Plaga kradzieży katalizatorów w Lublinie. Złodzieje działają kilka minut i znikają (zdjęcia)
18:09 19-03-2021 | Autor: redakcja
Od kilku miesięcy w Lublinie, na parkingach rozsianych po mieście, najczęściej nocami, działają złodzieje katalizatorów. Do kradzieży dochodzi w różnych częściach miasta, od Czechowa po Felin.
Nasi Czytelnicy od pewnego casu informują nas o tym procederze. Wycięty katalizator z pojazdu to strata od kilkuset złotych do nawet kilkunastu tysięcy. Złodzieje podjeżdżają pod upatrzone auto, a następnie w kilka minut wycinają katalizator i znikają z miejsca przestępstwa. Do kradzieży w ostatnim czasie doszło m.in. na Felinie, Czechowie i Czubach.
W lutym 2021 r. lubelscy policjanci zatrzymali dwóch obywateli Gruzji w wieku 26 i 31 lat. Mężczyźni usłyszeli zarzuty dotyczące łącznie 10 kradzieży katalizatorów o wartości blisko 20 tysięcy złotych. Mężczyźni decyzją prokuratora zostali oddani po dozór policji.
Od tamtego czasu na terenie Lublina niestety nadal dochodzi do kradzieży katalizatorów. Poszkodowani za naszym pośrednictwem apelują do mieszkańców, aby zwrócili szczególną uwagę na podejrzane osoby kręcące się nocą na parkingach, a także proszą wszystkie osoby, które były świadkami kradzieży o kontakt z policją.


(fot. nadesłane)
Przecież ktoś to skupuje… jak sprzedajesz złom to biorą dane z dowodu, a tu chowają w kieszeń są na nich jakieś numery, ktoś je oferuje do sprzedaży to nie szpilka czy igła można sprawdzić
pewnie nie wiesz, ale żaden złom czy autokasacja nie mogą oficjalnie przyjąć katalizatora – chyba że z całym autem. a skoro zbyt mają na lewo, to na jakie spisywanie z dowodu liczysz?
Nic dziwnego pallad droższy od złota 😉
m.bankier.pl/notowania/surowce/PALLAD
Rękę uciąć i będzie wiadomo kto złodziej! Życzę takiemu złodziejowi, by podczas akcji karoseria przygniotła mu klejnoty. Może wówczas zrobi karierę w operze?
Będą kraść dopóki będzie zbyt. Jak nie będzie można sprzedać nikt nie będzie kradł. To jest tak jak kiedyś radia kradli. Teraz radia samochodowe nie giną, bo każdy ma w swoim, ale pewnie też dlatego że zabudowane razem z inną elektroniką razem.
Niezłe muszą się na gimnastykowac żeby wyciąć katalizator w środku nocy
Żadna filozofia.
Podnośnik, piła szablasta i 2 minuty strachu.
Nożyce rolkowe.
No albo nożyce do rur… do wyboru, do koloru.
No to już wiemy kto kradnie,skoro wiesz czym ciać i jak
nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić przecież brzeszczotem nie tna tym bardziej flexem, może laser?
Latarka na czole. Podnośnik. Szybka akcja. Zobacz film na jutubie.. Gora 2 minuty im to zajmuje..
Strata katalizatora + sondy 2 szt. bez tego nie ma jazdy. Dobrze źe mój stoi w garaźu , byl czas źe co obejrzałem to czegoś brakowało , kapsle na alufelgi ,to kratki maskujące , teraz się nie martwię.
Taaa…mojemu ojcu wycięli w samochodzie stojącym w garażu. Swoją drogą, już 7 lat temu rozmawiałem z lublin112 na ten temat
Parkowanie pod chmurką w mieście patologii i libacji to proszenie się o kłopoty.
Patologia przyjechała z zagranicy i kradną tutaj.
Mój ałdi niema takiegoś czego pot spotem
Dlatego ludzie ze zglebionymi autami śpią spokojnie 😀
i stoi sobie takie zglebione auto na parkingu, bo na miejskie drogi potrzeba terenówki.
przy zwykłym samochodzie trzeba jechać non stop slalomem.
Gruzini pod dozorem policji. Dobre sobie. Nocami ich pilnują?