Pijany strażnik więzienny wpadł za kierownicą opla. Funkcjonariusze nie chcą z nim pracować, obawiają się mataczenia w sprawie
16:46 12-05-2022 | Autor: redakcja
16:46 12-05-2022 | Autor: redakcja
Co się zdarzyło w Vegas, zostaje w Vegas.
To w końcu kto prawdę mówi, policjanty czy rzecznik? Bo z tego wynika, ze skoro nie poniósł żadnych konsekwencji to nadal normalnie pracuje, a z kolei rzecznik mówi że został zawieszony. Więc?
A co się stało się pod Jeszewem? Co się stało się?
Kto donosem wojuje..
dalej jeździ samochodem? nie zatrzymali prawa jazdy?
Co kierowca opla może, to nie ty prokuratorze. Dać nagrodę i podwyżkę, niech wychyli w pracy łyżkę.
To normalne w A Ś Lublin i to nie on jeden chleje w pracy i po pracy wystarczy podjechać na południową na koniec zmiany 18;00 lub 6;00 !!!Szkoda ,że nikt tego gnojowiska nie zamknął bo kiedyś kogoś zabiją!!!!
Ogólnie to tragizm… Wszędzie konfidenci… Zapewne to jakiś Dowódca lub ktoś kto trzyma porządek… Łajzy a nie koledzy z pracy.