Plakaty wyborcze na drzewach. Kandydatka na radną nie wiedziała, że to pomniki przyrody
16:46 10-10-2018 | Autor: redakcja
We wtorek jeden z naszych czytelników zalarmował nas, o postępowaniu kandydatki do Rady Powiatu Lubelskiego z terenu gmin Jabłonna, Głusk i Strzyżewice. Mianowicie na drzewach znajdujących się przy drodze od Prawiednik do Strzyżewic, umieszczone zostały jej plakaty wyborcze. Nie oszczędzono nawet tych, najbardziej okazałych drzew, czy też uznanych za pomniki przyrody. Co najbardziej jednak zbulwersowało naszego czytelnika, plakaty z wizerunkiem Magdaleny Ostapińskiej metalowymi zszywkami przytwierdzono na ponad stuletnich lipach w chronionej prawem Alei Rohlandów w Pszczelej Woli.
Zlokalizowany tuż obok pałac z 1852 roku wraz z parkiem oraz aleją lipową jest jednym z ważniejszych zabytków na terenie gminy. Sama Aleja Rohlandów ma długość 520 m i jest złożona z 92 pomnikowych drzew. Plakat umieszczono również na drzewie w Piotrowicach, które ma najgrubszy pień w całej okolicy.
Po naszej interwencji kandydatka zadeklarowała, że plakaty z drzew, które są pomnikami przyrody, zostaną usunięte. Jak wyjaśniała nam Magdalena Ostapińska, „nie wiedziała o takim miejscu jak Aleja Rohlandów, ponieważ mieszka w Jabłonnie od 7 lat”. Dzisiaj otrzymaliśmy informację, że kandydatka faktycznie usunęła plakaty. Jak tłumaczy nasz czytelnik, jednak tylko z Alei Rohlandów. Na pozostałych drzewach od Osmolic po Piotrowice wciąż wiszą. Magdalena Ostapińska tłumaczy, że ma prawo wieszać plakaty na drzewach pod warunkiem, ze po wyborach zostaną one zdjęte.
AKTUALIZACJA 18:38
Jak poinformowała nas Magdalena Ostapińska plakaty wyborcze zostały usunięte z drzew, łącznie 9 sztuk.







(fot. nadesłane – Marcin)
I tak się sami kandydaci eliminują z szans na wygraną. Jeżeli niszczy wszystko dla wygranej to znaczy że po wyborach nikt poza własnym interesem nie ma dla niej znaczenia.
To ma być darmowa reklama przedwyborcza czy przestroga ??
Zawsze głosuję tylko na tych, którzy nie zaśmiecają przestrzeni publicznej swoimi podobiznami.
„Jak wyjaśniała nam Magdalena Ostapińska, „nie wiedziała o takim miejscu jak Aleja Rohlandów, ponieważ mieszka w Jabłonnie od 7 lat””
– „gratuluję” kandydatki hehehe ciekawe jak te plakaty będą zdejmować, pewnie będą zrywać a te metalowe wszywki zostaną w drzewach
Nie ładnie szanowna kandydatko. Nie wie Pani o podstawowych zagadnieniach a chce Pani kandydować na radną i festiwal wpadek rozpoczynać? Paliwo dla konkurencji o swej niekompetencji. Było zaufanych ludzi do rozmieszczania plakatów zatrudnić a nie po taniości od konkurencji.
„Magdalena Ostapińska tłumaczy, że ma prawo wieszać plakaty na drzewach pod warunkiem, ze po wyborach zostaną one zdjęte.” – ” wieszać”, a przybijać to jest jednak różnica durna babo!
kolejny bierny piSSiewicz…
A co tam jakaś Aleja Rohlandów, co tam zabytek przyrody. Szyszko pozwala na wycinanie Puszczy to i takie mierne zabytki się wytnie. Pis to nie partia to stan umysłu.
Pani kandydatko, czy w tym pędzie po władzę będzie Pani wiedziała z jakiego okręgu Pani kandyduje?
Wątpię, skoro Pani nie zna terenu. Siedem lat to mało, ale z drugiej strony dużo. Czas na wycieczkę krajoznawczą – władza zobowiazuje.
Dobra zmiana… tfu