Pociąg jedzie a rogatki są otwarte – ciągłe problemy na przejazdach kolejowych. „Tu niebawem dojdzie do tragedii”
19:37 03-09-2020 | Autor: redakcja
19:37 03-09-2020 | Autor: redakcja
Jak się w końcu coś stanie i wejdzie prokurator, to się te durne tłumaczenia natychmiast skończą.
Dajcie spokój pkp oni są zajęci remontem Janowskiej, Diamentowej i DMM a nie tam jakimis rogataki 😉
najlepszy jest znak „Rogatka uszkodzona” wielkości 40 cm na 50 cm umieszczony bezpośrednio (jakieś 1,5 m) przed przejazdem.
A czerwony znak STOP za przejechanie którego bez zatrzymania dostaje się mandat to ozdoba?
ktoś nie widzi pociągu, to na jakieś tam znaki patrzy… u siebie na wsi ma prostą drogę przez pola, tam żadnych znaków nie ma…
Jak zapory działają to znaku stopu nie ma, przejedź się i zobacz może nie trafi cię pociąg.
zamontowano zapewne „wysokiej klasy urzadzenia ” ,gdzie głownym kryterium jego „klasy ” była najniższa cena
Urządzenia niezależnie od ogólnej oferowanej kwoty są te same. Co Ty myślisz, że producenci mają specjalne „budżetowe” wersje napędów, przejazdów, sygnalizatorów z nie wiem.. plastiku na nieopłacalne przetargi? Taki sam przejazd masz za granicą na linii magistralnej, jak i w np. Miłocinie. Jedyne różnice to te wymagane przez polskie przepisy.
Jeśli firma oferuje mniej to jedyne co może zrobić to próbować zaoszczędzić na pracownikach – na materiałach w tej branży po prostu się nie da.
PKP nadal żyje w oderwaniu od rzeczywistości. Te remonty to powinni na całym świecie pokazywać. Tylko kasy poszło robota jeszcze nie skończona a już do naprawy…
Tunel kolejowy pod kanałem La Manche (długi na ok. 50 km) łączący Francję z Wielką Brytanią wybudowali w około 7 lat a nasze gwiazdy wiadukt na ul. Diamentowej niedługo tyle samo czasu będą REMONTOWAĆ.
KABARET większość zarządu powinna siedzieć na bezrobociu albo w więzieniu!
Pisowskie porządki. Potrafią tylko zniszczyć to co stare a jak coś już wybudują to nie działa. Jakie było opóźnienie z modernizacją tej linii? Ile lat mieszkańcy niektórych miejscowości na tej trasie mieli problem z dojazdem do miast czyli pracy, urzędów, lekarzy, szpitali itp? Ja cały czas proponuję by postawić na tych niby dobrze działających przejazdach po dwóch dyrektorów z PKP by kierowali ruchem chorągiewkami, w końcu jest ich tam jak psów. Tylko jest mały problem, wszyscy z poparciem PISu i jak tu takich ruszyć? No trza im dać podwyżki bo za mało zarabiają? Nie byłem i nie jestem zwolennikiem peło ale za ich czasów takich cyrków nie było a przecież za PISu miało być tylko lepiej. Nie dopowiedzieli, że tylko dla swoich.