Po pijanemu uruchomił ciągnik, przejechana przez maszynę kobieta zginęła. Mężczyzna nie trafi do więzienia
17:54 15-10-2019 | Autor: redakcja
Przed Sądem Rejonowym w Puławach zapadł wyrok w sprawie tragicznego w skutkach wypadku podczas zbioru truskawek. Zdarzenie miało miejsce 30 maja ub. roku w miejscowości Nowy Pożóg w gminie Końskowola w powiecie puławskim. Na jednym z pól prowadzony był zbiór truskawek. Następnie trzy kobiety przystąpiły do szypułkowania owoców. Około godziny 16:15 poprosiły sąsiada, Zbigniewa P., aby ten napompował koło w wózku, którym woziły zebrane truskawki.
Obok stał ciągnik rolniczy, więc mężczyzna postanowił wykorzystać znajdującą się w nim sprężarkę. Podłączył do niej przewód ciśnieniowy, a następnie uruchomił silnik. Wtedy pojazd nagle ruszył i potrącił kobiety. Maszyna przejechała po jednej z nich, po czym zatrzymała się uderzając w rosnące w pobliżu drzewo.
Jednej z poszkodowanych, która odniosła najcięższe obrażenia ciała, nie udało się uratować życia. 55-latka zmarła na miejscu. Pozostałe kobiety przetransportowano do szpitali. Jedną śmigłowcem do Lublina, drugą karetką do Puław.
Badanie alkomatem wykazało, że 52-letni Zbigniew P. był pijany. Mężczyzna miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu został przesłuchany. Przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Jak tłumaczył, sądził, że ciągnik znajduje się na biegu jałowym. Mężczyźnie przedstawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci kobiety oraz spowodowania obrażeń ciała u dwóch kolejnych. Następnie sprawa trafiła do sądu.
Ponieważ wszystko wydarzyło się na polu, a mężczyzna nawet nie wsiadał za kierownicę ciągnika, zdarzenia nie rozpatrywano pod kątem wypadku komunikacyjnego, lecz jako nieszczęśliwy wypadek. Przed sądem Zbigniew P. również przyznał się do winy, potwierdził także złożone wcześniej zeznania. Sąd uznał go za winnego śmierci 55-latki i skazał na karę roku pozbawienia wolności. Jej wykonanie zostało zawieszone na okres próby wynoszący dwa lata. Mężczyzna ma również zapłacić 500 złotych grzywny.
Wyrok nie jest prawomocny.
(fot. pixabay.com – zdjęcie ilustracyjne)
Nie wierzę.
Mój kolega z klasy zabił stara babcie autem. Pani nagle wyszła na jednie zza auta wprost pod koła noi ”bęc” stało się. Nawet mandatu nie dostał.
Ty to jakiś żart??? Śmieszny wyrok.
Niedawno płakaliśmy na pogrzebie ******, któremu też sąd szczodrze dowalił „zawiasy”. Dzięki szanownemu sędziemu/szanownej sędzinie za wspieranie mechanizmów uzależnień, dzięki za nie pozwalanie nałogowcowi na odczucie negatywnych skutków uzależnienia. Dzięki.
Mam nadzieję,że rodzina zmarłej kobiety z pomocą dobrego papugi postara się o wysokie zadośćuczynienie.
ten wyrok to jakieś kuriozum , aż trudno uwierzyć.
normalnie niewieżę że to taki wyrok, to są jakieś kpiny
Do pudła z wsiową moczymordą i zasądzić wysokie odszkodowanie dla rodziny
Sendzio / nie sędzio/ bo za takiego się uważasz takie wyroki możesz wydawać w Amazonii ,dzikusom wszystko jedno a nie cywilizowanym ludziom.
to już nawet nie jest kpina z ludzkiego życia ,czy porażka zawodu sędziowskiego , nawet trudno to nazwać nieporozumieniem ,
Sond uwierzył że pijany w sztok jełop myślał że traktor jest na luzie , podkreślam 'myślał’ .
Sprawiedliwość jest na dnie a prawa nie ma zatem
Sprawiedliwy wyrok. Serio. Jestem pewien, że chłop swoje wycierpiał i jeszcze wycierpi. Można oczywiście zamknąc w więzieniu – za pół roku by sie powiesił. Oczywiście, że szkoda tej babki.
Powiedz to jej rodzinie netowy mądralo
Teraz sie zastanów byłbyś trzeźwy i zrobiłbyś to samo durniu ciągnik można odpalić stojąc obok niego a te kobiety zawróciły mu tyłek pewnie byś był zajety czym innym i na gderanie o napompowanie koła zareagował byś tak samo czyli podłączył byś przewód dodalbys gazu rączką nacisnął byś guzik a traktor by pojechal gdzie by chciał w dodatku ze pewnie ten traktor nie byl jego i nim nie przyjechalto nie mógł wpaść na pomysł ze ktoś go zostawil na biegu oczywiscie jezeli nie było spadku terenu. Durnie durnie durnie nikt inny sie nie wypowiada.