.
Jakie to produkty?
Chodzi o napoje słodzone oraz alkohol sprzedawany w tzw. małpkach. Oprócz tego chcemy zmienić zachowania producentów suplementów diety, wprowadzając opłatę za reklamy. Wiemy, że dzisiaj w przypadku tej kategorii głównym motorem wzrostu jest właśnie reklama. Nawet sami producenci przedstawili niedawno propozycję regulacji w tym zakresie.
To są jedni z największych reklamodawców w Polsce. Jak rozumiem, uważacie, że tych reklam jest po prostu za dużo.
Bardzo duży jest wzrost spożycia suplementów diety. Nie mamy przekonania, że idzie za tym taki efekt zdrowotny, jaki iść powinien. Natomiast jeśli chodzi o prozdrowotne wybory, to są dwie pierwsze kategorie, czyli napoje słodzone i małpki.
Skupmy się więc na słodzonych napojach. Chcecie ograniczyć spożycie nie tylko cukru, ale różnych słodzików i dodatków.
Mówimy o wszystkich napojach z dodatkiem substancji słodzących, czyli takich, w których one nie występują naturalnie. Jest przecież wiele produktów, np. soki owocowe, w których takie substancje występują naturalnie. To jest OK i chcemy, żeby takie produkty mogły normalnie się rozwijać. Natomiast są produkty, do których dodaje się substancje słodzące, żeby zwiększyć ich atrakcyjność smakową. Uważamy, że ich spożycie nie jest dobre. Jest to potwierdzone badaniami naukowymi oraz rekomendacjami WHO. Zespół ekspertów, który przygotował Narodową Strategię Onkologiczną, również jednoznacznie wskazał, że należy ograniczyć spożycie takich napojów i jednocześnie jako instrument do wprowadzenia tych zmian zasugerował takie rozwiązania, o których mówimy. Szacujemy, że liczba przedwczesnych zgonów wynikających ze spożycia słodzonych napojów to 1,4 tys. osób rocznie.
W przypadku dzieci rośnie otyłość.
Ona urosła o 5 punktów procentowych. To bardzo zły wynik na tle innych krajów europejskich. Nawet 40 proc. kalorii, spożywanych dziennie przez młodych ludzi pochodzi ze słodzonych napojów. Dlatego chcemy wprowadzić sprawdzone w innych krajach rozwiązania, takie jak opłata zdrowotna.
W pierwotnym projekcie opłatę określono na 0,7-1 zł na litr napoju.
Taką propozycję przedstawiliśmy w projekcie skierowanym do konsultacji. Oprócz standardowych konsultacji zrobiliśmy specjalne wysłuchanie publiczne. Byli na nim obecni przedstawiciele wszystkich trzech branż, o których mówi projekt, mieli też szansę przedstawienia konstruktywnych propozycji.
Rozważycie wprowadzenie tych zmian?
Jak najbardziej. Przede wszystkim jeśli chodzi o napoje słodzone, wskazano na brak zachęty do reformulacji ich składu oraz to, że nasz cel jest fiskalny, a nie prozdrowotny [już po nagraniu rozmowy Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że obniży podstawową opłatę w przypadku napojów słodzonych i wprowadzi mechanizm naliczania dodatkowych opłat za każdy gram cukru powyżej określonego progu. To wszystko zmniejszy planowane przychody budżetowe — red.].
Według wstępnych szacunków opłata miała przynieść budżetowi nawet 2 mld zł.
Nasz cel jest przede wszystkim zdrowotny, nie zależy nam na skupianiu się na dochodach. Zależy nam na osiągnięciu efektów, jakie osiągnięto w innych krajach, czyli trwałej zmianie zwyczajów żywieniowych.
Jakimi krajami się inspirujemy?
Podobne rozwiązania wprowadzono m.in. w Wielkiej Brytanii, Węgrzech, Danii, w krajach skandynawskich, Francji, Portugalii, czy krajach dalszych, jak Meksyk, gdzie osiągnięto pozytywne efekty.
(fot. nadesłane)
„W projekcie ustawy jest mowa o podatek w wysokości 0,7-1 zł na litr napoju.” – czyli podwyżka cen o kilkadziesiąt procent. Oczywiście dla naszego dobra.
Nie oczerniajcie ustawodawcy, nie chodzi o 2mld.
Walka jest o zdrowie obywateli, będą mniej pili tego słodkiego świństwa to będą zdrowsi.
Osobiście poszedł bym o krok dalej
Paczka fajek 50zł
A butelka wódki 100zł
Ale społeczeństwo było by zdrowe 😉
To ja postuluję żeby nasz wspaniały socjalistyczny „nie”rząd wprowadził ustawę żeby Polacy mieli zakaz chorowania (pod groźbą dożywocia) wtedy nie będzie kolejek do lekarzy, NFZ będzie miał piniondze tylko dla siebie, i bendzie super
Jak mięso zdrożało to też było dla naszego zdrowi i Pani w TVP tak się cieszyła że wreszcie może przejść na wegetarianizm i być zdrowsza…!!! Myślałem że umrę ze śmiechu ale uratowało mnie to że sobie uświadomiłem że to nie jest śmieszne… to totalitarna propaganda…
Słyszałem widziałem
Proponowali więcej warzyw i owoców, bo cholesterol, bo cukrzyca.
