Po pijanemu wyjechał na miasto. Przed skrzyżowaniem wjechał w porsche (zdjęcia)
20:45 25-05-2020 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 18:30 na ul. Szeligowskiego w Lublinie. Przed skrzyżowaniem z al. Smorawińskiego zderzyły się dwa samochody osobowe: porsche i daewoo. Na miejscu interweniowała policja.
Jak wstępnie ustalono, oba pojazdy poruszały się w tym samym kierunku. Kierowca porsche zatrzymał się przed skrzyżowaniem i oczekiwał na zielone światło. Po chwili w tył jego auta wjechał kierowca daewoo.
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Badanie alkomatem wykazało, że sprawca kolizji był pijany. Miał bowiem 1,5 promila alkoholu w organizmie. Teraz kierowcy daewoo grozi do dwóch lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna. Będzie również musiał pokryć koszty naprawy uszkodzonego przez siebie pojazdu.






(fot. lublin112)
Na propsie, mógł wjechać w jakieś Tico przecież.
Ahahaha jak mu wycena naprawy panamery przyjdzie to dopiero sie chłop zapije ahahahahaha
ten zderzak więcej warty niż to jego Daewoo…
Zderzak?
Zakładam, że sama zaślepka haha holowniczego jest więcej warta.
Części do Porsche są piekielnie drogie.
Myslalem ze to porsche takie rozbite, a to bylo daewoo.
On przez parę godzin szukał najdroższego zderzaka w mieście, żeby miał co wnukom opowiadać.
Ale realnie nawet cały, sprawny lanos nie wystarczy na naprawę, zwłaszcza jak fakturę wystawi serwis porsche.
Nowy lanos z salonu by nie wystarczył hahahaha ;d
Koło 30 tys zapłaci + za swój.
Jaka jest szansa, że po pijanemu uderzysz w Porsche? Do tego starym Daewoo?
Jeden jechał porsche szybka fura a za nim lanosem go gonił i jeszcze chcial wyprzedzić lecz nie widzial dobrze na którym pasie stoi porsche
Powolniakiem nie był on .
jedno jest pewne – już nigdzie nie ubezpieczy samochodu 🙂
na przedostatnim zdjęciu dobitnie widać różnicę zniszczeń w aucie za 500 tysięcy i za 500 złotych 😀 w porsche lekko zderzak przerysowany, w lanosie pół przodu nie ma
Ta – a ten wydech w Panamerze to sam się pogiął.
Dopiero jak zdejmą zderzak, to będzie widać na ile się zrobił kipisz pod spodem.
Jak trzeba będzie podłogę wyciągać to imprezę na ponad stówę będzie miał ubezpieczyciel Lanosa… bo w to, że z pijusa regresem coś ściągną raczej wątpię… no chyba, że ma (a właściwie to miał) mieszkanie.
Tylko ze w takim samochodzie za 500tys kazdy detal kosztuje gruuuubo. Zderzak to pewnie z 10 tys. Jakies nadkola zaslepki, jak lampa pekla to tez sporo kasy. Sadze ze naprawa panamery na nowych fabrycznie czesciach to 30-35k minimum.
przecież tylko tablica odpadła.