Jechał za szybko nissanem, zatrzymał się w lesie. 18-latek dostał mandat (zdjęcia)
18:43 15-10-2019 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek na trasie Tomaszów Lubelski – Susiec. Służby ratunkowe otrzymał informację, że na wyjeździe z Tomaszowa Lubelskiego pojazd osobowy wypadł z drogi i uderzył w drzewa.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego i policja. Jak ustalili policjanci, 18-latek kierujący pojazdem osobowym marki Nissan, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, wjechał do przydrożnego rowu i uderzył w drzewo.
Kierującemu pojazdem oraz 17-letniemu pasażerowi nic się nie stało. Młody kierowca był trzeźwy. Policjanci nałożyli na 18-latka mandat karny. Zatrzymali również dowód rejestracyjny pojazdu.


(fot. Policja Tomaszów Lubelski)
W szkole zaliczą mu brak nieobecności jako wagary. Nie wiem jak się wytłumaczy z nieobecności w szkole ojcu.
Ja za wagary dostałbym po dupie sznurem od żelazka. W moim przypadku to pikuś, sznury kiedyś można było odłączyć od żelazka. Tu ojciec może przez przypadek i żelazkiem go potraktować. Szkoda chłopaka, bo tylko do szkoły się spieszył.
Szkoda drzewa niestety dalej bedzie zagrożeniem
„Policjanci nałożyli na 18-latka mandat karny”
Teraz jeszcze kara nałożona przez ojca i może coś zaskoczy w tych szarych komórkach, że taka osoba (w tym wieku) umiejętności ma mierne.
Generalnie pokolenie wychowane przed komputerem jest moim zdaniem znacznie gorzej przystosowane do realiów niż wcześniejsze pokolenia.
Dowód rejestracyjny to mu już chyba będzie nie potrzebny.
Powinni jeszcze zatrzymać PJ
tu się puknie tam się sztuknie i będzie jak nowy, prawda Panowie lakiernicy i blacharze?
Dynamit w nodze byl.kolejny mlody mistrz kierownicy dobrze ze tak tylko zakonczyl.
Drzewa nie usluchaly komendy młodego, szybkiego, gniewnego „z drogi śledzie, bokrol jedzie” ibylo bec! Teraz zapewne razem z ojcem wspierają się twierdzeniem, że drzewa winne.
wydawało mu się że już jest kierowcą, na szczęście dostał szansę
Mieli szczęście ostatni raz. Następnym razem grabarz będzie miał szczęście.