I mi się zbierał na płacz ze śmiech.
ble ble ble szukanie kasiury nic wiecej.
Ciekawe czego nie czepia sie zarcia dla tucznikow typu chipsy czy chocby hamburgery znanej sieci
bo polacy lubią małe podatki więc mamy dla was nowe, dodatkowe, małe podatki…
to po co reklamy tych napojów? Rok temu „fajna reklama” około zamku wtedy to był promocja miasta. Niby słodyczy tez nie miało być w sklepikach szkolnych i co???
I słodycze ze sklepików szkolnych zniknęły lub przynajmniej ich ilość została znacznie ograniczona. Teraz są, a jaki wybór!
Złodziejskie panstwo, a ciemny lud nic z tym nie robi. Moje zdrowie to chyba moja sprawa, po to place skladkę zdrowotną, żeby w razie problemóe skorzystać z usług specjalistów. Może jeszcze podatek od g.wna, które nie bedzie miało koloru i kształtu wyznaczonego przez odpowiedniego ministra…. Chory kraj.
Socjalistyczne rządy zawsze kończą się tak samo! Banda złodziei kradnie wszystkim a rozdaje nielicznym po drodze większość kasy zostaje w ich kieszeniach ! To musi runąć i runie z wielkich hukiem ! ZADAM PROSTE PYTANIE Gdzie większość ludzi emigruje ? Do komuszych Chin, Rosji, Polski ? Czy może na zachód USA, GB, czy choćby Irlandii ?
Niedługo nawet do Chin i Rosji będzie lepiej emigrować… a może to już…?
Propo krachu polski to tanecznym krokiem ze śpiewem na ustach zbliżamy się do przepaści… Dług rośnie w coraz szybszym tempie.. . dodruk banknotów spowodował inflację, która zżera ciężko pracującym Polakom oszczędności w banku… Potem się zrobi denominacje i wyr…cha wszystkich polaków bez mydła… PiS ma genialny plan… I wcale to nie musi runąć… po prostu wydyma się wszystkich obywateli… a pisdnięci jeszcze będą się cieszyć, że to dla naszego dobra…
Wyciąganie pieniędzy od ludzi i tyle .Dlaczego nie wprowadzą zakazu sprowadzania towarów z olejem palmowym ?? w Niemczech tego nie chcą jeść to do nas wpychają .
Zgadzam się w 100%
Po prostu brakuje kasy na 500+ i tym podobne
Odkąd rządzi PIS są pieniądze na wszystko .
I ponad 30 nowych podatków i opłat!
Hurra, niech nam żyje Jarozbaw Kłamczyński, wiecznie dziewica!
Czerwony się odezwał
Komunista?
Czyli taki, który zabiera zaradnym i rozdaje rozpitemu proletariatowi?
Kto tu pasuje?
Ja?
Czy KC PiS z Nowogrodzkiej?
Zgadza się są pieniądze na wszystko
Na podwyżki śmieci
Na podatek cukrowy
Na prąd który zaraz po wyborach prezydenckich będzie droższy 😉
Wiadomo czym coś jest droższe tym więcej zawiera VATu 😉
Kto tu wygrywa na drożyźnie ??
nie palę, wypijam jedynie kieliszek wina do niedzielnego obiadu, słodkich napojów ne piję, w ogóle czyli jestem typ aspołeczny i państwo słabo na mnie zarabia:)
Dla każdego coś znajdą. Ja nie piję i nie pale ale za to mam firmę wiec zus do góry za mnie i pracowników, w grudniu nowa kasa online za prawie 2 tyś i jeszcze podwyżki prądu. Zapomniałem o BDO bo to również wygeneruje koszty. Spoko. Klienci będą musieli za to zapłacić i nie tylko u mnie ale wszędzie.
Dobrze, taki podatek już dawno powinien być a nawet i jeszcze większy. Może się w końcu Polacy trochę opamiętają bo jak tak dalej pójdzie to same zaniedbane grubasy będą po mieście chodzić.
Zaniedbanych grubasów nie leczy się podatkiem. Ułamek zaniedbanych grubasów ogarnia się i sam się z tego leczy dietą i aktywnością fizyczną. Pozostałym to nie przeszkadza że są grubi albo nie na tyle przeszkadza żeby coś z tym zrobić…
Gdzie są tę podwyżki cen bo jakoś nie zauważyłem żeby coś było więcej do zapłaty.
Jakoś nie widać żeby ludziom żyło się gorzej mnóstwo domów stawiają samochody coraz nowsze nie ma tej biedy jak było za peło.
Nie napinaj się takim POpaprańcom za kwiczenie płacą, sługusami byli są i będą.