Płonie restauracja „U Braci Mazur” w Lublinie. Trwa akcja gaśnicza, ulica jest całkowicie zablokowana (wideo, zdjęcia)
23:07 10-02-2021 | Autor: redakcja
Dym wydobywający się w restauracji „U Braci Mazur” przy ul. Zana w Lublinie został zauważony w środę około godziny 21:30. Pożar dostrzegli przejeżdżający obok funkcjonariusze drogówki. Od razu powiadomili o wszystkim dyżurnego, sami zaś chwycili za gaśnice i pobiegli w stronę budynku. Jednak ogień był już tak duży, że nie było szans na jego opanowanie.
Po chwili na miejsce przyjechali strażacy. Obecnie cały czas trwa akcja gaśnicza. Jak nas poinformowano, spaliło się wnętrze budynku, płomienie dostały się też do konstrukcji dachu. Dlatego też ten jest rozbierany aby móc ugasić wciąż tlące się elementy.
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. W momencie pojawienia się ognia lokal był już nieczynny. W środku nie było też pracowników. Na chwilę obecną nie jest jeszcze znana przyczyna pożaru. Na miejscu interweniował również zespół ratownictwa medycznego, pogotowie energetyczne oraz gazowe. Występują utrudnienia w ruchu. Ul. Zana jest w tym miejscu całkowicie zablokowana.
Galeria zdjęć
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
Czy prawo prasowe dopuszcza lokowanie produktu w ten sposób?
Weź idź spać. Na zdjęciu masz iveco też lokowanie? No i volkswagena, renaulta i scanię hahaha też lokowanie? Nie bądź śmieszny. A i Stihla hahaha
nigdy nie słyszało się o tylu pożarach knajp i magazynów, jak podczas lockdownu.
słyszało, u Reymonta, w Ziemi Obiecanej, chodziło o to samo
Najwięcej do powiedzenia mają tacy pogromcy głupoty co najmniej wiedzą. Zobacz sobie deklu jak wygląda prawo prasowe w Polsce i co można umieszczać a co nie.
może ktoś je podpala żeby przejąć ????!!!! to super knajpa…dobre jedzenie za przystępną cenę…zawsze wszystko świeże i pyszne…
Efekt lockdownu..??
Jedyna metoda na przetrwanie to odszkodowanie. Chore czasy
nie dostaną, w dużej mierze ten budynek to samowola, jeśli ktoś ma minimalne pojęcie o budownictwie to od razu się zorientuje. Nawet jeśli nadzór budowlany nie będzie się czepiał to ubezpieczyciel ich zje. Nici z kasy…. Dlatego lepiej robić wszystko zgodnie z prawem
przetrwa to ubezpieczyciel. myślisz, że nie zauważyli wzrostu „wypadków”? tam są cwani śledczy i prawnicy, zwykły człowiek nie wygra w sądzie.
Ubezpieczyciele największe opory mają jak dojdzie do wypłaty odszkodowania – wcześniej przy pobieraniu kolejnych rat składek oporu nijakiego nie mieli, dawali sobie radę nawet bez prawników.
Znowu?!
Bez przerwy pożary, w całej Polsce- o co chodzi? Nigdy tego nie było.
Ta sama knajpa paliła się jeszcze zanim pierwszy chińczyk zjadł trefnego nietoperza.
Chyba koło tej knajpy się paliło kiedyś
Odszkodowanko?
Też prosiłbym o ogień, jakby ktoś mi na ta zarabiać zabraniał. Chybbbba, że RZĄDdałby złotówkę więcej ????
W żadnym innym lokalu tych właścicieli nie słyszałem o pożarze, rozumiem gdyby mieli jeden lokal i lockdown zniweczyl by im plany na biznes.
Chłopaki (wlasciciele) zarabiają na prowadzeniu tego biznesu mnóstwo kasy. Sami napewno nie doprowadzali do pożaru, bo to sie całkowicie nie kalkuluje. To co dostaną z odszkodowania to jedno, drugie lokal bedzie stał bezużytecznie do momentu zakończenia remontu. W tym czasie stracą dużo więcej niż zostanie z odszkodowania.
Nie nazwał bym tego budynkiem – mało kto pamięta, że zaczęło się od jednej przyczepy mieszkalnej i z czasem pojawiały się kolejne dobudówki. To była kwestia czasu kiedy się to coś zapali a nie jest to pierwszy raz.