06/06/2026
690 680 960

Po tragedii w Przewodowie. Obrona przeciwrakietowa nie zawiodła, gdyż jej tam nie było

Jak wygląda sprawa z obroną powietrzną w Polsce, dlaczego rakieta znad Ukrainy swobodnie wleciała do naszego kraju zabijając dwie osoby, wyjaśniają przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej. Okazuje się, że tereny wiejskie często nie są objęte tego typu systemami.

Kiedy w miniony wtorek na położoną 7 km od granicy z Ukrainą wieś Przewodów spadła rakieta, wiele osób zaczęło komentować, iż zawiodła obrona przeciwlotnicza. „O tak sobie zbłąkana rakieta wlatuje bez przeszkód w naszą przestrzeń powietrzną, to nie mamy żadnych systemów radarowych?”, „A gdzie nasza obrona przeciwrakietowa, chyba ktoś widział że coś wleciało na teren kraju”, „Podobno mamy systemy antyrakietowe….”, „Co na to NATO, a NATO na to NIC!!! tyle warte są sojusze i tarcze”, „Błaszczak zapewniał, że kraj jest bezpieczny”, „Po co nam te systemy przeciwrakietowe za pierdylion dolarów, że jednej rakietki nie możemy zestrzelić”- to tylko kilka z dziesiątek tego typu wpisów czytelników, jakie pojawiły się na naszym portalu.

Jak wyjaśniają przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej, obrona powietrzna w Polsce składa się m.in. z systemów: przeciwlotniczego i przeciwrakietowego oraz rozpoznania radioelektronicznego. Zadaniem tego pierwszego jest zwalczanie wrogich samolotów, rakiet manewrujących czy też dronów bojowych za pomocą samolotów wojskowych. Jeżeli chodzi zaś o system przeciwrakietowy, to ma on na celu przede wszystkim strącanie niekierowanych rakiet balistycznych.

Podkreślono również, że w związku z rosyjskim atakiem zbrojnym na sąsiadującą z naszym krajem Ukrainę, w Polsce zaczęto wzmacniać wszystkie systemy obrony powietrznej. Wskazano tu m.in. na kolejne i dość mocno zaawansowane kontrakty na systemy Narew i Wisła, czy też trwające testy pierwszej baterii systemu Patriot, jaką polskiemu wojsku dostarczyła strona amerykańska. Pierwsza bateria Patriotów ma osiągnąć podstawową gotowość bojową około sierpnia 2023 r. a pełna gotowość bojowa ma nastąpić w 2024 lub 2025 roku. Oprócz tego, w Polsce stacjonują dwie baterie Patriotów sił amerykańskich.

Armia wyjaśnia, że obrona przeciwrakietowa nie zawiodła. Rakieta z terenu Ukrainy wleciała do Polski, gdyż tereny w rejonie miejscowości Przewodów nie były objęte tego typu ochroną. Wszystko dlatego, że podobnie jak na całym świecie, tego typu miejsc się nie broni przed rakietami, gdyż żadna armia nie wydaje ogromnych pieniędzy, aby chronić tereny wiejskie.

Pełnomocnik MON ds. Systemu Zintegrowanej Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwrakietowej płk Michał Marciniak tłumaczy, że rolą obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej jest przede wszystkim osłona skupisk ludności, centrów administracyjno-gospodarczych, tzw. infrastruktury krytycznej oraz zgrupowań wojsk. Dodał również, iż w naszym regionie nie spadła rakieta balistyczna, lecz rakieta przeciwlotnicza, do tego zabłąkana, w której nie zadziałały systemy bezpieczeństwa. Przypomniano również, że czynności prowadzone w sprawie tragedii w Przewodowie wskazują, iż całe zdarzenie jest wynikiem nieszczęśliwego wypadku.

(fot. KPRP)

39 komentarzy

  1. Brawo ! Od razu czuję się bezpieczniej 😉

  2. W razie W ludność cywilna w miastach jest rozsrodkowywana na tereny wiejskie. Nie wiem jak teraz sw tym bajzlu, ale za komuny każdy wiedział do jakiej wsi trafi. Więc brak obrony przeciwrakietowej terenów wiejskich to mógł wymysleć tylko ten który postawił w chodniku słupki w Lublinie przed WKU. Kompromitacja.

