Po wypadku z udziałem autobusu trwają czynności w kierunku katastrofy w ruchu lądowym. Z kierowcą nigdy nie było problemów
18:35 15-07-2024 | Autor: redakcja
W kierunku sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym wszczęte zostały czynności związane z wypadkiem, jaki miał miejsce wczoraj na ul. Romera w Lublinie. Jak już informowaliśmy, o godzinie 11 na wysokości kościoła autobus staranował przystanek komunikacji miejskiej. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna, policja oraz lotnicze pogotowie ratunkowe.
Wiadomo już, że całe zdarzenie nagrała kamera zamontowana w aucie, który jechał za autobusem. Tym samym potwierdziły się wstępne ustalenia dotyczące przebiegu wypadku. Pojazd w pewnym momencie zjechał na prawą stronę, następnie na pas zieleni dzielący jezdnię od chodnika. Tam uderzył w betonowy słup latarni a następnie w wiatę przystankową.
Trzy osoby znajdujące się na przystanku dostały się pod autobus. Przed przyjazdem służb ratunkowych jedna z nich została wyciągnięta przez świadków zdarzenia. Dwie kolejne ewakuowali strażacy. Wśród poszkodowanych byli też pasażerowie autobusu, którzy podczas wypadku upadli na podłogę lub też uderzyli o elementy pojazdu.
Jak nam przekazano, część z nich ratownicy medyczni opatrzyli na miejscu, osoby te doznały jedynie niegroźnych potłuczeń i nie wymagały dalszej hospitalizacji. Pięć kolejnych zostało przetransportowanych do szpitala. Było to dwoje pasażerów z autobusu, dwie osoby stojące na przystanku oraz kierowca. Trzy z nich opuściły już placówkę, dwie kolejne pozostają na obserwacji.
Co ważne, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jest to szczególnie ważne w kontekście informacji, jaka wczoraj po południu pojawiła się w przestrzeni publicznej. Chodzi o rzekomą śmierć jednej z poszkodowanych osób. Była to plotka, w żaden sposób nie potwierdzona i nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością. Brakuje tu słów, aby określić osoby, które coś takiego rozprzestrzeniły.
Kierujący autobusem 47-latek był trzeźwy. Potwierdził relacje świadków, iż w pewnym momencie źle się poczuł i zasłabł w trakcie jazdy. Zapewniał, że nastąpiło to nagle i nie był w stanie nic zrobić. Jak ustaliliśmy, mężczyzna od kilkunastu lat pracuje w lubelskim MPK. Do tej pory nie było z nim żadnych problemów ani incydentów z jego udziałem.
OT przypadek losowy każdemu może się zdarzyć
Może przepracowanie, gorąco zrobiły swoje.
2 tygodnie upałów i zasłabł w pierwszy chłodniejszy dzień przez gorąc…
Ten artykuł serio nic nie wnosi. Klik dla kliknięcia. Wszystko było wiadomo już wczoraj.
Chcą chłopakowi przyklepać spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym pomimo tego że niemal są pewni że NIE było to świadome i zamierzonego działanie!!!
ZASŁABŁ, DOSTAŁ ZAWAŁU, UDARU CZY najzwyczajniej w świecie stracił przytomność co mogło mu się zdarzyć wszędzie i nikt nie był w stanie tego przewidzieć…
Tak odemnie zupełnie prywatnie!!! Jeżeli czyta to ktoś z rodziny kierowcy to szukajcie mu dobrego adwokata bo bezpodstawnie go udupią.
cała policja w pigułce, byłem na sprawie kierowcy który zasłabł i uderzył w słup 10 lat temu , sprawa sie zakonczlka 5 lat temu ale ile pieniędzy i nerwów to mu cała kariera w mpk nie zwróci
Jestem zawodowym kierowcą. To jest przykre że facetowi odcięło prąd i będzie włóczony po sądach miesiącami. Pracować za takie pieniądze kilkanaście lat w lubelskim MPK? Szacun. Żyć albo z przyzwyczajenia albo z hektarów
Za wysluge za każdy rok jest 1,5% do wypłaty więc im dłużej się pracuje tym bardziej się opłaca.
Oczywiście że bardziej.. przy rocznej inflacji na poziomie ok 15% :)) kto Cię w podstawówce z matematyki przepuścił?
No to nie dziwne że brakuje jeleni… za zeszły rok inflacja tylko 11,4%, No chyba że będziesz jeździł do 105 lat, to wtedy będziesz miał wysługę…
Winny jak zwykle pieszy prawda? Kierowca niedoszły morderca powinien spendzić 10 lat w więzieniu
A ty dożywocie w zakładzie psychiatrycznym.
… zdrowy , wypoczęty chłop ot tak z niczego nie traci nagle świadomości
Skąd wiesz, że zdrowy i wypoczęty?
Czytam te komentarze i… ok, co nie co rozjaśnię> Wiecie co to nadgodziny? Myślę, że tym się powinni , zanim znikną…
Trzeba Inspekcję Pracy tam zamówić. Pewniej eżdżą bez przerwy.
ta 6tka kazdym kursem ma po 3 minuty przerwy nad zalewem, a potem z niepodleglosci leci na daszynskiego, szybka fajka i jedzie jako 32 na widok i taka przeplatanka 10h.
Nie pal, będziesz miał więcej czasu na odpoczynek i będziesz zdrowszy.