07/06/2026
690 680 960

Wyprosili pasażerów z poczekalni na dworcu. W śnieżycę, musieli stać pod gołym niebem do godziny 2 w nocy

Wczoraj w poczekalni Lubelskiego Dworca Autobusowego grupa osób oczekiwała na przyjazd autokaru. Pomimo trudnych warunków atmosferycznych, przed godziną 22, osoby te zostały wyproszone na zewnątrz.

94 komentarze

  1. Aaron Fleischman
    Ocena: 0

    Zamiast sterczeć wszyscy razem i marznąć, mogli pójść do jakiegoś lokalu lub sklepu w promieniu kilometra, zostawiając jednego „na warcie” i zmieniać się co pół godziny np. Ale tak to jest, kiedy, zamiast oleju, ma się w głowie tylko żądania i roszczenia. Poczekalnia ma ustalone godziny pracy, więc nikt ich złośliwie stamtąd nie wyrzucił. Gdyby byli na miejscu tych pracowników, zrobiliby dokładnie to samo.

    • Do jakiego lokalu mieli pójść? Ten najbliższy to speluny na lubartowskiej. Na deptak mieli iść?? Lublin to nie Warszawa. Lublin to dziura.

      • Aaron Fleischman
        Ocena: 0

        Wymienić Ci lokale, do których mogli się udać, a które NIE SĄ mordowniami na Lubartowskiej? Proszę bardzo:

        1. „Padbar”, Grodzka 1, otwarty do 1:00 w nocy. Odległość od PKS: 750 metrów.
        2. „U Szewca”, Grodzka 18, otwarty do 2:30 w nocy. Odległość od PKS: 750 metrów.
        3. Browar Restauracja Grodzka 15, otwarty do 1:00 w nocy. Odległość od PKS: j.w.

        Wystarczyłoby, że wyjęliby te zafajdane smartfony, w które całymi dniami gapią się bezmyślnie i poszukali. Ale trzeba mieć we łbie trochę oleju i pomyślunku, a nie tylko roszczeniowy amok i „MI SIĘ NALEŻY!!!”.

        Stali się ofiarami nie „bezdusznej” obsługi dworca, nie opadów śniegu, ale WŁASNEJ GŁUPOTY.

        • Ocena: 0

          To bary mają robić za poczekalnie? Wyręczać Żuka w jego obowiązkach?

  2. Pracowników poczekalni zima nie zaskoczyła, bo zamknęli o ustalonej porze. Dyrekcja Dworca nie ma parę złotych zapłacić nadliczbowek pracownikom. Wstyd.

  3. Ocena: 0

    jezeli pracuja do 22 to oznacza ze pracuja do 22 i koniec. Pogoda jaka była taka była niestety. Nadzorca całego swiata nie zbawi, jesli został by dłuzej to mozliwe ze mogla to byc jego ostatnia zmiana

    • Ale prezesunio spółeczki „lubelska ciepła posadka sp z o o” mógł przyjechać i poczekać z pasażerami do drugiej w nocy. Wszak za to bierze kasę od przewoźnika!

  4. Ocena: 0

    Miasto inspiracji od drogi ładnie się zrobiło kupców wywaliło bus pas porobiło a tu banery pyk i było jak jest. LUBLIN zapraszamy

  5. Jak to fajnie doradzać siedząc w ciepłym mieszkaniu… Znieczulica i chamski kapitalizm. I żadne piękne jednorazowe akcje na pokaz nie zmienią tej naszej prostackiej rzeczywistości. Dlatego rządzący mówią tylko o przeszłości bo o teraźniejszości nic dobrego powiedzieć nie można a normalna przyszłość to jakaś abstrakcja.

  6. Ocena: 0

    Nie ma co ukrywać – poczekania i cały dworzec wizytówką miasta nie jest :-((
    Najgorsze jest to, że standardem jest zamykanie poczekalni mimo tego, że nocne kursy nie są rzadkością. Wczoraj na pewno było wyjątkowo nieprzyjemnie. Myślę, że osoby odpowiedzialne za taki stan rzeczy o tym wiedzą, ale chyba niewiele skarg i narzekań do nich trafia więc odsuwają sprawę na później – najwyższa pora zmienić priorytety!
    W Świdniku dało się zorganizować czas oczekującej na lotnisku drużynie siatkarzy – szybko, sprawnie i …. medialnie, przy okazji robiąc sobie niezłą reklamę i dobry PR. A u nas sprawę poczekalni traktuje się po macoszemu.
    Na koniec uwaga – to nie atak polityczny – to wskazanie sprawy, która wymaga załatwienia i to szybkiego, bo nie bardzo się to wpisuje w turystyczne plany i aspiracje miasta.

  7. Zaorać dworzec, zamiast poczekalni zrobić burdel niech się kręci a darmozjadow z dworca zwolnić!!!

    • Ocena: 0

      Jak służy tylko sklepikarzom zamiast podróżnym to niech się nazywa galeria a nie dworzec

  8. Wizytówką nie nie jest i nie będzie. A dlaczego? A dlatego, że pracownicy dworca mają za nic podróżnych. 8 marca odprowadzałem małżonkę na bus do Warszawy odjeżdżający o 6.30. Zauważyłem pracownika „ochrony” szwendającego się po dworcu z papierosem w zębach i nic nie robiącego sobie z zakazu palenia w miejscach publicznych. Pan około 60, o dość sporych gabarytach /wyglądał mi na emerytowanego funkcjonariusza wiadomych służb/ po spaleniu owego papierosa po prostu pstryknął go przed siebie. Zwróciłem mu uwagę, że nie dość, że pali w miejscu niedozwolonym, to jeszcze zaśmieca dworzec. Co usłyszałem? Cyt. ” Co się pan czepiasz. Kto mi zabroni. Jestem u siebie”. Z takim podejściem do pracy i obowiązków dworzec owy nigdy nie będzie wizytówką miasta. Zauważyłem przy okazji, ze od 40 lat nic sie w tym miejscu nie zmieniło. Wczesne lata 70-te. No może jedna . Nie ma strzelnicy. A tak na marginesie, to gratuluję takiej „ochrony”:)

  9. skończcie pierdzielic i się żalić
    po prawej zadaszone stanowiska a oni biedni na śniegu bagaże

  10. Ale tragedia aż jest o czym pisać ochrona z leclerca patrol nocny od 22 do 9 rano narozie nawet przy -20 stopniach stoi zaarne grosze i nie publikują tego