Po opadach deszczu na tej ulicy tworzy się rozlewisko. Doraźne naprawy nic nie dają, mieszkańcy mają dość (zdjęcia)
15:25 02-06-2020 | Autor: redakcja
Niestety tak w XXI wieku wygląda jedna z ulic Lublina. Po większych opadach deszczu pojawia się na niej ogromne rozlewisko uniemożliwiające przejazd samochodem lub przejście suchą nogą. Nie raz w tym miejscu interweniowała straż pożarna. Mieszkańcy ul. Trześniowskiej mają dosyć takiej sytuacji.
– Do tej pory nikt nic nie zrobił. Straż troszkę wody wypompowała na pole i dziś wróciła woda z pola znów na drogę. Prezydent w tym roku po 15 latach obietnic obiecał, że droga będzie. Żyjemy tu od 15 lat, płacimy podatki za warunki miejskie, a mieszkamy gorzej niż na wsi. Nie ma tu nic. Kanalizacji, drogi, chodnika, latarni, śmietnika, Internetu, NIC! – napisał do nas rozgoryczony pan Rafał, który zna sytuację od lat i od którego otrzymaliśmy zdjęcia.
Prace doraźne przy naprawach drogi nic nie dają, mija jakiś czas i sytuacja wraca to tej, którą widać na fotografiach.
– Dzieci dostają kamieniami po ciele przez przejeżdżając czasem z dużą prędkością samochody. Samochody tracą szyby i zawieszenia kilka razy do roku. Drogowcy łatają te dziury kurzem i kamieniami, które są do pierwszego deszczu i tak łatają od 15 lat. Wydali na ten proceder tyle pieniędzy, że mogliby połączyć już „Trześniowską z A2”. Niegospodarność, oszustwo i zero szacunku do ludzi – dodaje pan Rafał.
Jak poinformował nas Grzegorz Jędrek z Urzędu Miasta Lublin, zlecone zostały prace naprawcze i uzupełnienie ubytków na ul. Trześniowskiej, na odcinku gruntowym ulepszonym kruszywem i destruktem bitumicznym. Prace te mają zostać wykonane do tego piątku.
Mieszkańcy ul. Trześniowskiej ostrzegają, że złożą pozew zbiorowy, za niegospodarność oraz szkody jakie ponoszą przez wiele lat. Jednocześnie pytają, ile już pieniędzy zostało bez sensu wydanych na te doraźne „naprawy”. Nie wierzą w zapewnienia remontu ulicy i zaznaczają, że od lat nie ma pieniędzy na wyremontowanie ul. Trześniowskiej.
Tak po opadach deszczu wygląda ta ulica







(fot. nadesłane – Rafał)
A czy ktoś komuś kazał w tym miejscu budować dom i mieszkać?
Nie!
Więc w czym problem? Są mieszkania w blokach, są chodniki, latarnie, śmietniki i wszystko o czym Pan pisze. Tu widzę kolejnych „nowobogackich” i ich problem pod tytułem „mi się przecież należy”
Należy to się pięćset plusom jeśli już …
Taki mały zawistny suweren jesteś ? Czy kozak w necie ?
Najpierw trzeba zrobić infrastrukturę pod drogową. Kanalizację, elektrykę, latarnie, internet itp. a potem położyć asfalt. Jest to chyba logiczne.
W POLSCE? XD
hej bogate jesteśta to się zrzućta po trochu z sasiadami za miedzy na kilka km smoły ze żwirem a nie do gazet internetowych lamentujecie z bogiem zostańcie….. paaaaa sołtys z kminkowej
popieram
były inne działki przy asfalcie a nie pachcjąsie w to goono na trzeniowskiej
teraz tam bagno a jak wyschnie to masakryczny pył
Jaka ulica-taka dzielnica…
Woda mi się wlewa do mojego Tico 🙁
ładna wieś , na wsi błotko być musi , traktorem zawsze przejedzie
Rondo niech wam zrobią od razu . To i wypadków nie będzie . A i światła oczywiście .
Kupiliśmy , wybudowaliśmy i nie chcemy żeby woda wlewała nam się do rezydencji
Ale zawistnych pachołów w komentarzach!
A prawda tak że gminy lepiej się ogarniają i pod względem dróg i ich odśnieżania lepiej od miasta, ale jaki pan taki ….
to nie gmina tylko miasto lublin.. panie ogarnięty
Przecież widać że to Żukowo w gminie albo na wiosce mało prawdopodobne ale jeszcze tragedii nie ma. Co to jest, te pare wiader wody na fury mieszkańców Volvo XC, BMW Z, Audi Q.
Trzeba było na Żuka głosować a teraz płakać on ma gdzieś wasza ulice myśli gdzie jeszcze deweloperom działki sprzedać przed końcem kadencji.