07/06/2026
690 680 960

Po tej kontroli kierowca był szczęśliwy. Było krok od tragedii (zdjęcia)

Kierowca ukraińskiego pojazdu był… przeszczęśliwy po kontroli inspektorów WITD, która odbyła się w poniedziałek w Chojnie Nowym. Łożysko jego naczepy w chwili zatrzymania było rozgrzane do 458 stopni C. Gdyby nie kontrola Inspektorów, to po kolejnych kilometrach doszłoby do zapłonu naczepy i utraty ładunku, a może i całego pojazdu.

W miniony poniedziałek na drodze krajowej nr 12 w miejscowości Chojno Nowe w powiecie chełmskim, inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie zatrzymali do rutynowej kontroli ciągnik siodłowy z naczepą należący do ukraińskiego przewoźnika. Pojazd przewoził ponad 20 ton ładunku z Ukrainy do Belgii.

Kontrola stanu technicznego miała niecodzienny wynik. Inspektor stwierdził, że jedno z kół naczepy jest bardzo gorące. Po zmierzeniu temperatury okazało się, że termometr wskazał wartość aż 458 stopni C. Jak wyjaśnił kierowca przed wyjazdem naczepa przechodziła naprawę łożyskowania koła.

Prawdopodobnie niefachowa naprawa była przyczyną tak znacznego wzrostu tarcia, że doszło do skrajnego przegrzania łożyska. Gdyby nie przerwa w jeździe wymuszona kontrolą to po kolejnych kilometrach mogło dojść do wystrzału opony, a w dalszej konsekwencji pożaru pojazdu. Każdy z tych scenariuszy byłby niezwykle kosztowny i niebezpieczny, z utratą ładunku i pojazdu włącznie.

Nie dziwi więc zadowolenie kierowcy, który tę kontrole zapamięta na długo, bo tylko dzięki niej uratował powierzone mu mienie.

(fot. WITD)

3 komentarze

  1. Ocena: 0

    Więcej Mekaników z Ukrainy, więcej!

    • A może jak co niektórzy nasi mechanicy za część i jej wymianę wezmą kasę, a naprawy nie wykonają albo wstawią inną starą niewiele lepszą część?

  2. Odrazu tam tragedia. Wasyl popił na warsztacie i już mu się nie chciało wymieniać… Kierowca zadowolony bo to on by płacił a nie mechanik. Bo nie dopilnował.