Po służbie szyje maseczki. Trafiają one do pracowników służby zdrowia i domów pomocy społecznej (zdjęcia)
10:45 22-04-2020 | Autor: redakcja
Policjantka z Białej Podlaskiej sierż. szt. Izabela Zazula włączyła się w lokalną akcję szycia maseczek ochronnych. Pomysł zrodził się kilka tygodni temu. Jak sama twierdzi, chciała choć w ten sposób włączyć się w walkę z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. W produkcji maseczek dopingują mamę dwaj synowie.
Początkowo policjantka uszyte maseczki przekazywała znajomym, teraz rozpoczęła współpracę z lokalną grupą „mieszkańcy-mieszkańcom”, gdzie przekazywała gotowy produkt wolontariuszom. Maseczki trafiły do pracowników służby zdrowia, w tym ratowników i pracowników szpitala, służb oraz domów pomocy społecznej.
Obecnie funkcjonariuszka szyje maseczki, które wkrótce trafią do seniorów z miejscowości Hrud. Zostały one zamówione przez Wójta Gminy Biała Podlaska. Maseczki nadają się do wielokrotnego użytku pod warunkiem wyprania ich w wysokiej temperaturze.
Sierż. szt. Izabela Zazula służy w Policji już ponad 11 lat, gdzie od 6 lat pracuje w Wydziale Ruchu Drogowego bialskiej komendy. Chętnie włącza się też w działania na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców. Jak sama mówi, szycie maseczek sprawia jej wiele radości i satysfakcji, że również w czasie wolnym może nieść pomoc innym. Żartobliwie dodaje, że jest to tradycja rodzinna. Jej dziadkowie wiele lat temu szyli mundury wojskowe.


(fot. Policja Biała Podlaska)
Ładna zgrabna blondyneczka
Wielkie brawa dla Pani Izy, szanuję takich ludzi, powinna zostać nagrodzona przez policję że swój cenny czas po pracy poświęca na pomoc z pandemią koronawirusa, jeszcze raz wielki szacunek dla tej Pani.
Ładna kobieta i miło z jej strony. Jednak widzimy jak na siłę ocieplany jest wizerunek pewnej instytucji…
mózg sobie lepiej ocieplij bo coś przewiało….
Dobrze gada. Niebawem zobaczysz bo nie bez powodu teraz ta instytucja zbroi się za grube miliony w sprzęt do tłumienia zamieszek. Mimo wszystko pozdrawiam mundurowych, bo wiem że w większości tylko wykonują rozkazy.
Tych masek to jeszcze wnukom zostanie.
Jakąś taką wiejską urodę ma ?jeśli już ten temat poruszajcie Janusze …???
U mnie też jest taka tradycja rodzinna, ale ja nie mam czasu na szycie maseczek bo mnie tarcza antykryzysowa nie obejmuje
Super, brawo i podziękowania dla tej Pani. Pocieszające jest to że wśród nas są takie osoby, prawdziwi ludzie.
To się chwali!
Fajnym i oryginalnym pomysłem by było gdyby materiał na maseczki miał wzór w pieski.
I to jest służenie i pomoc społeczeństwu, brawa dla Pani.
Ło,ło !.wielka gwiazda , bo w domu szyje maseczki . Jakby ta Pani poszła pomagać lekarzom i ratownikom to mógłbym ją pochwalić . Szycie maseczek które rozdaje są dostępne od złotówki ! ( koszt dwóch butelek po piwie .)