  3. … dobrze że nasz długopis nie użył guzika atomowego i nie ostzelał putina jak się odgrażał … pewnie gdyby nie jankesi to nie wiedzielibyśmy że to ukraińska prowokacja

  4. aha, to już możecie spokojne spać …

  5. To rząd zawiódł. Od prawie roku nie potrafią zabezpieczyć polskich obywateli. Na samym początku wojny rakiety spadały już blisko granicy. Co zrobili żeby ochronić Polaków mieszkających w rejonach przygranicznych ? Nic. Efekt znamy. Teraz Niemcy sami nam proponują, że nam dadzą Patrioty. Dlaczego rząd nie wystąpił o taką pomoc na początku wojny ani teraz? Bo jest nieudolny i niekompetentny.

  6. Ocena: 0

    Czyli podczas pandemii System opieki zdrowotnej nie zawiódł… po prostu go nie było!

  7. Chłopka w gumofilcach na szpileczkach (od wiosny: wieśniaczka)
    Ocena: 0

    Tereny wiejskie często nie są objęte tego typu systemami, bo trudno w każdej przygranicznej wsi postawić system
    antyrakietowy wart kilkadziesiąt milionów peelenów.
    Takim bogatym krajem to my nie jesteśmy. Kasy ledwo wystarcza, żeby utrzymać kilka milionów „sióstr” i „braci”,
    wypłacić wszystkie „plusy”, „trzynastki”, „czternastki, zapłacić za Abramsy i haubico-armaty… a do płacenia podatków coraz nas mniej…

  8. Już się wytłumaczyli. Rakieta leciała kt=rótkomi szybko , za szybko dla nich.
    Konflikt zbrojny za granicą z Ukrainą jest od lutego i wielokrotnie spadły rakiety po stronie ukrauińskeij tuz przy granicy i nie zrobiono nic aby chronić tą granicę. Po za tym mądralę wojskowe twierdzą że dopiero trwają testy rakiet Patriot i są one tym samym nie gotowe.
    Brawo jesteśmy w czarne doopie nada i wydana kasą ta tarczę srarczę nic nie pomogła. Panie duda poco było gadać że mamy tarczę antyrakietową która nie chroni całkowicie kraju. Panie Paszczak pożal się boże ministrze MON co masz pan do powiedzenia , gdzie pan w ogóle jesteś ?
    Co na to staruch bajden ma do powiedzenia który bedąc w warszafce w marcu powiedział że bedziemy chronic każdego centymetra ziemi sojuszu ? Tzn, tereny wiejskie są skazane na zniszczenie bo goofniana tarcza ich nie chroni?
    Bylejakośc polska tym razem w wojskowym wydaniu,

    • Duduś (nie mylić z panem prezydentem)
      Ocena: 0

      Wojska sie nie czepiaj, bo wiadomo, że: „Tak krawiec kraje, jak mu staje”, czyli tyle wydaje ile dostaje.
      A dostaje coraz mniej bo skąd rząd ma brać, jak nawet na kredyt nie chcą nam sprzedać drukarek do pieniędzy.

  9. Problem w tym, że głównie ten system stacjonuje na zachód od Wisły. No nie licząc tego w okolicy Rzeszowa i gdzieś przy granicy Białoruskiej. Dwa, od tego wojska ma radary żeby śledzić wszystko co się dzieje na niebie.
    I niech tu nikt z MONu nie pierdzieli że się nie da. Wojna w Ukrainie nie trwa od wczoraj. I ochrona obywateli to jest priorytet. Za ten wypadek nie powinien odpowiedzieć NIKT z wyjątkiem: żołnierzy obsługujących radary, ich dowódców, oraz Ministra Obrony Narodowej.
    I nie czepiam się bo jest z PiSu, za coś takiego każdy jeden powinien odpowiedzieć co najmniej stanowiskiem.

  10. Witam ciekawe co by armia powiedział a gdyby rakieta walnela w ok Puław dęblina gdzie są duże zakłady chemiczne składy broni i amunicji i gdyby trafiła akurat w dom zabijając rodzinę to też by się nic nie stało dali po 200 tysięcy i kupili wieńce i tyle

    • Przypadek ten pokazuje, że nie jesteśmy chronieni. Ani przed rakietami, ani nawet przed zbłąkanym oddziałem wrogim.