05/06/2026
690 680 960

Po raz kolejny na tym rondzie zderzyły się dwa auta. Kierująca audi nie patrzyła na znaki (zdjęcia)

Po południu na rondzie im. Mohyły w Lublinie po raz kolejny doszło do zderzenia dwóch pojazdów. Na miejscu pracują policjanci, występują utrudnienia w ruchu.

Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 17 na rondzie Mohyły w Lublinie. Na skrzyżowaniu ul. Ruskiej, Lwowskiej i Podzamcze zderzyły się dwa samochody osobowe: skoda i audi. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierująca audi kobieta poruszała się ul. Podzamcze. Wjeżdżając na skrzyżowanie nie ustąpiła jednak pierwszeństwa przejazdu. W wyniku tego doprowadziła do zderzenia ze skodą, której kierowca zjeżdżał z ronda.

Kobieta z audi wymagała interwencji medycznej. Teraz policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Występują utrudnienia w ruchu.

28 komentarzy

  1. … ” kierująca audi nie patrzyła na znaki ” … ona patrzyła czy na nią wszyscy patrzą , taka gwiazda

  2. Ocena: 0

    Typowy kierowca kałdi

  3. Ocena: 0

    Jak to leciało? „Projektant sie nie popisał”, „Z satelity widać że źle skonstruowane”, ” Co mu się stać by poprawili”, ” Zamontować światełka by było widoczne”.

  4. Lymen xd

  5. Ojoj… światełek zabrakło…?? Ciemnogród !!

  6. Ocena: 0

    Szkoda tych aut, że jeżdżą nimi takie wspaniałe gwiazdy. Niestety to nie wina auta i marki, to wina „ciemnogrodu” mającego kasę.

  7. dobrego lekarza to potrzebowala jak robila badania lakarskie ktore zezwalaly do przystapienia do kursu nauki jazdy,ciekawy czy auto na kredyt?oby

  8. Do garów a nie za kółko się pchać.

  9. Onufry z Czereśni
    Ocena: 0

    Brawo Policja!! – kolizja o godz. 17.00; jest godz. 20.00 auta dalej stoją na skrzyżowaniu. Jeśli to koalicja, dlaczego auta nie są już dawno usunięte z skrzyżowania? 3 h na obsługę kolizji to mało dla naszych „dzielnych stróżów prawa”?

    • Ocena: 0

      w artykule masz napisane że kierująca audi wymagała pomocy lekarzy, tak więc albo czekali na decyzję lekarzy co się stało albo prowadzili sprawę tak jak by to był wypadek a nie kolizja

  10. Oni nie pracują na akord czy zlecenie tylko na dniówkę i lata służby.