07/06/2026
690 680 960

Po 70 latach Sobiesław Zasada wsiadł za kierownicę BMW 328. Przejechał ulicami Lublina, jak w 1952 roku (zdjęcia, wideo)

Organizowane przez kilka lat wyścigi Grand Prix Lublina cieszyły się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców. Triumfator jednego z nich, Sobiesław Zasada, po latach ponownie pokonał trasę, do tego tym samym autem, które zapewniło mu najważniejszy z pucharów, jakie zdobył.

Pod koniec października 1952 roku odbyły się wyścigi Grand Prix Lublina. Trasę wytyczono w samym centrum miasta. Zawodnicy wystartowali sprzed poczty głównej na Krakowskim Przedmieściu, przejechali m.in. ul. Chopina i Narutowicza. Była to pierwsza tego typu impreza w stolicy naszego regionu i cieszyła się ona ogromnym zainteresowaniem mieszkańców. Rajdowcom kibicowało kilkanaście tysięcy osób.

Zawodnicy poruszali się pojazdami takimi jak: Citroen 11, BMW 325i, a nawet Bugatti 35C, które rozwijały prędkość ponad 200 km/h. Zwycięstwo w jednym z nich odniósł Sobiesław Zasada, który kierował BMW 328. Były to pierwsze zawody, które wygrał, a zdobyty w nich puchar, jak podkreśla rajdowiec, jest dla niego najważniejszy ze wszystkich, jakie zdobył.

Po 70 latach, w rocznicę tego wydarzenia, dziennikarz motoryzacyjny i współzałożyciel Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach – Patryk Mikiciuk, wraz z załogą magazynu Classicauto, postanowili odtworzyć trasę, jaką pokonywali wówczas rajdowcy. Jednak nie byle jakim autem.

Namówiono Sobiesława Zasadę, aby udostępnił wciąż należące do niego to samo BMW 328, w którym triumfował w Grand Prix Lublina. Osobiście również zasiadł za jego kierownicą. Na pojeździe umieszczono też replikę tablic rejestracyjnych, jakie w 1952 roku posiadało auto. Oczywiście postarano się o zgodę Urzędu Miasta na przejazd m.in. ulicą Zamkową, uliczkami Starego Miasta czy też deptakiem.

Projekt zrealizowano w pierwszej połowie września. Pojazd ustawiony został również w tych samych miejscach, co na historycznych zdjęciach, aby wykonać współczesne fotografie w takich samych ujęciach. Jak to wszystko wyglądało można obejrzeć na filmie Patryka Mikiciuka, a także w najnowszym wydaniu Classicauto.

(fot. Patryk Mikiciuk, Classicauto, LOT Metropolia Lublin)

37 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Ile ofiar?

  2. Równi i równiejsi.
    Kto mu pozwolił wjechać na Stare Miasto?
    Ciekawe ile i czy w ogóle zapłacił mandat karny?
    Gdzie była Straż Miejska?

  3. Świetna reklama patoparkowania.

  4. Dziadek ostatnio potrącił dziecko, więc niech już lepiej nie jeździ.

  5. Oto jak to gimbdurnie odezwały się ze swoją wiedzą. Gmbaza was rozwaliła i jesteście nic nie znaczącą bandą rorozwydrzonych bahorów. zasada to dla tych ludzi była sława i klasa. Co wy możecie wiedzieć o dumie z bycia Polakiem? Z was zrobiono bezwolną sterowalną masę bez żadnych ambicji smarkaczy.

  6. Oto odezwali się specjaliści po gimnazjum. Co wy możecie wiedzieć o dumie bycia Polakiem. Ile to dla ówczesnych biednych ludzi znaczyło? Wy jesteście tylko sterowalną przez media bezwolną masą kukiełek. Nic sami nie możecie osiągnąć.

  7. to mu nie zabrali kwitów? Znany polski rajdowiec Sobiesław Zasada potrącił 10-latkę na przejściu dla pieszych w Krakowie. Informację „Super Expressu” potwierdza w rozmowie z RMF FM krakowska policja. Sam rajdowiec twierdzi natomiast, że dziewczynka przewróciła się sama. Jak informuje policja, do zdarzenia doszło 13 października.

  8. wjechał w dziecko na pasach ostatnio i nic? syndrom sławnych w polsce , nietykalni ?

  9. PR niezły. W 1995 roku (chyba taka jest oficjalna data założenia Muzeum) Patryczek (rocznik 1982) miał 13 lat. A tu czytamy: współzałożyciel Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach. Redakcji za taki humor nie winię – zapewne „ktoś” przekazał takie info. Ja Patryczka „cenię” za jego szeroką wiedzę i rzetelność w przygotowaniach materiału. Np. takie zdanie (nie cytuję dosłownie) :” wyobrażam sobie jak ówcześni ministrowie rozjeżdżali się takimi limuzynami po całej Polsce do swoich ministerstw”. Koniec cytatu. Oklaski. Dziękuję. Tatko synka przepchnął do tej tv i tak rośnie wątpliwa legenda. Inną całkiem historią jest to jak powstawała kolekcja w Otrębusach – starsi datą opowiadali mało ciekawe historie. Włącznie z pewną rozgrabioną po śmierci właściciela kolekcją. Wiele osób wie, mało kto chce mówić o tym głośno. Trochę smuteczek jak by to młodzież powiedziała.

    • Ocena: 0

      Jeszcze bardziej ciekawa jest historia prawdziwego współzałożyciela któremu piss ustawą dezubekizacyjną obniżył emeryturę…

  10. To BMW Pan Zasada kupił będąc studentem zdaje się, a piniążki skąd miał… ? 🙂